Czaja wygrywa XIII Galę Lodową

2015 czaja a1gala lodowa2Artur Czaja po raz kolejny wygrywa na lodzie. Popularny "Józek" był bezbłędny podczas sobotniej (21 lutego) XIII Gali Lodowej w Częstochowie i zakończył turniej z kompletem 15 punktów. Drugie miejsce zajął Sebastian Ułamek, zaś trzecie Marcel Kajzer. Upadek w finale zanotował Mateusz Kowalczyk.


Jak informowaliśmy już wcześniej, tegoroczna edycja Gali Lodowej po raz pierwszy została zorganizowana przez Huberta Łęgowika, a nie (jak wcześniej) przez Sławomira Drabika. Podczas otwarcia turnieju "Łęgi" mówił: "Gala Lodowa była już dwanaście razy, to czemu nie miałaby być i teraz?". Względem wstępnego składu zawodów doszło do kilku znaczących zmian. Potwierdziła się nieobecność Piotra Pawlickiego, którego zastapił Marcel Kajzer. Na lodowisku przy ul. Boya-Żeleńskiego nie pojawili się także Kacper Gomólski, Borys Miturski, Wojciech Lisiecki i Rafał Malczewski. Zastąpili ich kolejno Damian Synowiec, Rafał Konopka i Michał Gruchalski. Za "Komara" pojechać miał Kamil Janura, jednak nie dotarł na miejsce.


Otwarcie imprezy poświęcone było w dużej mierze piątkowej decyzji Polskiego Związku Motorowego, który cofnął licencję warunkową miejscowemu Stowarzyszeniu CKM Włókniarz. Głosy w tej sprawie zabrali m.in. Przewodniczący Komisji Sportu i Turystyki Urzędu Miasta - Łukasz Wabnic - oraz Prezes Stowarzyszenia, Michał Świącik. "PZM rozwiązuje zawarte z nami porozumienie poprzez pismo Spółki (CKM Włókniarz SA - dop. red.). Takie działanie jest niezgodne z prawem polskim i europejskim. Będziemy się kontaktować z Tomaszem Suskiewiczem, Grigorijem Łagutą i wszystkimi byłymi zawodnikami Spółki domagającymi się pieniędzy, o wydanie pisemnych oświadczeń, w których zrzeką się jakichkolwiek roszczeń wobec Stowarzyszenia" - mówił Świącik. "Zrobimy wszystko, żeby się odwołać" - podkreślał Wabnic.


Do sprawy włączyło się także Stowarzyszenie Kibiców Częstochowskiego Włókniarza, które podczas zawodów zbierało podpisy pod petycją o ponowne rozpatrzenie decyzji licencyjnej przez PZM. Pierwszymi osobami, które złożyły swoje podpisy byli Prezes Świącik oraz Wiceprezydent Miasta Czestochowy Jarosław Marszałek. Oprócz prezentacji żużlowców biorących udział w zawodach na lodowej tafli znaleźli się także dwaj wychowankowie UŚKS-u oraz motocrossowcy i quadowcy, którzy w przerwach pomiędzy biegami również rywalizowali o zwycięstwo. Najlepszy w motocrossie na lodzie był Michał Kołodziejczyk, zaś na quadach Błażej Kępka. W swoim sportowym aucie zaprezentował się natomiast Bartłomiej Mirecki. Gościnnie, jako kibic, przy Boya-Żeleńskiego pojawił się Artiom Łaguta.


Od początku na lodowym torze znakomicie radził sobie Artur Czaja. Już w swoim pierwszym biegu właściwie zdublował rywali i po czterech wyścigach miał na swym koncie same trójki. Równie dobrze prezentowali się Mateusz Kowalczyk i Sebastian Ułamek, którzy rundę zasadniczą zakończyli z 11 "oczkami". Bezpośrednio do finału dostał się jednak Kowalczyk, który w wyścigu 3. wygrał z Ułamkiem. Były zawodnik Włókniarza musiał zatem wystartować w biegu barażowym, w którym znaleźli się także Adrian Bialk oraz Hubert Łęgowik. O czwarte miejsce w barażu rywalizowali ze sobą Marcel Kajzer i Rafał Konopka, oboje mieli bowiem po 5 punktów na koncie. W biegu dodatkowym lepszy był Kajzer.


Zawodnicy, którzy awansowali do finału mogli wybrać pola startowe przed zgromadzoną publicznością. Jako pierwszy, ze względu na najwyższą liczbę punktów, wybierał Czaja, który wystartował z pierwszego pola. Na drugim ustawił się Kowalczyk, na czwartym Ułamek, zaś Kajzerowi został czwarty tor. W pierwszej odsłonie finałowego biegu na pierwszym łuku upadł Kowalczyk i sędzia Jan Banasiak zdecydował się powtórzyć gonitwę w czteroosobowym składzie. W powtórce Kowalczyk upadł w tym samym miejscu, jednak tym razem wyścigu nie przerwano. Zawodnik nie krył swojego niezadowolenia z tej decyzji. Wygrał niezagrożony Czaja przed Ułamkiem i Kajzerem. "Artur bezapelacyjnie jest królem lodu i jeszcze trochę czasu zajmie mi dogonienie go" - podsumował po turnieju "Seba".


Kibice zgromadzeni na lodowisku mogli obejrzeć parę spektakularnych upadków, jednak większość z nich nie była groźna. W dwóch swoich pierwszych biegach na lód upadał Oskar Polis, który wycofał się z dalszej rywalizacji. Skończyło się jednak na niegroźnym poobijaniu. Dwukrotnie wykluczany był zaś Rafał Konopka, który ze względu na zdublowanie nie mógł ukończyć wyścigu.


Wyniki:

1. Artur Czaja (3,3,3,3,3) 15 – I miejsce w finale
2. Sebastian Ułamek (2,3,3,3,2) 13 – II miejsce w finale
3. Marcel Kajzer (1,2,-,2,1) 6 – III miejsce w finale
4. Mateusz Kowalczyk (3,3,3,2,u) – IV miejsce w finale
5. Adrian Bialk (3,1,2,1) 7 – IV miejsce w barażu
6. Hubert Łęgowik (2,2,2,0) 6 – III miejsce w barażu
7. Rafał Konopka (2,w,w,3) 5
8. Michał Gruchalski (1,2,d,1) 4
9. Damian Synowiec (1,1,2,-) 4
10. Adam Strzelec (0,-,1,-) 2
11. Oskar Polis (u,u,-,-) 0
12. Kamil Janura NS


Bieg po biegu:

1. Bialk, Łęgowik, Kajzer, Polis(u)
2. Czaja, Konopka, Synowiec
3. Kowalczyk, Ułamek, Gruchalski, Strzelec
4. Kowalczyk, Łęgowik, Synowiec, Strzelec(ns)
5. Czaja, Gruchalski, Polis(u)
6. Ułamek, Kajzer, Bialk, Konopka(w)
7. Kowalczyk, Łęgowik, Polis(ns)
8. Czaja, Synowiec, Gruchalski(d), Kajzer(ns)
9. Ułamek, Bialk, Strzelec, Konopka(w)
10. Czaja, Kowalczyk, Bialk, Łęgowik
11. Ułamek, Kajzer, Gruchalski
12. Konopka, Polis(ns), Strzelec(ns), Synowiec(ns)


Bieg dodatkowy o miejsce w barażu:

13. Kajzer, Konopka


Baraż:

14. Ułamek, Kajzer, Łęgowik, Bialk


Finał:

15. Czaja, Ułamek, Kajzer, Kowalczyk(u)


Zawody sędziował Jan Banasiak.
Widzów: 1500


źródło: informacja własna

Anna Dudek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!