
Takiego meczu pod Jasną Górą nie spodziewali się nawet najwięksi optymiści wśród sympatyków czarnego sportu w Częstochowie. Borykający się ostatnio z problemami żużlowcy Włókniarza Vitroszlifu CrossFit bardzo pewnie pokonali pretendenta do tytułu DMP 2017 – Falubaz Zielona Góra.
Skazywani na pożarcie podopieczni Lecha Kędziory po raz kolejny w tym roku sprawili niespodziankę, pokonując wyżej notowanego od siebie rywala. Wprawdzie na swoim torze „Lwy” pokazywały już w tym sezonie pazury i wiele zespołów opuszczało Częstochowę na tarczy, lecz w ostatnim czasie biało-zieloni mieli nieco problemów. Główną przeszkodą był tor, który zmieniał się z meczu na mecz oraz nierówna forma zawodników. Przez to Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa stracił punkty z Grudziądzem i przegrał z Lesznem. Dlatego też kibice z niepokojem oczekiwali na pierwszy wyścig dzisiejszego meczu. Obawy o tor mogły być tym bardziej uzasadnione, bo wiadomym jest, że ciężko przygotować odpowiednią nawierzchnię gdy na termometrach mamy ponad 30 stopni Celcjusza. Niepokój wśród kibiców jednak szybko ustąpił za sprawą Leona Madsena, który w cuglach wygrał pierwszy, powtórzony wyścig dnia. W pierwszej odsłonie na tor upadł Karol Baran i został wykluczony z powtórki. W niej wspomniany Duńczyk z ogromną łatwością wyprzedził na dystansie Jarosława Hampela i porwał częstochowską publiczność. Wyścig juniorski 4:2 dla gospodarzy, a następnie dwa podwójne zwycięstwa biało-zielonych. W biegu trzecim zaskoczył Andreas Jonsson, który wysforował się na czoło stawki, a szybko za jego plecy wskoczył Matej Zagar. Gospodarze starali się jechać parą, lecz nieco za wolny był Słoweniec. Mimo to biało-zieloni utrzymali podwójne prowadzenie. Sensacyjnie zakończył się bieg czwarty, w którym para Holta-Polis przywiozła za plecami samego Piotra Protasiewicza. O ile zwycięstwo Holty na torze w Częstochowie nikogo nie dziwi, o tyle w zachwyt wprawił swoich kibiców Oskar Polis. Młodzieżowiec spod Jasnej Góry świetnie wystrzelił spod taśmy i pomknął za swoim kapitanem, a wyraźnie pogubiony był Protasiewicz, który bardziej walczył ze Zgardzińskim, aniżeli próbował gonić Polisa. 17:7 po czterech wyścigach i niepokój na trybunach ustąpił. Co więcej można powiedzieć, że lew wyczuł zwierzynę.
Marek Cieślak nie czekał długo z rezerwami taktycznymi. Już w wyścigu piątym Jacoba Thorssella zastąpił Jason Doyle. Rezerwę można uznać za udaną, gdyż przyjezdni wygrali 2:4, za sprawą Mateja Zagara, który na dystansie rozdzielił parę Hampel-Doyle. Na dziesięciopunktowe prowadzenie gospodarze powrócili po wyścigu siódmym, w którym Leon Madsen nie pozostawił złudzeń Protasiewiczowi, a Baran ze spokojem dowiózł do mety jeden punkt, pod nieobecność wykluczonego za upadek Aleksa Zgardzińskiego. Nadzieja do serc kibiców Falubazu powróciła po biegu ósmym, w którym to Hampel i Thorssell zamknęli po starcie Holte i dowieźli do mety podwójne zwycięstwo. Strata zmniejszona do sześciu punktów i wszystko mogło się jeszcze wydarzyć. Lecz nie przy takim Madsenie. Duńczyk z dziecinną łatwością pokonuje Dudka i Doyla w gonitwie dziewiątej, odjeżdżając najlepszym zawodnikom cyklu Grand Prix na mniej więcej prostą.
Klasą dla samego siebie był w wyścigu dziesiątym Piotr Protasiewicz, który pokazał w jaki sposób lubi najbardziej jeździć na torze przy ulicy Olsztyńskiej. Zielonogórzanin jechał niczym w beczce śmierci, przy bandzie nabierał ogromnej prędkości, z którą nie mieli co dyskutować Zagar i Jonsson, lecz wyścig zakończył remisem bo ostatni do mety dojechał Sebastian Niedźwiedź. Marek Cieślak próbował ugryźć gospodarzy w gonitwie jedenastej desygnując do niej Jarosława Hampela w miejsce Patryka Dudka. Plan selekcjonera polskiej reprezentacji prawie się powiódł, gdyż po wyjściu z pierwszego łuku na podwójnym prowadzeniu znajdowała się para gości, lecz za plecami mieli samego „Ryszarda Lwie Serce”. Ten najpierw ostro podszedł pod Hampela, zaraz po tym dobrał się do skóry Szweda. Holta wysforował się na prowadzenie, a trybuny po raz kolejny tej niedzieli zawrzały z euforii. Biało-zieloni mieli również tego dnia nieco szczęścia, gdyż bieg po biegu miał Jarosław Hampel, lecz nie wytrzymał tego jego motocykl. Już na pierwszym okrążeniu maszyna „Małego” odmówiła posłuszeństwa. Już wtedy na podwójnym prowadzeniu znajdowali się Matej Zagar i Michał Gruchalski. Osamotniony Aleks Zgardziński nie nawiązał walki nawet z juniorem częstochowskiego zespołu. Klasę w biegu trzynastym potwierdził Madsen i już przed biegami nominowanymi wiadome było, że gospodarze wyjdą z tego pojedynku zwycięsko.
W biegu czternastym wprawdzie wygrali goście 2:4, lecz nie miało to już większego znaczenia. Bieg piętnasty to kolejny popis Madsena, który już na pierwszym okrążeniu załatwił sprawę i pomknął do mety kolejne, piąte tego dnia zwycięstwo. Na trasie mijali się jeszcze Holta i Protasiewicz, lecz ostatecznie lepszy okazał się wychowanek zielonogórskiego klubu. 50:40 takim rezultatem kończy się to spotkanie, dzięki czemu biało-zieloni fani odzyskują lepsze humory, a klub pewność i stabilność w ligowej tabeli. Kompletny Madsen, Zagar takiego jakiego od zawsze oczekiwano, Holta jak zwykle i mocna młodzież to dzisiejszy przepis Lwa na Myszkę Miki. Dziś w tym zespole był widoczny ten głód wygrywania, oby pozostał na dłużej.
Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa: 50
9. Leon Madsen 15 (3,3,3,3,3)
10. Karol Baran 1 (u/w,1,0,-)
11. Matej Zagar 11+1 (2*,2,2,3,2)
12. Andreas Jonsson 4+1 (3,0,1*,0,0)
13. Rune Holta 11 (3,3,1,3,1)
14. Michał Gruchalski 3+1 (1,0,2*)
15. Oskar Polis 5+1 (3,2*,0,0)
Falubaz Zielona Góra: 40
1. Jarosław Hampel 10 (2,3,3,2,d,0)
2. Jacob Thorssell 4+2 (1,-,2*,1*)
3. Patryk Dudek 4+2 (1,1*,1*,-,1)
4. Jason Doyle 10 (0,1,2,2,2,3)
5. Piotr Protasiewicz 9+1 (1,2,3,1*,2)
6. Alex Zgardziński 3 (2,0,u/w,1)
7. Sebastian Niedźwiedź 0 (d,-,0)
Bieg po biegu:
Bieg 1: Madsen, Hampel, Thorssell, Baran (u/w) 3:3
Bieg 2: Polis, Zgardziński, Gruchalski, Niedźwiedź (d) 4:2 (7:5)
Bieg 3: Jonsson, Zagar, Dudek, Doyle 5:1 (12:6)
Bieg 4: Holta, Polis, Protasiewicz, Zgardziński 5:1 (17:7)
Bieg 5: Hampel, Zagar, Doyle, Jonsson 2:4 (19:11)
Bieg 6: Holta, Doyle, Dudek, Gruchalski 3:3 (22:14)
Bieg 7: Madsen, Protasiewicz, Baran, Zgardziński (u/w) 4:2 (26:16)
Bieg 8: Hampel, Thorssell, Holta, Polis 1:5 (27:21)
Bieg 9: Madsen, Doyle, Dudek, Baran 3:3 (30:24)
Bieg 10: Protasiewicz, Zagar, Jonsson, Niedźwiedź 3:3 (33:27)
Bieg 11: Holta, Hampel, Thorssell, Polis 3:3 (36:30)
Bieg 12: Zagar, Gruchalski, Zgardziński, Hampel (d) 5:1 (41:31)
Bieg 13: Madsen, Doyle, Protasiewicz, Jonsson 3:3 (44:34)
Bieg 14: Doyle, Zagar, Dudek, Jonsson 2:4 (46:38)
Bieg 15: Madsen, Protasiewicz, Holta, Hampel 4:2 (50:40)

źródło: informacja własna

