Lwy głośno ryknęły i pokazały się światu! - relacja z prezentacji forBET Włókniarza Częstochowa

1

„Otwieramy sezon 2018” powiedział na prezentacji forBET Włókniarza Częstochowa prezydent miasta – Krzysztof Matyjaszczyk. Sezon, w którym Lwy mają ryczeć jeszcze głośniej niż w poprzednim roku.

 

 

czestochowa nowe

Z pompą żużlowcy forBET Włókniarza Częstochowa wraz z zarządem i radnymi miasta przywitali się z kibicami przed sezonem 2018. Na Hali Sportowej przy stadionie żużlowym zjawiło się bardzo wielu fanów czarnego sportu, którzy wypełnili trybuny niemalże do ostatniego miejsca. Głośnymi okrzykami i dopingiem Lwy dały do zrozumienia, że wychodzą ze swej jaskini po zimowej przerwie i są bardzo głodne sukcesów.

 

Część oficjalną poprzedziła konferencja prasowa, na której przepytywani byli główni aktorzy wczorajszego wieczoru. Marek Cieślak podkreślał, że najważniejsze jest teraz scalenie drużyny i dobre wejście w sezon. Dzięki temu wyniki przyjdą same, a Częstochowa będzie dumna ze swojego klubu. Wtórowali mu zawodnicy, jak choćby Matej Zagar i Leon Madsen. Słoweniec przyznał, że czuje się pod Jasną Górą jak u siebie w domu i wierzy w to, że biało-zieloni będą w tym sezonie mocną drużyną. Duńczyk natomiast, który notabene został ogłoszony nowym kapitanem zespołu, podkreślił, iż chcą iść jako zespół o krok dalej, a więc do fazy play off. O powodach swojej przeprowadzki do Częstochowy opowiadał Adrian Miedziński, a Andriej Kudriaszow przyznał, że spełniło się jego marzenie i jest szczęśliwy, że będzie mógł się rozwijać w takim klubie jak forBET Włókniarz Częstochowa. Więcej wypowiedzi z konferencji prasowej oraz wywiady z zawodnikami znajdą państwo niebawem na łamach naszej strony.

Prezentacja zespołu rozpoczęła się z małym opóźnieniem, gdyż do ostatniej chwili fani przybywali do Hali Sportowej i zajmowali swoje miejsca. Wówczas na scenę weszli prowadzący całą imprezę: Tomasz Lorek oraz Irek Bieleninik. Prezentacja rozpoczęła się od przypomnienia sobie sezonu 2017. Kibice obejrzeli klip video z najlepszymi momentami minionych rozgrywek przy mocnym akompaniamencie muzyki zespołu Linkin Park. Następnie na scenie pojawili się złoci chłopcy, a więc Drużynowi Mistrzowie Polski Juniorów z sezonu 2017, a więc Oskar Polis, Michał Gruchalski, Bartosz Świącik oraz Mateusz Świdnicki. Młodzi żużlowcy zostali uhonorowani za swoje ubiegłoroczne osiągnięcie. Kolejnym punktem prezentacji było pojawienie się na scenie najmłodszych adeptów akademii żużlowej w Częstochowie. Na scenę wbiegło około dwudziestu przyszłych żużlowców, którzy może za kilkanaście lat będą stanowić o sile Włókniarza. Co ciekawe najmłodszy adept akademii ma dopiero niespełna cztery lata. Po najmłodszym narybku zaprezentowani zostali Ci, którzy mają za sobą pozytywnie przebrnięty egzamin na licencję Ż, w tym jedna kobieta – Monika Nietyksza.

Kibice czuli w kościach, że niebawem na scenie pojawią się Ci, na których najbardziej czekają i nie mylili się. Ponownie na scenie pojawili się młodzieżowcy z Michałem Gruchalskim na czele. Byli też przedstawiciele miasta i zarząd klubu. Wówczas przyszedł czas na głównych aktorów niedzielnej imprezy. Na scenie pojawili się Andriej Kudriaszow, Tobiasz Musielak, Adrian Miedziński, Fredrik Lindgren, Leon Madsen, Matej Zagar i Marek Cieślak. Pierwszy z wymienionych szybko zaskarbił sobie sympatie tłumów, odpowiadając na pytanie Irka Bieleninika przyznał, iż jego marzeniem było jeździć w Częstochowie, a łzy wzruszenia, gdy owacjami został przywitany przez obecną publikę dowodzą o szczerości Rosjanina. O dużym zaskoczeniu można mówić przy osobie Adriana Miedzińskiego, przy którym można było spodziewać się raczej porcji gwizdów, aniżeli braw. Aczkolwiek fani Lwów stanęli na wysokości zadania i w odpowiedni sposób przywitali nowego zawodnika swojej drużyny, czym pewnie on sam był zaskoczony. Wprawdzie można było usłyszeć słynne „Kto nie skacze ten z Torunia”, lecz sam żużlowiec sprytnie wybrnął z sytuacji mówiąc, iż on mieszka pod miastem Kopernika. Leon Madsen wjechał na scenę rowerem Marka Cieślaka i stwierdził, że jak maszyny zawiodą to na tym sprzęcie i tak Lwy będą bić rekordy torów, a Matej Zagar dał porwać się hitowi disco polo i a capella zaczął śpiewać „Przez twe oczy zielone” czym do łez rozbawił zgromadzonych kibiców. Wiele uwagi poświęcono też Markowi Cieślakowi, który wspominał lata swojej żużlowej kariery zarówno sportowej, jak i trenerskiej. Na koniec Leon Madsen zaintonował słynną w Częstochowie „szkocje”, a fani odpowiedzieli również innymi przyśpiewkami.

Po części sportowej przyszedł czas na koncert zespołu Video, który uświetnił jeszcze całą imprezę, a następnie żużlowcy udali się do kibiców, by rozdawać autografy i pozować do wspólnych zdjęć. Tak więc prezentacja za nami, było głośno i można wyczuć w powietrzu, że Lwy w 2018 roku będą walczyć o najwyższe cele, chociaż nikt prócz władz miasta nie mówi o tym otwarcie.

 

DSC 9632

 

źródło: informacja własna

Rafał Moltzan

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!