W pierwszym meczu półfinałowym Stal Gorzów pokonała Betard Spartę Wrocław 49:29. Z powodu opadów deszczu mecz został przerwany po 12 wyścigach. Jednym z najskuteczniejszych zawodników “żółto - niebieskich” był Bartosz Zmarzlik - zdobywca 8 punktów i 1 bonusu.
Bartek, dość wysokie zwycięstwo na Golęcinie. Spodziewaliście się takiego łatwego spotkania?
Tak łatwe to ono do końca nie było. Na pewno nie spodziewaliśmy się, że wygramy dwudziestoma punktami. Wierzyliśmy w swoje umiejętności. Fajnie, że udało się wygrać taką różnicą punktową, jedziemy dalej, czeka nas ciężki mecz również u nas.
Duża zaliczka punktowa spowoduje, że podejdziecie do rewanżu w Gorzowie bardziej na luzie?
Trzeba podejść w pełni skoncentrowanym, żeby mądrze rozpocząć mecz, odskoczyć, zdobywać dobre punkty i czegoś nie zepsuć.
Tai Woffinden powiedział, że tor już po piątym wyścigu zrobił się niebezpieczny. Jak to wyglądało z Twojej perspektywy?
Nie wiem, miałem duże rozbieżności biegów. Faktycznie w ostatnim biegu już było ciężko. Biegów nominowanych już na pewno nie było sensu jechać.
Źródło: inf. własna

