PGE Ekstraliga: Moje Bermudy Stal Gorzów - Fogo Unia Leszno 46:44 (relacja)

 MG 7051W pierwszym meczu finałowym PGE Ekstraligi Moje Bermudy Stal Gorzów pokonała Fogo Unię Leszno 46:44. Rewanż już jutro na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie. 

 

GorzowLesznoRelacja mogłaby być krótka i sprowadzona do jednego zdania – „mecz odbył się na neutralnym obiekcie, a nawierzchnia była dziełem komisarza toru.”

Gospodarzom przyszło rywalizować na torze, jakiego jeszcze na stadionie im. Edwarda w bieżącym sezonie nie było. Czasy uzyskiwane przez zawodników były gorsze od rekordu toru o około 2-3 sekundy, a gorzowscy juniorzy uczyli się dopiero jak pokonywać „nowe” łuki na gorzowskim obiekcie. Na początku spotkania błądzili też jak dzieci we mgle liderzy Stali. Kompletnie nieudany pierwszy występ miał „gość” Jack Holder, a Anders Thomsen pierwsze dwa wyścigi spisał na straty z powodu fatalnych startów.

W tym miejscu należy postawić pytanie, czy taka miała być rola komisarzy torów? Wydaje się, że te osoby urzędowe miały stać na straży bezpieczeństwa i regulaminowego przygotowywania torów, a nie przebywać 3 dni przed meczem na obiekcie gospodarza i wytrącać miejscowym największy atut w sporcie żużlowym, czyli handicap własnego toru.

Goście z Leszna mogą z pewnością podziękować panu komisarzowi za kilka małych punktów, o których wywalczenie ciężko byłoby na normalnej gorzowskiej nawierzchni.

Mecz miał dwa decydujące momenty. Pierwszym były wyścigi 2. i 3., po których goście objęli ośmiopunktowe prowadzenie i które tak naprawdę ustawiły rywalizację na dalszą część spotkania. Drugim decydującym fragmentem rywalizacji były ostatnie trzy gonitwy, w których po szaleńczej pogoni gospodarze odrobili 10 punktów i ostatecznie wygrali mecz różnicą zaledwie dwóch „oczek”.

W 5. odsłonie dnia, przy prowadzeniu przyjezdnych różnicą 8 punktów, sztab szkoleniowy gospodarzy zdecydował się na pierwszą rezerwę taktyczną. Zamiast fatalnie spisującego się Krzysztofa Kasprzaka pojechał Bartosz Zmarzlik. Mistrz świata wspólnie z Jackiem Holderem odrobił 4 „oczka” straty, ale po kolejnym biegu przewaga gości ponownie wzrosła.

Środkowa część meczu to była walka cios za cios i dopiero ostatnie trzy wyścigi ustaliły końcowy rezultat.

Należy tez wspomnieć, że żółto-niebiescy byli dodatkowo osłabieni, ponieważ pozytywne wyniki testów na koronawirusa uzyskali Stanisław Chomski, Piotr Paluch, Niels Kristian Iversen i klubowy mechanik Paweł Nizioł. Po kolejnych badaniach, osoby te uzyskały jednak rezultat negatywny. Wszyscy w obozie Stali czekali na wyniki kolejnych, piątkowych testów, ale się ich nie doczekali. Stal Gorzów przystąpiła do meczu finałowego bez sztabu trenerskiego. Drużynę w takich warunkach poprowadził kierownik drużyny Krzysztof Orzeł.

Goście byli drużyną bardzo wyrównaną, każdy z zawodników przywoził do mety cenne punkty i zawodnicy z Leszna wywalczyli aż 7 bonusów.

Z kolei siła gorzowian oparta była na czterech liderach. Mistrz świata Bartosz Zmarzlik dosłownie „fruwał po torze” i wywalczył 16 punktów oraz bonus. Jedyne oczko stracił po kapitalnym pojedynku z Januszem Kołodziejem. Występ Krzysztofa Kasprzaka i gorzowskich juniorów należy pozostawić bez komentarza.

Gospodarze zaliczyli aż 10 indywidualnych zwycięstw, ale mieli też 9 zer. Natomiast leszczynianie wygrali 5 wyścigów i zapisali na swoich kontach tylko 6 zer.

O podziale medali zadecyduje niedzielny pojedynek w Lesznie. To jest sport i wszystko jest możliwe, ale wydaje się, że najważniejsze rozstrzygnięcia już zapadły.

Moje Bermudy Stal Gorzów 46:
9. Szymon Woźniak 10+1 (3,1,0,3,1,2*)
10. Bartosz Zmarzlik 16+1 (3,3,3,2,2*,3)
11. Jack Holder 10+2 (0,2*,2*,3,3)
12. Krzysztof Kasprzak 0 (0,-,-,0)
13. Anders Thomsen 9 (1,1,3,3,1)
14. Wiktor Jasiński 0 (0,0,u3/w)
15. Rafał Karczmarz 1 (1,0,0)
16. Kamil Pytlewski NS

Fogo Unia Leszno 44:
1. Emil Sayfutdinov 9 (2,3,1,3,0)
2. Janusz Kołodziej 12+1 (3,2*,3,2,2)
3. Bartosz Smektała 4+1 (1*,1,2,0)
4. Jaimon Lidsey 4+2 (1*,0,1,2*,0)
5. Piotr Pawlicki 7+1 (2*,2,1,1,1)
6. Dominik Kubera 4+1 (2*,2,0)
7. Szymon Szlauderbach 4+1 (3,0,1*)
8. Kacper Pludra NS

Bieg po biegu:
1. (59,89) Woźniak, Sayfutdinov, Smektała, Holder 3:3
2. (60,49) Szlauderbach, Kubera, Karczmarz, Jasiński 1:5 (4:8)
3. (60,27) Kołodziej, Pawlicki, Thomsen, Kasprzak 1:5 (5:13)
4. (60,07) Zmarzlik, Kubera, Lidsey, Jasiński 3:3 (8:16)
5. (60,47) Zmarzlik, Holder, Smektała, Lidsey 5:1 (13:17)
6. (60,52) Sayfutdinov, Kołodziej, Thomsen, Karczmarz 1:5 (14:22)
7. (60,25) Zmarzlik, Pawlicki, Woźniak, Szlauderbach 4:2 (18:24)
8. (61,09) Thomsen, Smektała, Lidsey, Jasiński (u3/w) 3:3 (21:27)
9. (61,31) Kołodziej, Zmarzlik, Sayfutdinov, Woźniak 2:4 (23:31)
10. (61,10) Woźniak, Holder, Pawlicki, Kubera 5:1 (28:32)
11. (61,01) Sayfutdinov, Lidsey, Woźniak, Kasprzak 1:5 (29:37)
12. (61,23) Holder, Kołodziej, Szlauderbach, Karczmarz 3:3 (32:40)
13. (60,85) Thomsen, Zmarzlik, Pawlicki, Smektała 5:1 (37:41)
14. (61,13) Holder, Woźniak, Pawlicki, Lidsey 5:1 (42:42)
15. (60,89) Zmarzlik, Kołodziej, Thomsen, Sayfutdinov 4:2 (46:44)

NCD uzyskał Szymon Woźniak w 1 wyścigu - 59,89 s.

Sędziował: Krzysztof Meyze

Komisarz toru: Jacek Woźniak

Komisarz techniczny: Marcin Bordewicz

Kontroler motocykli: Bartosz Jędrzejewski
Wylosowano II zestaw pól startowych

 

 

źródło:informacja własna

Maciej Major

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!