Dwoma zawodnikami nie da rady wygrać spotkania

gorzow logo

leszno logo

MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów w minioną niedzielę poniosła trzecią porażkę z rzędu. Podopieczni trenera Piotra Palucha przegrali na własnym owalu z FOGO Unią Leszno 38:51. Poniżej prezentujemy wypowiedzi pomeczowe przedstawicieli obu ekip.

 

 

Roman Jankowski ( trener FOGO Unii Leszno): Mecz wygrany. Cała drużyna pojechała bardzo dobrze. Wszyscy zawodnicy pojechali dzisiaj na dobry wynik i to się liczy. Szkoda Tobiasza – jest kontuzjowany. Mam nadzieję, że ta kontuzja nie będzie poważna i niedługo wróci do zespołu. Dziękuję również kolegom z Gorzowa za walkę na torze. Ja się bardzo cieszę i cała drużyna, że wygraliśmy tutaj u Mistrza Polski. Jest to sport i każdy chce wygrać, wiadomo. Jechaliśmy tutaj bardzo zmotywowani do tego, żeby wygrać. Obstawiałem, że wygramy, ale powiem szczerze, że wynik troszeczkę inny obstawiałem.

 

Piotr Paluch (trener MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów): Porażka bardzo boli tym bardziej, że do połowy zawodów toczyliśmy wyrównany pojedynek. Trudno wygrać zawody, jak liderzy nie punktują tak, jak trzeba, nie wygrywają nawet z doparowymi z innej drużyny. To jest sport – ja wiem o tym, ale trzeba wziąć się w garść i te motocykle mieć szybsze, bo ambicji nie można odmówić nikomu. Na przykład w przypadku Mateja Zagara, gdzie z Nickim walczył, jak równy z równym, pokonał go. W następnym biegu było już dużo gorzej. Przede wszystkim 9, 10, 12 bieg zadecydowały o tym, że przegraliśmy spotkanie. Swoje pojechali tylko Bartek Zmarzlik i Niels K. Iversen. Smutne jest to, że przegraliśmy w takim stylu, ale robiliśmy wszystko co w naszej mocy, żeby podciągnąć wynik, ale dwoma zawodnikami nie da rady wygrać spotkania, tak jak to było w dzisiejszym spotkaniu. Gratuluję drużynie leszczyńskiej, którzy mają zawodników w formie. Nasi zawodnicy, może nie wszyscy, są w nieodpowiedniej dyspozycji, nie mają takiego szybkiego sprzętu jakby sobie tego życzyli, bo to dzisiaj było widać.

 

Bartosz Smektała (FOGO Unia Leszno): Dwa pierwsze biegi, gdzie przywiozłem dwa zera, nie będę ukrywał, źle się czułem na motocyklu, ale na ostatni trzeci bieg dokonaliśmy małej korekty w sprzęcie i gdzieś tam dobrze mi się jechało na motocyklu, co przede wszystkim przełożyło się na wynik. Prawda jest taka, że tor w Gorzowie nie należy do moich ulubionych. Początek sezonu mam nie za ciekawy i po dzisiejszym meczu troszkę mi ulżyło, że udało mi się przywieźć dwa punkty z bonusem i dołożyć się do wyniku drużyny. Również chciałbym podziękować kolegom z drużyny, Piotrkowi Pawlickiemu, bo nie ukrywam, że podpytałem się jego, jak jedzie dzisiaj i dzięki niemu dokonałem korekty w sprzęcie i całkiem inaczej potem było. Chciałbym też podziękować trenerowi Romanowi, trenerowi Adamowi i całemu klubowi Unia Leszno oraz Stali Gorzów za świetny mecz.

 

Bartosz Zmarzlik (MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów): Co ja mogę powiedzieć? Coś jest nie tak – to na pewno, ale sam nie wiem co, bo ja się dwoję i troję i też miałem wpadki, bo nie jest do końca tak, jak chciałbym jeździć u siebie na torze. Rozmawiamy ze sobą, ja mówię kolegom co ja mam ustawione w motocyklach, im to nie pasuje, robią na odwrót, też im nie pasuje. Coś mają nie tak. Będziemy trenować i próbować jeździć szybciej. Tydzień ciężkiej pracy przed nami.

 

 

Źródło: inf. własna

 

 

Dorota Waldmann

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!