Zengota: Zaczekajmy z wieszaniem medali

2015 zengota g3W pierwszym meczu finałowym PGE Ekstraligi Fogo Unia Leszno ośmioma punktami pokonała na wyjeździe Betard Spartę Wrocław. Jednym z twórców tego zwycięstwa był Grzegorz Zengota, który w pięciu wyścigach zdobył 11 „oczek” z bonusem. Jak „Zengi” ocenił to spotkanie?

 



Gratulacje z wygranej. Osiem punktów przed rewanżem u siebie to duże osiągnięcie. Teraz możecie z mniejszym stresem podejść do rewanżu.

Nie, to tak nie działa. Bezstresowe spotkania najczęściej źle się kończą. My jesteśmy cały czas skoncentrowani i przed nami jeszcze piętnaście na pewno trudnych wyścigów. Zaczekajmy więc z tym wieszaniem medali, bo z doświadczenia wiem, że to często się źle kończyło.

Spodziewaliście się zatem, że Sparta będzie miała takie problemy? Kontrolowaliście wynik od początku do końca.

Jak się dobrze zaczyna spotkanie i nie traci punktów już na początku, to z reguły jest łatwiej. Jeżeli ustawienia są ok już na początku, no to później jest już prościej, bo wprowadza się tylko delikatne korekty. Wiadomo wtedy, w którą stronę iść i dzisiaj wyglądało to tak, że z każdym wyścigiem czuliśmy się lepiej.

A jak ocenisz przygotowanie toru? Wyraźne pasował bardziej Wam, niż gospodarzom.

Nie wiem, co tutaj było w meczu z Unią Tarnów, więc trudno to ocenić. My przygotowaliśmy się dosyć spontanicznie, bez szukania jakiś specjalnych zagrywek ze strony gospodarzy. Zrobiliśmy u siebie tor taki, jaki nam się wydawało, że będzie i to zdało egzamin, co zresztą było dzisiaj widać.

Dzisiaj obok Nickiego Pedersena byłeś liderem Unii. Chyba masz prawo być zadowolony ze swojego występu?

Idealnie nie było, bo jednak kilka punktów potraciłem. Co prawda z bonusami zdobyłem 12 punktów, więc uciekły mi trzy „oczka”. Ale zawsze można zrobić tak, żeby było jeszcze lepiej. Ogólnie jestem zadowolony, ale zawsze są jakieś rezerwy.



źródło: informacja własna

Anna Dudek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!