Wspólnymi siłami do celu

swietochlowiceKtoś kiedyś powiedział, że jeżeli potrafisz o czymś marzyć, to tym bardziej potrafisz tego dokonać. Nawet jeśli to marzenie wydawać się może utopijne, to tym bardziej motywować może do urzeczywistnienia swych pragnień. A jeśli te marzenie podziela więcej osób, to już połowa sukcesu. Nie istnieje wtedy słowo „niemożliwe, nie da się, to niewykonalne…” Tacy właśnie są kibicie Śląska Świętochłowice. Pokazują, że marzenia są od tego, by je realizować a wiara i nadzieja dodaje tylko sił.

 

Jeden cel, pasja – to właśnie połączyło kilkadziesiąt osób ze Świętochłowic, oddanych całym sercem we wspólne dobro, wspólne zamiłowanie - w reaktywację żużla, angażujących się poprzez wolontariat w pracę, także ku upamiętnieniu i popularyzacji postaci zasłużonych, utytułowanych legend czarnego sportu.

Wszystko zaczęło się jakiś czas temu od niewielkiej grupki osób, którym losy przyszłości żużla, jak i stadionu „Skałka”, nie były obojętne. Klub Śląsk Świętochłowice zawiesił swą działalność w 2002 roku. Po przeszło 10 latach próbujemy, wspólnymi siłami i naszymi rękami, odrodzić i powołać ponownie klub do życia. Reaktywować drużynę, dzięki której przez lata całe miasto spotykało się w niedzielne popołudnie na miejskim stadionie by przeżywać emocje wraz z zawodnikami.
Na dzień dzisiejszy istnieje Klub Kibica Śląska Świętochłowice. Jest to grupa kilkudziesięciu osób, w różnym wieku czy pozycji społecznej, ze Świętochłowic i sąsiednich miast, zaangażowanych w działalność, wkładających mnóstwo pracy, poświęcenia i serca w Klub Kibica, stale wierząc i dążąc do tego, aby spełnić swoje oraz mieszkańców Śląska nadzieje i marzenia.

Jak na skalę przedsięwzięcia to niewiele osób. Ale to „wolontariusze”, którzy po pracy w hucie, kopalni czy innych zakładach pracy, przychodzą na stadion Skałki przy ul. Bytomskiej 40 w Świętochłowicach tylko po to, by pomóc przy porządkowaniu toru, zrekonstruowaniu band,  myciu krzesełek, wyrywaniu chwastów na sektorze, przy naprawieniu ogrodzenia. Robią to własnymi rękami, jak tylko potrafią najlepiej, często poświęcając swój czas, swe fundusze, przynosząc swój sprzęt: grabie, taczki, łopaty, gwoździe… Robią to bezinteresownie, z własnej nie przymuszonej woli, nie dostając za to żadnego wynagrodzenia. Dzięki takim porządkom na torze oraz organizacji i współpracy ochotników, udało nam się zaprosić kilkukrotnie drużynę quad speedway z Częstochowy oraz Leszna aby na naszym torze rozegrali pełne zawody. Publiczność dopisała, przyszło blisko 1000 osób, którzy sobotnie popołudnie chcieli spędzić znów na Skałce, poczuć ryk motocykli i poznać czym jest quad speedway. Na ostatnich zawodach zorganizowanych w październiku  mogliśmy znów zobaczyć byłych zawodników Śląska Świętochłowice na motorach żużlowych – Jacka Folkerta, Krzysztofa Basa oraz gościa-niespodziankę, legendę polskiego żużla, który znów po wielu latach przerwy wsiadł na motor żużlowy – pana Pawła Waloszka (76 l.) – to właśnie w Śląsku, w wieku 16 lat, zaczynał swoją utytułowana karierę żużlową, zdobywając m.in. tytuł indywidualnego wicemistrza świata czy brązowy medal drużynowych mistrzostw świata.

Rodzinne miasto Świętochłowice nie mogło nie uhonorować taką legendę czarnego sportu, dlatego też w październiku decyzją Rady Miasta Świętochłowice przyjęto uchwałę, dzięki której stadion „Skałka” otrzymał imię Pawła Waloszka, natomiast prezydent Dawid Kostempski zadeklarował, iż stadion uzyska w końcu wyczekiwaną pomoc i zostanie w ostateczności wyremontowany oraz zmodernizowany. W piątek, 7 listopada,  w  czasie konferencji prasowej poznaliśmy plan odbudowy kompleksu OSiR „Skałka”. Przedstawiony został plan renowacji obiektu, w który włączyć się ma prywatny inwestor, ponieważ aktualnie Świętochłowic nie stać na sfinansowanie takiego projektu z budżetu miasta. Partner prywatny, czyli inwestor, miałby zostać wyłoniony w 2015 roku. Natomiast w 2016 roku planowane jest podpisanie umowy, by w kolejnym roku przystąpić do systematycznych prac remontowo-budowlanych. Po wstępnych rozmowach z polskimi jak i zagranicznymi inwestorami, możemy być dobrej nadziei. Świadomi są oni tego, że żużel w Świętochłowicach był niegdyś sportem numer jeden i rozumieją, że odbudowa stadionu jest priorytetem i celem nadrzędnym.

Ale zanim to nastanie, wspólnymi siłami pracujemy w kierunku spełnienia naszych marzeń.  Zamierzeniem na dzień dzisiejszy jest przystosowanie toru do szkolenia młodzieży. Jednak aby tego dokonać i by wychowanek mógł zrobić okrążenie na torze, jest potrzebna  między innymi dmuchana banda oraz wyremontowanie już istniejącej bandy. Jest to jeden z czynników aby „uruchomić tor” i uzyskać licencję na tor żużlowy a pracy jest dość sporo, również przy nawierzchni czy przy oświetleniu. Na tym głównie się skupiamy i na to szukamy funduszy,  to nasz priorytet, na którym się koncentrujemy jeśli chcemy otworzyć szkółkę. Świadomi jesteśmy tego, że to praca od podstaw – wyszkolenie młodzieży, wychowanków w szkółce będzie trwało kilka lat. Będzie to ciężka i żmudna praca, która przyniesie owoce w postaci profesjonalnie wyszkolonych juniorów gotowych do otrzymania licencji żużlowych.

Działamy na wielu płaszczyznach, m.in. poprzez propagowanie własnych gadżetów: koszulek, bluz, czapek, smyczy, kubków, które trafiają do szerokiego grona odbiorców również poza granicami kraju: do Niemiec, Szwajcarii, Czech, Belgii, Wielkiej Brytanii, Francji. Warto odnotować fakt, że dzięki naszej akcji na przestrzeni kilku miesięcy rozeszło się już blisko 800 koszulek.

Włączamy się w lokalne akcje, które organizowane są w Świętochłowicach i na terenie całego Śląska. Jedną z ostatnich, w których uczestniczyliśmy, była to wielka zbiórka dla schroniska w Chorzowie pt. „Mega paka dla zwierzaka”, dla której zorganizowaliśmy najpotrzebniejsze rzeczy aby psy i koty mogły przetrwać zimę.

Filmik pt. "Ostatnie przebudzenie" który jest dostępny na Youtube, mający już ponad 1200 odsłon, przybliża działania Klubu Kibica i Młodzieżowego Stowarzyszenia „Śląsk”: ukazuje pracę, którą wykonaliśmy przy torze i na całym stadionie aby doprowadzić go do stanu użyteczności, aby móc zorganizować na nim trening i zawody drużyny quad speedway z Częstochowy. Między ujęciami z toru, przeplatają się również zdjęcia z wyjazdów naszego Klubu na zawody ligowe, turnieje czy Grand Prix. Wszędzie dostrzec można charakterystyczne niebieskie koszulki z logiem Śląska Świętochłowice oraz napisem „Nie ma klubu, są kibicem”. Jesteśmy również obecni na Facebooku ( Speedway Śląsk Świętochłowice ), gdzie nasz profil obserwuje już ponad 4300 osób. Umieszczane są tam aktualności związane z naszą działalnością, zdjęcia z minionych wydarzeń, linki do artykułów oraz bieżące wiadomości dotyczące akcji w których braliśmy udział. 

Regularnie jeździmy do zaprzyjaźnionych klubów, m.in. do Rybnika, czy na Speedway Grand Prix, aby promować naszą ideę jaką jest wskrzeszenie klubu Śląska, który z powodzeniem występował kiedyś w ligach polskich, ale również po to, aby sportowy duch w nas nie zgasł, w końcu to żużel i miłość do tego sportu nas zjednała, a pokonanie kilkudziesięciu kilometrów nie jest nam straszne - jedziemy tam dla naszej pasji, zawsze z flagą niebiesko-białą i w naszych charakterystycznych koszulkach.

Temat „żużla” jest tu tematem drugorzędnym, warto raczej spojrzeć na pasję, zamiłowanie do sportu i pracę kilkudziesięciu osób, którzy od zera próbują wskrzesić klub, który z powodów finansowych i braku zaangażowania upadł. A przy tym spopularyzować sport, nie tylko żużel, na terenie Świętochłowic i sąsiadujących miast.

Warto przypomnieć mieszkańcom Śląska i całej Polski, że istniał taki klub jak Śląsk Świętochłowice. Młodym ludziom pokazać czym jest żużel i w jakim sporcie odnosimy teraz największe sukcesy na arenie międzynarodowej. Nam, grupce zapaleńców i pasjonatów żużla, zależy na powrocie tego czarnego sportu na Skałkę i robimy co w swojej mocy. Klub, który został założony w 1951 roku i z powodzeniem występował w ligach polskich, można wskrzesić, małymi kroczkami możemy dojść naprawdę wysoko. Łączy nas idea i wspólne zaangażowanie w to co kochamy. A ograniczenia, przeszkody? Jeśli coś kochasz, to one nie istnieją. Żużel nie tylko mieści się na stadionie, na torze, ale jest on przede wszystkim w naszych sercach.

Aleksandra Cimała

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!