Marcin Nowak, 20-latek z Leszna, podobnie jak w minionym sezonie będzie bronił barw GKM Grudziądz, teraz przygotowuje się do kolejnego, już ostatniego, sezonu w roli juniora. We wrześniu ubiegłego roku w Holandii zdobył Złoty Kask Veenoord, a miesiąc później stanął na podium w pierwszych Otwartych Indywidualnych Mistrzostwach Śląska Juniorów na świętochłowickiej Skałce ustępując jedynie Arturze Czai.
Zapytaliśmy tego sympatycznego leszczyńskiego młodzieżowca jak przebiegają przygotowania do sezonu, co myśli o obecnej sytuacji w 1 lidze oraz o swojej niedalekiej przyszłości w speedwayu...
- Podsumowując sezon 2015, startowałeś w grudziądzkim klubie w każdym meczu a twoja średnia wynosiła 0,723 w grudziądzkim klubie – jakie dostrzegasz plusy a jakie minusy zeszłego roku. Co udało się z drużyną osiągnąć a o czym najchętniej byście zapomnieli?
- Nasza bolączka były wyjazdy, nie udało nam sie wygrać żadnego meczu na wyjeździe choć indywidualnie udało mi sie na wyjeździe osiągnąć lepszą średnią biegopunktową niż u siebie. I to jest ten minus, słabsza średnia u siebie niż na wyjeździe choć powinno być zupełnie inaczej.
- Czy zmieniłbyś coś gdybyś mógł cofnąć czas do ostatnich rozgrywek? Zrobiłbyś coś inaczej, zdecydował się na inną „drogę”?
- Chyba nie, zawsze daję z siebie 101% i choć nie zawsze sie udawało to wiem że ja z siebie dałem wszystko.
- Twoje największe osiągniecie w tym sezonie – indywidualne czy drużynowe?
- Indywidualnie zdobyłem III miejsce w Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostwach Wielkopolski, a drużynowo Mistrzostwo Wielkopolski (z Unią Leszno).
- Wiek juniora rządzi się swoimi prawami. Czy kontuzje, upadki, które niewątpliwie zdarzają się u każdego młodego żużlowca, wpłynęły na Twoją jazdę?
- Zdecydowanie nie, bardzo szybko zapominam o upadkach więc myślę, że nie maja żadnego wpływu na moją jazdę.
- Obserwując ostatnie zmiany w polskim żużlu i zamieszaniu odnośnie 1 ligi, możemy zadać pytanie w jaką stronę podąża czarny sport. Jakie jest twoje zdanie o obecnej sytuacji w 1 lidze? Czy jest to sprawiedliwe połączenie? Jak Ty byś postąpił na miejscu działaczy GKSŻ?
- Temat rzeka, są tego plusy jak i minusy, ciężko jest mi na ta chwile powiedzieć czy to jest dobre rozwiązanie, na pewno więcej będziemy wiedzieli po sezonie 2016.
- Trwa okres przygotowawczy do nowego sezonu. Zawodnicy już po ostatnim meczu zaczęli przygotowania i ostro trenują przed pierwszym wyjazdem na tor. Trenujesz sam czy w grupie? Jak to przebiega? Kiedy zacząłeś? Jaki masz trening?
- Trenuje indywidualnie jak i grupowo z moim macierzystym klubem Unią Leszno. Jest to m.in. crossfit, siłownia, sala oraz bieganie w terenie. Jeśli pogoda dopisuje to korzystam z pobliskiego toru crossowego, jednak w tym momencie z motocrossem muszę się pożegnać ze względu na zła pogodę. Przygotowania zacząłem w sumie od razu po zakończeniu sezonu 2015 jednak w grudniu wzrosła moja częstotliwość treningów - trenuje codziennie poza niedzielą.
- Jak na swój młody wiek, jeździłeś już w kilku klubach w Polsce. Który najmilej wspominasz, do którego byś wrócił w przyszłości?
- Najlepiej jeździło mi się w Lesznie. U siebie w domu najlepiej się jeździ - przy swoich kibicach, jednak wspaniale też jest w Grudziądzu i mam nadzieję, że kibice po dwóch latach tam spędzonych traktują mnie już jak "swojego".
- Czy już wiesz gdzie będziesz jeździł w tym sezonie? Przymierzasz się bardziej do Ekstraligi czy do 1 ligi?
- Będę dalej startował w Ekstralidze, chce wykorzystać szanse jaką dostałem. Miałem także kilka ofert z pierwszej ligi jednak priorytetem była dla mnie Ekstraliga.
- Skład GKM prawie już zamknięty. Wraca do Was Antonio Lindback. Jak podoba się tobie nowy skład GKMu?
- Zapowiada sie naprawdę super, jednak wszystko zweryfikują tak naprawdę pierwsze sparingi bo nazwiska nie jadą.
- Który tor w Polsce najbardziej ci odpowiada, na którym najlepiej się czujesz a który omijałbyś szerokim łukiem?
- Najbardziej podoba mi się tor w Rawiczu, tam bardzo ważne są umiejętności a nie sprzęt jak na większości polskich torów, a najgorszego toru raczej nie mam na każdym lubię jeździć.
- Kto pomaga ci przy motorze, przy sprzęcie?
- Krystian Ławniczak jest moim głównym mechanikiem jednak uczęszcza jeszcze do szkoły przez co w roku szkolnym trochę czasami brakuje czasu. Prawie zawsze na zawodach jest ze mną mój tata oraz brat, których bardzo serdecznie pozdrawiam.
- Czy chciałbyś również jeździć za granicą? Może przewidujesz w przyszłości jakiś kontrakt zagraniczny?
- Tak, ciągle staram się szukać odpowiedniego dla mnie klubu jednak nie jest to takie łatwe. Przykładowo w Szwecji mam bardzo wysoką średnią przez to że jeszcze tam nie startowałem, wiec bardzo ciężko jest znaleźć klub.
- Na kim się wzorujesz w żużlu, kto jest dla ciebie autorytetem, może chcesz naśladować jazdę któregoś z zawodników?
- Leigh Adams, bardzo podoba mi się jego sylwetka z jaka on prowadził motocykl i w jaki sposób czuł motocykl.

Dziękuję za rozmowę.

