- Aleksandra Jankowska
- Felieton
„ Nie zostawiłem miejsca przy bandzie. Wiadomo, że to nie są zawody niskiej rangi, by przepuszczać kolegów. Taki jest żużel.” - tak Krystian Pieszczek skomentował „wepchnięcie w bandę” Adriana Cyfera podczas finału MIMP w Lesznie. I co, to wszystko? Stwierdzenie „ taki jest żużel” wystarczy? Zapominamy o sprawie? Jeśli tak to teraz działa, to dla mnie coś tu nie halo.
Opadły już emocje po finale Indywidualnych Mistrzostw Polski, który odbył się w minioną niedzielę w Gorzowie Wielkopolskim. Niestety nie opadło moje wzburzenie w związku z tym, że ranga IMP z sezonu na sezon się obniża, a powinny być to zawody obsadzone najlepszymi żużlowcami w kraju, po których czapkę Kadyrowa zakłada rzeczywiście najlepszy zawodnik nad Wisłą, który pokonał wszystkich równie dobrych jeźdźców.
Wychowanek opolskiego Kolejarza - Michał Kordas nie miał łatwego "wejścia" w sport żużlowy. Po zdaniu licencji miał możliwość wzięcia udziału w zaledwie kilku zawodach. Jedne z nich - w Wittstocku 29 marca 2014, przekreśliły szansę na starty w sezonie 2014.
Koniec czerwca to czas pierwszych podsumowań. Za nami już połowa kalendarza, skończył się kolejny rok szkolny i akademicki, pożegnaliśmy już zimę i wiosnę. Nas jednak bardziej interesuje aspekt żużlowy, bo także w czerwcu kończy się pierwsza faza rundy zasadniczej PGE Ekstraligi. Jest to zatem najlepszy pretekst, by jednym nieco schlebić, a innym pogrozić palcem.
W sobotę 27 czerwca w Warszawie zbierze się najwyższa władza Polskiego Związku Motorowego czyli Walne Zgromadzenie Delegatów. W tym roku jest to Zgromadzenie sprawozdawczo-wyborcze a wybory w PZM są specyficzne.
