
Głównym celem gorzowskiej drużyny przed sezonem 2014 był awans do fazy play – off i walka o medale. Cel ten został w pełni osiągnięty – Stal Gorzów z wysokiego, drugiego miejsca awansowała do fazy finałowej Enea Ekstraligi i wywalczyła złoto Drużynowych Mistrzostw Polski.
Przed sezonem w Stali doszło do kilku zmian kadrowych. Po rocznej przygodzie w Gnieźnie do „żółto – niebieskich” powrócił Matej Zagar. Włodarze klubu podziękowali za współpracę Pawłowi Hlibowi, Adrianowi Gomólskiemu i Łukaszowi Jankowskiego. W miejsce tych zawodników zakontraktowano Piotra Świderskiego. W szeregach Stali pojawił się także Duńczyk Rasmus Jensen, który jednak nie był na tyle skuteczny, aby znaleźć się w podstawowym składzie.
Runda zasadnicza w wykonaniu Stali bardzo dobra. Stalowcy na własnym torze byli nie do „ugryzienia”, za wyjątkiem jednej nieznacznej przegranej z tarnowskimi „Jaskółkami”. Na wyjazdach podopieczni trenera Piotra Palucha radzili sobie również dobrze – wygrali 3 spotkania, ponieśli 4 porażki i zanotowali 1 remis. Najbardziej dotkliwej porażki „żółto – niebiescy” doznali w Tarnowie, gdzie przegrali różnicą aż 28 punktów.
Do fazy finałowej Enea Ekstraligi Stal Gorzów przystąpiła osłabiona brakiem Nielsa K. Iversena. „PUK” podczas gorzowskiej rundy Grand Prix doznał zerwania więzadeł w kolanie, które oznaczało koniec sezonu dla Duńczyka. Rywalem nadwarciańskiej drużyny w półfinale był odwieczny rywal „zza miedzy” – Falubaz Zielona Góra. Pierwszy mecz półfinałowy pomiędzy dwoma ekipami z lubuskiego odbył się na stadionie przy W69. Spotkanie do dziewiątego wyścigu było zacięte i wyrównane. Słabsza jazda gorzowian w drugiej połowie zawodów sprawiła, że pojedynek derbowy zakończył się zwycięstwem gospodarzy i to Falubaz był bliżej awansu do wielkiego finału. W rewanżu na gorzowskim torze ekipa Stali nie pozostawiła złudzeń Falubazowi. Stalowcy dzielili i rządzili na „Jancarzu” odnosząc bardzo wysokie zwycięstwo 62:28 i awansując do wielkiego finału najlepszej ligi świata.
W finale rywalem „żółto – niebieskich” były leszczyńskie „Byki”. Na „Smoczyku” Stalowcy zaprezentowali się bardzo dobrze, co prawda przegrali, ale zaledwie dwupunktowa porażka stawiała gorzowską drużynę w roli faworyta do złota. Podopieczni trenera Palucha nie zawiedli swoich kibiców, pokonali na „Jancarzu” leszczyńską Unię 49:41 i zostali Drużynowym Mistrzem Polski.
31 lat – tyle Gorzów czekał na złoto Drużynowych Mistrzostw Polski. W międzyczasie Stalowcy sięgali po medale DMP, ale nie z tego najcenniejszego kruszcu. Najbliżej upragnionego złota „żółto – niebiescy” byli w 2012 roku, ale wówczas musieli zadowolić się srebrem. Oprócz złota DMP Stal Gorzów może poszczycić się również złotem Mistrzostw Polski Par Klubowych, które wywalczyli Krzysztof Kasprzak i Bartosz Zmarzlik.
Gorzowianie w minionym sezonie stanowili bardzo wyrównaną drużynę, gdzie każdy z zawodników dorzucał „coś” od siebie i nawet brak lidera – Nielsa K. Iversena nie stanął na przeszkodzie w osiągnięciu wielkiego sukcesu jakim jest niewątpliwie złoto w najlepszej lidze świata. Bezapelacyjnie najskuteczniejszym zawodnikiem Stali był Krzysztof Kasprzak. Kapitan „żółto – niebieskich” zaliczył sezon życia. Popularny „Kris” osiągnął największe sukcesy w swojej dotychczasowej karierze – tytuł wicemistrza świata i mistrza Polski. Obok „KK” liderami drużyny byli także Niels K. Iversen i Bartosz Zmarzlik. Młody wychowanek gorzowskiego klubu oprócz znakomitych wyników w lidze może poszczycić się zwycięstwem w Grand Prix, które bez wątpienia było największym osiągnięciem w jego dotychczasowej karierze. Sezon w przysłowiową „kratkę” miał Matej Zagar. Słoweniec przeplatał dobre występy nieco słabszymi. Zdecydowanie lepiej punktował na swoim domowym owalu w Gorzowie. Kolejny ze Stalowców, Piotr Świderski początek sezonu miał bardzo dobry, później pojawiły się problemy sprzętowe i forma popularnego „Świdra” znacznie się obniżyła. Z dobrej strony, zwłaszcza w najważniejszej fazie sezonu, zaprezentował się Linus Sundstroem. Szwed swoją dobrą postawą w finale EE udowodnił, że drzemie w nim ogromny potencjał. Znaczący progres formy zanotował Adrian Cyfer.
Droga Stali Gorzów do złota DMP
Runda zasadnicza:
Betard Sparta Wrocław – Stal Gorzów 40:50
Stal Gorzów – Fogo Unia Leszno 57:33
Grupa Azoty Unia Tarnów – Stal Gorzów 59:31
Stal Gorzów – Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk 60:30
Unibax Toruń – Stal Gorzów 55:35
Falubaz Zielona Góra – Stal Gorzów 50:40
Stal Gorzów – Kantoronline Viperprint Włókniarz Częstochowa 50:40
Kantoronline Viperprint Włókniarz Częstochowa – Stal Gorzów 42:48
Stal Gorzów – Falubaz Zielona Góra 50:40
Stal Gorzów – Unibax Toruń 53:37
Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk – Stal Gorzów 27:63
Stal Gorzów – Grupa Azoty Unia Tarnów 42:48
Fogo Unia Leszno – Stal Gorzów 45:45
Stal Gorzów – Betard Sparta Wrocław 57:33
Półfinał:
Falubaz Zielona Góra – Stal Gorzów 49:41
Stal Gorzów – Falubaz Zielona Góra 62:28
Finał:
Fogo Unia Leszno – Stal Gorzów 46:44
Stal Gorzów – Fogo Unia Leszno 49:41
Statystyki:
Krzysztof Kasprzak
mecze: 16
biegi: 87
punkty: 190
bonusy: 11
średnia biegowa: 2,310
średnia meczowa: 11,88
Niels K. Iversen
mecze: 13
biegi: 61
punkty: 121
bonusy: 7
średnia biegowa: 2,098
średnia meczowa: 9,31
Bartosz Zmarzlik
mecze: 18
biegi: 91
punkty: 175
bonusy: 12
średnia biegowa: 2,055
średnia meczowa: 9,72
Matej Zagar
mecze: 18
biegi: 93
punkty: 157
bonusy: 17
średnia biegowa: 1,871
średnia meczowa: 8,72
Piotr Świderski
mecze: 18
biegi: 79
punkty: 95
bonusy: 20
średnia biegowa: 1,456
średnia meczowa: 5,28
Linus Sundstroem
mecze: 14
biegi: 49
punkty: 57
bonusy: 10
średnia biegowa: 1,367
średnia meczowa: 4,07
Tomasz Gapiński
mecze: 6
biegi: 22
punkty: 23
bonusy: 4
średnia biegowa: 1,227
średnia meczowa: 3,83
Adrian Cyfer
mecze: 18
biegi: 61
punkty: 59
bonusy: 12
średnia biegowa: 1,164
średnia meczowa: 3,28
Źródło: inf. własna

