Ostatnia runda tegorocznej Ligi Juniorów, rozegrana w czwartek (4 sierpnia) na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie kolejny raz pokazała siłę młodzieżowców miejscowej Unii. Zawodnicy z Leszna wygrali nie tylko zaległą rundę, ale i odebrali puchar za zwycięstwo w całym cyklu. Bartosz Smektała, który na Smoczyku zapisał na swoim koncie komplet punktów, niewątpliwie w dużym stopniu przyczynił się do sukcesu całej ekipy.
Już przed rozpoczęciem rundy w Lesznie było pewne, że to wy zdobędziecie złote medale LJ. Wraz z kolegami mogliście podejść spokojnie do zawodów.
- Tak, to prawda. Myślę, że naprawdę dobrze się spisywaliśmy we wszystkich turniejach Ligi Juniorów. Każdy z nas jechał na wysokim poziomie. Nie było też tak, że liczyły się jedynie wygrane starty. Była walka, a to najważniejsze.
Wygraliście także przed własną publicznością. Dziś ani razu nie oglądałeś pleców rywali, kolejny komplet w zawodach młodzieżowych na pewno cieszy?
- Jestem bardzo szybki, jednak nie zawsze jadę dobrze. Popełniam też błędy, ale cały czas staram się i pracuję nad tym by te moje błędy eliminować.
Miałeś dziś bardzo dobry czas. Nie masz chyba co narzekać na sprzęt?
- Mam dobry sprzęt. Tak jak mówiłem, kiedy gubię punkty to tylko i wyłącznie przez moje błędy, nie ze względu na motocykl.
Świetnie idzie ci w zawodach młodzieżowych. W lidze jednak zdobywanie punktów nie jest proste, pewnie chętnie zobaczyłbyś równie dobry dorobek punktowy przy swoim nazwisku w meczach Fogo Unii Leszno?
- Pewnie, że tak. Każdy z nas przede wszystkim na to pracuje. Miejmy nadzieje, że w końcu będą efekty tej naszej pracy.
Najbliższy mecz w niedzielę, w Rybniku. Jak podchodzisz do tych zawodów? Dobrze czujesz się na tym torze?
- Jeździłem już tam w tym roku. Byliśmy na Zapleczu Kadry, na Mistrzostwach Par Klubowych. Nasza trójka dobrze się spisywała na tym torze. Liczymy, że przyjedziemy do Rybnika i te tzw. ścieżki będa nam znane.
Przed niedzielnym spotkaniem czeka cię jeszcze sobotni finał Srebrnego Kasku w Rawiczu. W tym roku zdobyłeś już Brązowy Kask, pora dołożyć do tego kolejne trofeum?
- Myślę, że cała 16 zawodników będzie chciała dorzucić do swoich osiągnięć Srebrny Kask. Jeśli chodzi o mnie to wczoraj byłem na Zapleczu Kadry w Rawiczu i nie czułem się do końca komfortowo na tym torze. Może nie miałem dnia, trudno powiedzieć. Ze spokojem podchodze do tych zawodów, zobaczymy co wydarzy się w sobotę.
źródlo: inf. własna

