.jpg)
Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, a zrobił się horror. Na szczęście z happy endem dla miejscowych. Gospodarze byli zdecydowanym faworytem piątkowego meczu, a dużo nie brakowało, żeby beniaminek PGE sprawił ogromną sensację i wywiózł dwa punkty z obiektu wicemistrza Polski. Ze zwycięstwa Stali różnicą ośmiu punktów może być zadowolona tylko … klubowa księgowa.

Tak fatalnego początku meczu, na inaugurację sezonu w Gorzowie, chyba nikt się nie spodziewał. Pierwszy wyścig wygrał co prawda niezawodny Bartosz Zmarzlik, ale dwa kolejne były już sukcesem przyjezdnych, którzy wyszli na sześciopunktowe prowadzenie. Najgorszym był jednak fakt, że w pierwszych czterech odsłonach zawodnicy gospodarzy czterokrotnie przyjeżdżali na końcu stawki. Cztery zera w pierwszych czterech wyścigach na własnym torze wskazywały, że coś jest nie tak z przygotowaniem toru, sprzętem lub z formą zawodników.
Żółto-niebiescy przegrywali starty, byli wolni na dystansie i nie byli w stanie przeprowadzić skutecznej akcji na torze. Od patrzenia na jazdę Stalowców w przenikliwym zimnie po prostu „bolały zęby”.
Przy sześciopunktowym prowadzeniu zespołu z Lublina, trener gospodarzy Stanisław Chomski mógł skorzystać z rezerw taktycznych. W 5. wyścigu za Andersa Thomsena pojechał Zmarzlik, ale ta roszada niewiele zmieniła, ponieważ ze startu „uciekł” Michelsen. W następnej gonitwie Mateusza Bartkowiaka zastąpił Rafał Karczmarz i dopiero teraz gospodarze dali sygnał do odrabiania strat odnosząc podwójne zwycięstwo. Po kolejnej odsłonie był już remis, a zwycięstwa Stali 4:2 w biegach 9. i 10. pozwoliły wyjść gorzowianom na czteropunktowe prowadzenie. Niestety, już po chwili wszystko zepsuli Krzysztof Kasprzak i Peter Kildemand, a na tablicy wyników ponownie pojawił się rezultat remisowy. O losach spotkania zadecydowały wyścigi 13. i 15. podwójnie wygrane prze żółto-niebieskich.
Trzeba też przyznać, że goście mieli sporego pecha. We wspomnianym już wcześniej 9. biegu, zawodnicy Motoru objęli po starcie podwójne prowadzenie, ale na drugim łuku przewrócił się jadący na drugiej pozycji Dawid Lampart i został wykluczony z powtórki. Ten sam zawodnik wjechał w taśmę w przedostatniej odsłonie dnia, a sędzia długo oglądał telewizyjne powtórki, ponieważ trzech zawodników ruszyło się przed zwolnieniem zamka maszyny startowej.
Ekipa przyjezdnych była drużyną kompletną, bez słabych punktów, ale też bez liderów. Z kolei w drużynie gospodarzy liderem z prawdziwego zdarzenia był tradycyjnie Bartosz Zmarzlik. Udane występy zanotowali także Szymon Woźniak, Rafał Karczmarz i z wyjątkiem pierwszego startu Anders Thomsen. Kompletnie zawiódł Krzysztof Kasprzak. Dla zbierającego ligowe doświadczenie Mateusza Bartkowiaka był to dopiero drugi mecz w karierze i debiut na własnym torze. Z kolei zakontraktowanie Petera Kildemanda wydaje się być na chwilę obecną kompletnym nieporozumieniem.
truly.work Stal Gorzów 49:
9. Bartosz Zmarzlik 16+1 (3,2,3,3,2*,3)
10. Peter Kildemand 1 (0,1,-,0,-)
11. Szymon Woźniak 11+2 (2,1*,3,3,2*)
12. Anders Thomsen 7 (0,-,1,3,3)
13. Krzysztof Kasprzak 3+1 (0,2*,0,1)
14. Mateusz Bartkowiak 0 (0,-,0)
15. Rafał Karczmarz 11 (1,3,3,3,1,0)
Speed Car Motor Lublin 41:
1. Mikkel Michelsen 9+1 (2,3,1*,2,1)
2. Robert Lambert 7+2 (1*,0,2,3,1*)
3. Dawid Lampart 6+1 (3,1,u2/w,2*,T)
4. Paweł Miesiąc 3 (1,0,2,0)
5. Andreas Jonsson 6+1 (1*,2,2,1,0)
6. Wiktor Lampart 4+1 (3,0,1*)
7. Wiktor Trofimow jr 6+1 (2*,2,0,2)
Bieg po biegu:
1. (61,29) Zmarzlik, Michelsen, Lambert, Kildemand 3:3
2. (61,49) W. Lampart, Trofimow, Karczmarz, Bartkowiak 1:5 (4:8)
3. (61,21) D. Lampart, Woźniak, Miesiąc, Thomsen 2:4 (6:12)
4. (59,50) Karczmarz, Trofimow, Jonsson, Kasprzak 3:3 (9:15)
5. (59,81) Michelsen, Zmarzlik, Woźniak, Lambert 3:3 (12:18)
6. (59,10) Karczmarz, Kasprzak, D. Lampart, Miesiąc 5:1 (17:19)
7. (59,01) Zmarzlik, Jonsson, Kildemand, W. Lampart 4:2 (21:21)
8. (59,18) Karczmarz, Lambert, Michelsen, Kasprzak 3:3 (24:24)
9. (59,75) Zmarzlik, Miesiąc, Karczmarz, D. Lampart (u2/w) 4:2 (28:26)
10. (60,16) Woźniak, Jonsson, Thomsen, Trofimow 4:2 (32:28)
11. (59,34) Lambert, D. Lampart, Kasprzak, Kildemand 1:5 (33:33)
12. (59,78) Woźniak, Michelsen, W. Lampart, Bartkowiak 3:3 (36:36)
13. (59,26) Thomsen, Zmarzlik, Jonsson, Miesiąc 5:1 (41:37)
14. (59,43) Thomsen, Trofimow, Lambert, Karczmarz, (D. Lampart T) 3:3 (44:40)
15. (59,32) Zmarzlik, Woźniak, Michelsen, Jonsson 5:1 (49:41)
NCD uzyskał Bartosz Zmarzlik w 7 wyścigu - 59,01 s.
Sędziował: Jerzy Najwer
Komisarz toru: Jacek Krzyżaniak
Wylosowano II zestaw pól startowych
Widzów: 10 500
źródło:informacja własna

