

Holsted Speedway Klub zajął trzecie miejsce w zawodach World Speedway League. Reprezentant duńskiego klubu, Martin Vaculik zdobył w tym turnieju 6 „oczek” w pięciu startach.
Zawodnik Unii Tarnów przyznał, że podczas zawodów w Gorzowie testował nowe rozwiązania, które kompletnie się nie sprawdziły – Zaczęło się już w Krośnie od tego, że chciałem popróbować innych silników, nowych, bo myślałem, że taki mój jeden pomysł będzie dobry. Już turniej w Krośnie pokazał i dzisiejsze zawody to potwierdziły, że te nowe silniki, które otrzymałem, zrobione z jakąś moją ideą kompletnie poszły w drugą stronę. Nie byłem szybki. Byłem tak strasznie wolny, że dziwię się, że dzisiaj się nie cofałem. W ostatnim biegu dałem radę wygrać jakimś tam cudem, ale już było lepiej, bo chociaż start miałem dobry. Czeka nas w najbliższym tygodniu praca z moim tunerem, bo ten ruch, który zrobiliśmy sprawił, że wiemy, w którą stronę mamy iść. Jeśli chcę jechać do przodu to muszę też próbować czegoś innego, żeby być szybszym od innych. Czasami tak wyjdzie, że jesteś najwolniejszy, ale to sprawia, że później jest się lepszym – powiedział Martin Vaculik.
Zdaniem Słowaka Liga Mistrzów to bardzo fajny pomysł, który ma szansę rozwinąć się w środowisku żużlowym – To jest bardzo fajny pomysł. Cieszę się, że zostałem zaproszony na to spotkanie. Dla mnie jest to bardzo dobra impreza, cieszę się, że takie imprezy są i oby stawały się coraz bardziej popularne. Nie jest to może tylu zawodników, co w piłce nożnej, nie ma tyle klubów, ale myślę, że wszystko zależy od marketingu i wypromowania tej całej imprezy. Chciałbym podziękować kibicom, którzy przyszli na stadion i myślę, że im te zawody się podobały.
Brązowi medaliści World Speedway League 2015
fot. autor tekstu
Celem Duńczyków przed zawodami World Speedway League było miejsce na podium i to udało się osiągnąć – Chcieliśmy być na podium i na szczęście udało się, bo w ostatnich biegach sprężyliśmy się. Ja przepraszam za siebie, bo chciałem dobrze i może w takich zawodach nie powinno się testować, ale takie zawody też są bardzo dobre, żeby przetestować, bo stawka tutaj była jak w Grand Prix i gdzie, jak nie tutaj spróbować. W lidze ja nie chcę robić kombinacji, chcę solidnie punktować i dlatego takie zawody są dobre, żeby sprawdzić. Teraz wiem, że nie jest dobrze i wracam do czegoś, co było wcześniej. Dla mnie priorytetem jest liga polska i kwalifikacje do Grand Prix – mówił żużlowiec Holsted.
Martin Vaculik zapowiada start w tegorocznych kwalifikacjach do Grand Prix, ale jak podkreśla nic na siłę – Chcę pojechać w tych kwalifikacjach, dać z siebie wszystko i co będzie zobaczymy. Jeśli uda się zakwalifikować to będę się cieszył, a jeśli się nie uda to znaczy, że jeszcze nie jestem na tyle dobry, żeby startować w Grand Prix – zakończył Słowak.
Źródło: inf. własna

