Lwy obroniły swoją twierdzę przed Spartanami - relacja z meczu Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa - Betard Sparta Wrocław

czestochowa nowewroclaw logoWłókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa wygrał przed własną publicznością z drużyną Betardu Sparty Wrocław 47-43. Punkt bonusowy powędrował jednak do stolicy Dolnego śląska.

 

 

Dla żużlowców z lwem na plastronie był to prawdopodobnie ostatni mecz na własnym torze w sezonie 2017. Podopieczni Lecha Kędziory sprawili największego psikusa przede wszystkim „ekspertom”, którzy przed sezonem skazywali biało-zielonych na same porażki i rychły spadek. Tymczasem Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa nadal posiada matematyczne szanse na awans do fazy play off. Co musi się wydarzyć, aby sympatycy czarnego sportu pod Jasną Górą mieli jeszcze okazje zobaczyć swoich ulubieńców na torze przy ulicy Olsztyńskiej? Lwy muszą otrzymać trzy punkty za mecz w Rybniku, o ile saga z Grigorijem Łagutą dobiegnie końca oraz co trudniejsze, zwyciężyć w ostatniej kolejce w Gorzowie. Jednak jak to mówił trener Górski „dopóki piłka w grze”. Wtedy Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa zrówna się punktami właśnie z Cash Broker Stalą Gorzów, a ze względu na lepszy bilans w dwumeczu między zainteresowanymi drużynami zajmie wyższą, czwartą lokatę w tabeli PGE Ekstraligi po rundzie zasadniczej. Jest to scenariusz z serii cudów, lecz gdzie ich szukać jak nie pod Jasną Górą?

Wróćmy jednak do wczorajszego pojedynku Włókniarza Vitroszlifu CrossFit Częstochowa z Betardem Spartą Wrocław. Spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie. Wynik przez cały mecz oscylował wokół remisu, a żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na więcej aniżeli cztery oczka. Jak to bywa w Częstochowie walkę można było oglądać już od pierwszych wyścigów. W inauguracyjnej gonitwie Leon Madsen stoczył zwycięski bój z Taiem Woffindenem, a Andreas Jonsson skutecznie odpierał atakami Szymona Woźniaka. Drugi wyścig dnia rozgrywany był na raty. W pierwszej odsłonie na pierwszym łuku mieliśmy klasyczny efekt domina, przez co Michał Gruchalski i Damian Dróżdż zapoznali się z bandą częstochowskiego toru. Przy drugim podejściu ponownie zaiskrzyło między Maksymem Drabikiem i Oskarem Polisem. Tym razem na tor upadł jedynie wychowanek częstochowskiego klubu. Trzecia odsłona padła już pewnym łupem Spartan, którzy wygrali podwójnie i wyszli na prowadzenie w całym spotkaniu. Znakomity występ zanotowali tego dnia młodzieżowcy Betardu Sparty Wrocław, którzy notabene wywodzą się z Częstochowy. Przekonał się o tym Rune Holta, który musiał odpierać szaleńcze ataki Damiana Dróżdża w czwartym wyścigu dnia. Ku uciesze miejscowych kibiców zwyciężył kapitan biało-zielonych, a walkę o jeden punkt wygrał z Andrzejem Lebiediewiem Oskar Polis.

 

IMG 7762

 

Przyjezdni prowadzili już czterema punktami aż do biegu siódmego. W nim na prowadzeniu znajdował się Andrzej Lebiediew, którego gonił Andreas Jonsson. Szwed na wejściu w pierwszy łuk trzeciego okrążenia ostro wszedł pod Łotysza i wysforował się na prowadzenie, akcję swojego kolegi z pary wykorzystał Leon Madsen i gospodarze znaleźli się na podwójnym prowadzeniu. Chwilę później defekt motocykla zanotował Lebiediew i Lwy pewnie pomknęły po zwycięstwo i remis w całym spotkaniu. Obie drużyny na tym etapie zawodów wymieniały się mocnymi ciosami. Po wygranej gospodarzy 5-1 w biegu siódmym tym samym odpowiedzieli goście. Para Woffinden-Woźniak pokonała Holtę i Polisa w gonitwie ósmej. Jednak dokonali tego w drugim podejściu do wyścigu ósmego. W pierwszej odsłonie na pierwszym łuku z impetem w dmuchaną bandę wpadli Woffinden i Polis. Zawodnicy obu drużyn długo nie podnosili się z toru. Na tor wyjechały karetki, lecz na szczęście obaj rycerze czarnego toru podnieśli się i o własnych siłach udali się do parku maszyn. Z prowadzenia podopieczni Rafała Dobruckiego nie cieszyli się jednak zbyt długo. Do wyścigu dziewiątego ponownie wyjechała para Madsen-Jonsson i pozostawiła w pokonanym polu samego Macieja Janowskiego i Vaclava Milika. Bieg dziesiąty zakończył się remisem i na dany moment wiedzieliśmy tyle co nic. Remis po 30 i zawody zaczynały się od początku.

Kapitalne ściganie zaprezentowali nam żużlowcy w wyścigu dwunastym. Na prowadzeniu znalazł się Maksym Drabik, którego szaleńczo gonił Matej Zagar. W walkę włączył się również Tai Woffinden i był moment, w którym przyjezdni prowadzili już podwójnie. Słoweniec jednak nie dał za wygraną i kapitalnym atakiem wyprzedził obu rywali. W wyścigu trzynastym natomiast podwójnie prowadzili już gospodarze, lecz niesamowity tego dnia Damian Dróżdż uporał się na dystansie z Sebastianem Ułamkiem. Ten miał jeszcze problemy z Andrzejem Lebiediewiem, lecz ostatecznie to reprezentant polski wyszedł zwycięsko z tego pojedynku. Przed biegami nominowanymi znów remis.

Ostro było w pierwszym z biegów nominowanych, na pewnym prowadzeniu znajdował się Rune Holta, lecz za jego plecami toczył się bój między Andreasem Jonssonem, a Maksymem Drabikiem. Żużlowcy tasowali się przez cztery okrążenia, tuż na kresce ostro pod Szweda podjechał młody Polak i w ostatniej chwili wyrwał dwa punkty dla swojego zespołu. Na dwupunktowe prowadzenie wyszli gospodarze, lecz wszystko miało wyjaśnić się w wyścigu 15. Tam doszło do cudu. Świetnie spod taśmy wystrzelili goście i zamarły trybuny SGP Areny. Wtedy do głosu doszedł Matej Zagar, który dokonał niemożliwego. Wyprostowanym motocyklem, jak w beczce śmierci, przy samej bandzie, na granicy ryzyka napędził swój motocykl do niebotycznej prędkości i minął niczym francuskie TGV żużlowców Betardu Sparty Wrocław. Biało-zielone szale pofrunęły w niebo, bo takie rozstrzygnięcie dawało gospodarzom zwycięstwo. Za plecami nie osiągalnego Zagara do akcji włączył się jeszcze Leon Madsen, który nie zwykł przegrywać pod Jasną Górą. Duńczyk atakował, atakował i wyprzedził Taia Woffindena. Żużlowcy Włókniarza Vitroszlifu CrossFit Częstochowa wpadli na metę na 4-2 i ostatecznie wygrali z liderem tabeli 47-43. Kibice jeszcze długo świętowali to zwycięstwo, długo jeszcze z toru nie zjeżdżali Madsen i Zagar, którzy wspólnie świętowali ten triumf.

 

Włókniarz Gorzów 22.06 949

 

Mimo, że Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa zajmie ostatecznie prawdopodobnie piąte miejsce w ligowej tabeli to radość z osiągniętego wyniku jest wielka. Pstryczek w nos „ekspertom”, którzy skazali przed sezonem Lwy na spadek daje niebywałą satysfakcje wszystkim związanym z częstochowskim żużlem. Lwy pożarły w tym roku Gorzów, Toruń, Zieloną Górę, Wrocław i Rybnik, remis wywiózł Grudziądz, a paszczę lwa zdobyły jedynie leszczyńskie byki. Piątego miejsca nikt beniaminkowi nie odbierze, a może ugrają w tym roku jeszcze coś więcej? Betard Sparta natomiast pomimo porażki pojedzie w ostatniej kolejce o pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej PGE Ekstraligi.

Kibice w Częstochowie gromko zebrali się na to spotkanie. Jak podaje klub na trybunach zasiadło ponad 13 tysięcy kibiców, którzy wspólnie świętowali tegoroczny sukces i dziękowali żużlowcom za ten sezon. Wspólnie z kibicami z Wrocławia świętowali również sukces żużlowców z Rybnika, skacząc razem w rytm popularnej przyśpiewki :) .

Betard Sparta Wrocław:
1. Tai Woffinden 8+2 (2,3,2*,1*,0)
2. Szymon Woźniak 4 (0,0,3,1,0)
3. Maciej Janowski 12 (3,3,1,3,2)
4. Vaclav Milik 2 (1,1,0,-,-)
5. Andzej Lebedev 2 (0,d,2,0)
6. Maksym Drabik 7+1 (2*,1,2,2)
7. Damian Dróżdż 8+1 (3,2,1*,2)

Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa:
9. Leon Madsen 12+1 (3,2*,3,3,1)
10. Andreas Jonsson 7+1 (1,3,2*,0,1)
11. Matej Zagar 13 (2,2,3,3,3)
12. Sebastian Ułamek 2+1 (0,1*,0,1)
13. Rune Holta 10 (3,2,0,2,3)
14. Michał Gruchalski 0 (0,0,0)
15. Oskar Polis 3 (1,1,1)

Bieg po biegu:
Bieg 1: Madsen, Woffinden, Jonsson, Woźniak 4:2
Bieg 2: Dróżdż, Drabik, Polis, Gruchalski 5:7
Bieg 3: Janowski, Zagar, Milik, Ułamek 7:11
Bieg 4: Holta, Dróżdż, Polis, Lebedev 11:13
Bieg 5: Woffinden, Zagar, Ułamek, Woźniak 14:16
Bieg 6: Janowski, Holta, Milik, Gruchalski 16:20
Bieg 7: Jonsson, Madsen, Drabik, Lebedev (d) 21:21
Bieg 8: Woźniak, Woffinden, Polis, Holta 22:26
Bieg 9: Madsen, Jonsson, Janowski, Milik 27:27
Bieg 10: Zagar, Lebedev, Dróżdż, Ułamek 30:30
Bieg 11: Janowski, Holta, Woźniak, Jonsson 32:34
Bieg 12: Zagar, Drabik, Woffinden, Gruchalski 35:37
Bieg 13: Madsen, Dróżdż, Ułamek, Lebedev 39:39
Bieg 14: Holta, Drabik, Jonsson, Woźniak 43:41
Bieg 15: Zagar, Janowski, Madsen, Woffinden 47:43

 

DSC 6143

 

źródło: informacja własna

Rafał Moltzan

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!