Sytuacja opolskiego żużla "okiem kibica"

opoleW piątek (30.01) wieczorem miałam okazję spotkać się z dwoma przedstawicielami Klubu Kibica Kolejarza Opole i zadać im kilka pytań odnośnie bieżącej sytuacji opolskiego żużla okiem kibica. Oto wynik tego spotkania:

 

 

 

Jaka była reakcja Klubu Kibica Kolejarza Opole na wiadomość o przyznaniu licencji na starty Stowarzyszeniu HAWI Racing Team?

Zeszło z nas swego rodzaju "ciśnienie", które narastało przez cały okres oczekiwania na decyzję. W końcu udało się uzyskać Stowarzyszeniu HAWI Racing Team licencję na starty, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni- mówi Leonid Mikianiec.

 

Jak odniosą się Panowie do zarzutów obarczających winą Klub Kibica o działanie na szkodę Kolejarza Opole, które padły z ust prezesa Jerzego Drozda?

Temat Klub Kibica-Jerzy Drozd jest "wałkowany" praktycznie od momentu powstania Klubu Kibica. Na początku sezonu deklarowana jest chęć współpracy na linii Klub Kibica-Zarząd, później sezon w pewien sposób weryfikuje wcześniejsze deklaracje i pod koniec sezonu wybucha awantura. Czas pokazał, że nie da się współpracować z tym człowiekiem - mówi Leonid Mikianiec.

 

Inne osoby także próbowały współpracować z Panem Jerzym Drozdem. Tutaj przykładem może być Pan Grzegorz Sawicki, ale po krótkim czasie zrezygnował on ze współpracy - mówi Grzegorz Wesołowski. 

 

Stąd można wywnioskować, że nie tylko Klub Kibica ma problemy z brakiem porozumienia z Panem Jerzym Drozdem, ale także inne osoby - dodaje Leonid Mikianiec.

 

Czy po tych nieprzyjemnych sytuacjach, z którymi się spotkaliście Klub Kibica nadal będzie funkcjonował? Zapewne mają Panowie świadomość, że skład jaki prawdopodobnie uda się skompletować nie koniecznie będzie brylować w lidze, a to dodatkowo może demotywować.

Z racji tego, że kibicem się jest, a nie bywa nadal będziemy stać przy klubie niezależnie od tego kto będzie nim zarządzał. Najważniejsze, by była to osoba, która chce dla klubu dobrze. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że nigdy nie byliśmy przeciwko klubowi. Byliśmy przeciwni działaniom prezesa Jerzego Drozda, które naszym zdaniem nie miały na celu dobra klubu. Wszystkie akcje protestacyjne były skierowane tylko do zarządu. Nie mieliśmy pretensji do zawodników, bo oni robili co mogli. Mieliśmy pretensje jedynie do osób, które zarządzały klubem i źle to robiły, bo skończyło się tak jak się skończyło. Staramy się nie rozpamiętywać tego co było. Mamy nadzieję, że kolejny sezon przyniesie zmiany na lepsze - mówi Leonid Mikianiec. 

 

Niejednokrotnie słyszy się, że wcześniej wspomniany Pan Grzegorz Sawicki jest bardzo blisko związany z kibicami i żużlem w Opolu. Poniekąd to on postulował u władz miasta o większe zainteresowanie opolskim żużlem i dofinansowanie go. Jakie mają Panowie na ten temat zdanie?

Cieszy nas to, że znalazła się taka osoba jak Pan Grzegorz Sawicki. Znamy Go bardzo dobrze, ponieważ współpracujemy z nim już od ponad 2 lat i jesteśmy z tej współpracy zadowoleni - mówi Grzegorz Wesołowski. 

 

Pan Grzegorz Sawicki od samego początku wydawał nam się być bardzo konkretnym człowiekiem. Nie obiecywał nam niczego i nie robił nadziei na nic. Podkreślał tylko, że będzie się starał robić co tylko może dla dobra opolskiego żużla. I czas pokazał, że jego słowa były prawdziwe - mówi Leonid Mikianiec. 

 

Wracając jeszcze do wypowiedzi Pana Jerzego Drozda pojawił się w niej wątek darmowych karnetów, które rzekomo Klub Kibica chciał otrzymać. Czy taka sytuacja miała miejsce? 

W sezonie 2014 postanowiliśmy nie kupować karnetów, by wspomóc klub przez kupowanie biletu bezpośrednio przed meczem. Jedyne co otrzymaliśmy od prezesa Jerzego Drozda to kartę wjazdową dla samochodu, który służył do pomocy w pracach porządkowych na stadionie oraz wwiezienia jakiejś większej oprawy na mecz - komentuje Leonid Mikianiec.

 

Czyli zaprzecza Pan otrzymaniu darmowych karnetów?

Oczywiście, że zaprzeczam. Nikt nigdy nie chciał od zarządu darmowych wejściówek, ani nigdy ich nie otrzymał. W sezonie 2013 na początku lutego ukazały się w sprzedaży karnety i przez pierwszy miesiąc klub Kolejarz Opole dał tzw. promocję na nie. Przykładowo karnet, który kosztował 200 złotych, w promocji był do kupienia za 150 złotych. I to była jedyna ulga jaką otrzymali kibice jeżeli chodzi o karnety. Jednak każdy z nas zapłacił za nie z własnej kieszeni. Prezes Jerzy Drozd już nie pierwszy raz obarcza nas "bagażem" swoich niepowodzeń - mówi Leonid Mikianiec. 

 

7-go lutego w Opolu odbędzie się XI Opolska Gala Żużla na Lodzie. Czy jako Klub Kibica planujecie jakąś pomoc w organizacji?

W tym roku zrodził się w nas pomysł, żeby w ramach wolontariatu pomóc przy organizacji gali. Poprzez takie działanie chcemy pokazać Panu Andrzejowi Hawrylukowi, że da się z nami współpracować. Ucieszył nas fakt, że Pan Hawryluk przychylił się do naszej propozycji. Wszelkie sprawy związane z pomocą w organizacji załatwiamy z Panem Piotrem Kumiec. Mamy nadzieję, że Pan Hawryluk będzie zadowolony ze współpracy z Klubem Kibica - mówi Leonid Mikianiec. 

 

Dziękuję, że poświęcili mi Panowie chwilę uwagi. 

My również dziękujemy. 

 

źródło: info własne

 

 

 

 

 

Katarzyna Mikianiec

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!