Wrócić na właściwe tory - zapowiedź meczu Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa - Falubaz Zielona Góra

czestochowa nowezielona gora 2016Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa radził sobie na początku tego sezonu o niebo lepiej, aniżeli przewidywano, szczególnie na własnym torze. Niestety w ostatnich spotkaniach Lwy podupadły nieco na swojej dyspozycji. W najbliższą niedziele chcą wrócić na właściwe tory.

 

 

Zadanie to jednak nie będzie należeć do łatwych. Podopieczni Lecha Kędziory zmierzą się bowiem z obecnym vice liderem tabeli z Zielonej Góry. Wśród zawodników Falubazu trudno doszukiwać się słabych punktów, te o wiele łatwiej znaleźć po stronie gospodarzy niedzielnego spotkania.

 

Przede wszystkim inny na każdym meczu tor, który o ile był handicapem biało-zielonych w potyczkach z Toruniem czy Gorzowem, to już w spotkaniach z Grudziądzem czy Lesznem było zgoła odwrotnie. Jeśli chodzi o samych zawodników to otwierający pierwszą parę Leon Madsen wyraźnie się zagubił. Lider Włókniarza Vitroszlifu CrossFit Częstochowa szczególnie w meczu z FOGO Unią Leszno nie przypominał walecznego Leona, do którego przyzwyczaili się kibice pod Jasną Górą. Jego parowy Karol Baran jeździ przeciętnie z przebłyskami geniuszu. Jednakże jedno zwycięstwo czy to indywidualne czy parowe w meczu PGE Ekstraligi to zdecydowanie za mało. Drugą parę stworzą Matej Zagar oraz Andreas Jonsson. Słoweniec zbyt często przeplata dobre występy z tymi słabszymi, choć miał być numerem jeden w Częstochowie, na razie na to miano nie zasłużył. Jeśli chodzi o Szweda, to Andreas Jonsson po kontuzji wrócił na tor, lecz przynajmniej w Częstochowie nie zachwycił. Kibice liczą na to, że AJ zapunktuje w niedziele tak jak czynił to choćby w SEC’u czy Drużynowym Pucharze Świata. Wspomnianym numerem jeden jest natomiast Rune Holta. Norweg z polskim paszportem ma świetny sezon i wydaje się jakby przeżywał już drugą, trzecią, a może i czwartą młodość. Szczególnie przy Olsztyńskiej nie ma dla „Ryśka” straconych pozycji. W odróżnieniu od reszty zespołu, kibice mają nadzieje, że kapitan ich zespołu utrzyma swoją dyspozycje w późniejszej części sezonu. Parę młodzieżowców tradycyjnie utworzą Oskar Polis i Michał Gruchalski. Przed sezonem traktowani jako najsłabsze juniorskie zestawienie w PGE Ekstralidze. Na torze udowodnili jednak jak bardzo mylili się wszyscy „specjaliści”. Młodzieżowcy Włókniarza Vitroszlifu CrossFit Częstochowa mają na rozkładzie już kilku bardziej doświadczonych żużlowców, a swoją dobrą dyspozycję udowodnili w tym tygodniu w Lesznie, gdzie wygrali jedną z rund DMPJ. Podsumowując, Lwy stać na zwycięstwo z Falubazem, lecz zagrać musi wszystko tak jak grało na początku sezonu. Tor, Madsen oraz Zagar i Jonsson z dyspozycją z indywidualnych zawodów. Wtedy drzwi do zwycięstwa staną otworem.

 

Zamknąć będzie chciał je Marek Cieślak, dla którego spotkanie pod Jasną Górą będzie doskonałą okazją do umocnienia pozycji swojej drużyny w ligowej tabeli. Wszyscy doskonale wiemy, że Falubaz stać na wyjazdowe zwycięstwo. Nie dziwi to jeśli w składzie ma się Protasiewicza, Dudka czy Hampela. Biało-czerwoni w talii Falubazu to same asy. Piotr Protasiewicz przy Olsztyńskiej zawsze „latał po bandach” i wychwalał ten tor w niebogłosy. Na niego kibice z winnego grodu liczyć mogą w 100%. Patryk Dudek dysponuje stabilną dyspozycją, a Jarosław Hampel wraca do wielkiego ścigania po kontuzji. W ostatnich zawodach oglądaliśmy już starego dobrego Hampela. Gdy do tej polskiej maszynki do robienia punktów dołożymy aktualnego lidera klasyfikacji generalnej Indywidualnych Mistrzostw Świata – Jasona Doyla to robi się naprawdę gorąco. Australijczyk mimo kontuzji jeździ i robi to doskonale i trudno się spodziewać aby tym razem było inaczej. Ostatnim seniorem Falubazu będzie Jacob Thorssell, a więc Marek Cieślak zdecydował się na zmianę Andrija Karpowa. Nie jest to raczej spowodowane słabą dyspozycją Ukraińca, lecz chęcią wykorzystania doświadczenia Szweda, który przed rokiem jeździł w barwach częstochowskiego klubu. Zestawienie juniorskie otwiera Alex Zgardziński, a jego parowym będzie prawdopodobnie wracający po kontuzji Sebastian Niedźwiedź. Para ta będzie na pewno godnym rywalem dla młodzieżowców spod Jasnej Góry.

 

Mimo, że spotkanie odbędzie się w Częstochowie to faworytem tej potyczki wydają się przyjezdni. Marek Cieślak ma w swoim zespole więcej atutów, aniżeli Lech Kędziora. Wiadomo, jednak że ściany pomagają swoim i jeżeli biało-zieloni dobrze przygotują się do tych zawodów i dobrze dopasują z torem to mogą pokonać silniejszego rywala. Przecież już nie raz im się to udało. Mają za sobą też kibiców, którzy na pewno gromko zjawią się na trybunach SGP Areny Częstochowa. Oby tylko w sobotę odbyły się we Wrocławiu zawody z serii The World Games. Jeśli igrzyska nie pojadą to niedzielne zawody nie dojdą do skutku…

 

Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa
9. Leon Madsen
10. Karol Baran
11. Matej Zagar
12. Andreas Jonsson
13. Rune Holta
14. Michał Gruchalski
15.

Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra
1. Jarosław Hampel
2. Jacob Thorssell
3. Patryk Dudek
4. Jason Doyle
5. Piotr Protasiewicz
6. Alex Zgardziński
7.

 

DSC 1310

 

źródło: informacja własna

 

 

Rafał Moltzan

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!