Już jutro wracają zmagania w najlepszej lidze żużlowej świata. Drugą kolejkę sezonu 2018 otworzą zawodnicy forBET Włókniarza Częstochowa, którzy podejmą na SGP Arenie Grupę Azoty Unię Tarnów.
W ostatnim czasie za oknami mamy iście letnią aurę, która sprzyja zawodom żużlowym. Niestety synoptycy na jutrzejszy wieczór zapowiadają opady, które mogą przeszkodzić w rozegraniu pojedynku „Lwów” z „Jaskółkami”. Miejmy nadzieje, że pogoda okaże się jednak łaskawa, gdyż spotkanie to zapowiada się arcyciekawie.
Wprawdzie podopieczni Pawła Barana są skazywani przez ekspertów na pożarcie w tegorocznych rozgrywkach. Aczkolwiek w podobnej sytuacji byli przed rokiem częstochowianie i niemal nie wylądowali w fazie play off. Co więcej tarnowianie mają za sobą zwycięstwo u siebie na inauguracje z zielonogórskim Falubazem. Oczywiście wciąż faworytami tego spotkania pozostają biało-zieloni, lecz przynajmniej dwa wyżej wymienione argumenty sprawiają, iż nie mogą oni zlekceważyć żużlowców z Małopolski. Argumentów jest natomiast więcej, pierwszym z nich Nicki Pederen. Duńczyk wraca do ścigania po ciężkiej kontuzji, po której niewiadomym było czy w ogóle jeszcze kiedykolwiek wsiądzie na motocykl. „Power” to jednak fighter z prawdziwego zdarzenia co pokazał w niedzielnym meczu przy Zbylitowskiej 3. Głód żużla jaki drzemie w trzykrotnym Mistrzu Świata jest tak ogromny, że trzeba do niego podchodzić i traktować go, jakby był w formie z najlepszych lat. 13 punktów jakie wywalczył przeciwko Falubazowi i świetnie rozegrany 15 wyścig dnia pokazują, że Nicki będzie groźny i mimo obawy o własne zdrowie gazu nie zamknie. Drugą armatą w talii Pawła Barana jest Kenneth Bjerre, który również ma za sobą bardzo udany występ na inauguracje sezonu. Filigranowy Duńczyk zawsze doskonale czuł się na torze przy ulicy Olsztyńskiej o czym świadczy rekord toru, który od 10 września 2015 roku należy właśnie do Kennetha Bjerre. Na koniec stranierich, trzeci z kraju Hamleta – Peter Kildemand. „Człowiek Pająk” ma za sobą średni sezon w barwach Mistrza Polski z Leszna i do Tarnowa przybył aby odbudować swoją markę, którą wypromował najpierw w Łodzi, a później na ekstraligowych torach… w Częstochowie. Kibice Grupy Azoty Unii Tarnów liczą szczególnie na te trójkę Duńczyków, którą ma wspierać duet Polaków: Jakub Jamróg i Artur Mroczka. Wychowanek tarnowskiej Unii ma za sobą udany początek sezonu na tarnowskich Mościcach. Trochę gorzej wyglądał występ Mroczki, aczkolwiek za nim przemawia historia i doskonałe występy na częstochowskim torze, chociażby w barwach gdańskiego Wybrzeża. Duet juniorski utworzą Patryk Rolnicki i Kacper Konieczny. Duet, który nie jest uznawany za najsilniejszy w PGE Ekstralidze, ma szansę na dobry wynik choćby w wyścigu juniorskim.
Rywalami młodzieżowców Grupy Azoty Tarnów w biegu numer dwa będą Michał Gruchalski i Adrian Woźniak. Duet ten posiada podobną siłę rażenia co juniorzy z Tarnowa, dlatego też możemy spodziewać się wyrównanego pojedynku w wyścigu juniorskim. Z całej czwórki zdecydowanie najlepiej wypada popularny „Misiek”, który szczególnie na swoim torze powinien wybijać się na tle swoich rówieśników. W przedsezonowych sparingach walczył jak równy z równym z seniorami, dlatego też fani spod Jasnej Góry liczą na udany występ swojego wychowanka. Dla Adriana Woźniaka będzie to debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej, dlatego trudno sądzić, aby od razu rywalizował na równi z żużlowcami z Tarnowa, którzy mają za sobą już występy w PGE Ekstralidze. Największe nadzieje kibice pokładają oczywiście w trójce obcokrajowców. Rewelacyjny debiut w biało-zielonych barwach zaliczył Fredrik Lindgren, który latał po grudziądzkim torze i w kosmicznym stylu wywalczył komplet 18 punktów. Skoro tak zaprezentował się na specyficznym grudziądzkim owalu to aż strach pomyśleć co będzie wyprawiał na torze przy Olsztyńskiej. Oczywiście pewniakami są również kapitan Leon Madsen i Matej Zagar, obaj stanowili o sile zespołu w sezonie 2017 i podobnie było na inauguracje w minioną niedzielę. Remis jaki częstochowianie wywieźli z twierdzy Grudziądz to rezultat, który może budzić szacunek, dlatego też eksperci wyżej plasują notowania forBET Włókniarza, aniżeli Grupy Azoty Unii Tarnów. Jeżeli do tej trójki dodamy Adriana Miedzińskiego i Tobiasza Musielaka, którzy na pewno nie pojadą gorzej niż w Grudziądzu, to możemy być świadkami prawdziwej demolki podopiecznych Marka Cieślaka. W obu Polakach drzemie przecież wielki talent do uprawiania czarnego sportu. Pierwsze spotkanie było tylko i wyłącznie wypadkiem przy pracy i splotem nieszczęśliwych zdarzeń. Jeżeli swój kunszt po raz kolejny udowodni Marek Cieślak to może być dla forBET Włókniarza wspaniała inauguracja przed własną publicznością.
Czy Fredrik Lindgren znów będzie „fast”? Czy Leon Madsen porwie trybuny jak w roku ubiegłym? Czy Nicki Pedersen poprowadzi „Jaskółki” do sensacji? Mimo, iż faworyt jest jeden to pamiętajmy, że to tylko i aż żużel, w którym wszystko może się zdarzyć.
Awizowane składy:
forBET Włókniarz Częstochowa
9. Leon Madsen
10. Tobiasz Musielak
11. Fredrik Lindgrern
12. Adrian Miedziński
13. Matej Zagar
14. Adrian Woźniak
15. Michał Gruchalski
Grupa Azoty Unia Tarnów
1. Nicki Pedersen
2. Artur Mroczka
3. Peter Kildemand
4. Jakub Jamróg
5. Kenneth Bjerre
6. Patryk Rolnicki
7. Kacper Konieczny
źródło: inf. własna

