Michał Świącik oskarża spółkę Włókniarz

2014 swiacik m

czestochowa logo 2015Poprzez decyzję Polskiego Związku Motorowego musimy to wszystko ratować i udźwignąć. Takimi słowami prezes Stowarzyszenia CKM Włókniarz Częstochowa, Michał Świącik rozpoczął poniedziałkową konferencję prasową poświęconą aktualnej sytuacji częstochowskiego klubu, który nie został dopuszczony do startu w tegorocznych rozgrywkach Polskiej 2. Ligi Żużlowej. 

 

 

 

- Dzisiejsza konferencja jest wyjątkowa z kilku powodów. Pierwszy i chyba najważniejszy, to taki, że w długoletniej historii Włókniarza, jeszcze nigdy nie było sytuacji, żebyśmy nie wystartowali w rozgrywkach ligowych. Na dzisiejszym spotkaniu chciałbym przede wszystkim uporządkować wszystkie sprawy związane z licencją dla naszego klubu. Pragnę zapewnić, że z naszej strony zrobiliśmy wszystko, żeby Włókniarz mógł w sezonie 2015 przystąpić do rozgrywek ligowych. Odbyliśmy w tej sprawie dziesiątki spotkań, zarówno od strony oficjalnej, jak i tej nieoficjalnej. W kwestiach licencyjnych wyjeżdżaliśmy na spotkania do Warszawy, Poznania i Krakowa. Zapewniam, że były to spotkania wielokrotne, a nie jak to przedstawiają niektóre media, że jednokrotne. My nie mogliśmy o wszystkim informować, bo druga strona nie zawsze sobie tego życzyła. Dopięliśmy wszystkie sprawy, jakie postawił przed nami Polski Związek Motorowy i na tej podstawie podpisaliśmy porozumienie na starty w II lidze. Mieliśmy zatem zielone światło, co więcej doszliśmy na jego podstawie do porozumienia z naszymi juniorami, którzy w sezonie 2014 startowali w spółce Włókniarz. Można zatem powiedzieć, że z tego tytułu ponieśliśmy jakieś koszty, bo kwoty wypożyczenia tych zawodników do Rzeszowa, czy Krosna mogły być bardziej korzystne dla klubu. No cóż obiecano nam, że wystartujemy, ale stało się inaczej - powiedział prezes Stowarzyszenia CKM Włókniarz, Michał Świącik

 

Sternik Lwów stanowczo podkreślił, że w walkę o licencję dla Włókniarza czynnie włączyli się częstochowscy politycy Wśród nich m.in. senator RP, Andrzej Szewiński i prezydent Częstochowy, Krzysztof Matyjaszczyk. - W momencie, gdy potrzebowaliśmy wszelkiego rodzaju dokumenty, to władze naszego miasta, na czele z prezydentem Matyjaszczykiem  nigdy nie odmówiły nam pomocy. Tego typu sprawy były załatwiane w trybie ekspresowym. Polski Związek Motorowy otrzymywał te dokumenty od razu. Były to dokumenty dotyczące obiektu stanowiące jednocześnie deklaracje, że władze miasta będą finansowo wspierały Włókniarza. W tym momencie chciałbym serdecznie podziękować senatorowi, Andrzejowi Szewińskiemu za to, że na początku był z nami. Senator Szewiński spotkał się m.in. z prezesem Witkowskim, co przyczyniło się do wspomnianego porozumienia. Tomasz Lorek, Marek Cieślak, to też osoby, które lobbowały za Włókniarzem. Bardzo im za to dziękuję - podkreślił Świącik

 

W opinii Świącika momentem zwrotnym w kwestiach licencyjnych dla Stowarzyszenia było nieodpowiedzialne postępowanie prezesa spółki Włókniarz, Dariusza Śleszyńskiego. - Na początku lutego wydarzyła się rzecz niebywała. W piśmie skierowanym do PZMot, prezes Śleszyński informuje, że spółka Włókniarz nie będzie miała deklarowanych wcześniej środków na spłatę  zawodników. W tym samym czasie daje wywiad, że spłaci zawodników w 70%. Mamy zatem dwa odmienne przekazy, które w naszej opinii pozbawiły nas licencji. Czemu spółka tak postąpiła? Należy zapytać jej przedstawicieli - dodał prezes Lwów. 

 

Pomimo krytycznej sytuacji, władze Stowarzyszenia CKM Włókniarz nie rezygnowały. Ponownie bezcenna okazała się pomoc senatora, Andrzeja Szewińskiego. Były siatkarz włączył się m.in. w negocjacje z  Grzegorzem Walaskiem. - Andrzej Szewiński, jeszcze jako zawodnik przeżywał podobną sytuację. Jeden z tureckich klubów nie wypłacił mu pieniędzy. Andrzej nie zrzucał jednak winy na osoby trzecie, dlatego próbował przekonać Walaska. Niestety nie udało się - dodał Michał Świącik

 

źródło: informacja własna

 

Sławomir Michalski

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!