

W zaległym meczu I rundy PGE Ekstraligi MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów przegrała na własnym torze z KS Toruń 42:48. Poniżej prezentujemy wypowiedzi pomeczowe przedstawicieli obu ekip.
Jacek Gajewski (menedżer KS Toruń): Mecz ciekawy, fajny, widowiskowy, dużo walki na torze. Podziękowania za fajny, dobrze przygotowany tor. U nas pojechała drużyna. Wielki szacunek dla Adriana – po ciężkiej kontuzji wrócił, dwa bardzo dobre biegi, później troszeczkę gorzej się poczuł i zastępowali go juniorzy. Jechaliśmy równo i to w głównej mierze zadecydowało o naszym zwycięstwie.
Piotr Paluch (były trener MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów): To jest smutne. Jedynym zawodnikiem, który walczy i był najlepszy jest Bartek Zmarzlik i Niels K. Iversen również. Sundstroem też, nie można mu odmówić ambicji. Adrian Cyfer pojechał poniżej swojej normy, dwa punkciki powinien przywieźć. Jeżeli chodzi o Krzysztofa Kasprzaka i Mateja Zagara to mi się wydaje, że te silniki, którymi jeździli w Finlandii były zdecydowanie lepsze niż te, co dzisiaj jeździli. Muszą się zastanowić, czy ważniejsze jest dla nich Grand Prix, czy liga polska, która ich utrzymuje, która daje im co do gara włożyć. Mówię bez ogródek, bo to już jest żenujące. Jeżeli chodzi o nawierzchnię toru to myślę, że nie powinni narzekać. Zresztą można spytać się Bartka, który jechał i zawodników toruńskich, wszystko im pasowało. Kasprzak i Zagar bardziej przygotowywali się do Grand Prix niż do meczu ligowego i tyle na ten temat.
Bartek Zmarzlik (MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów): Dzisiaj jestem w miarę szczęśliwy, dobrze mi wszystko wychodziło, no ale nie jestem szczęśliwy, ponieważ przegraliśmy, a to nie jest fajne u siebie na torze przegrywać. Musimy coś ewidentnie zrobić i to grube zmiany. Mamy tydzień i fajnie byłoby jakbyśmy wszyscy się spotkali. Chłopacy pytają się mnie, ja wszystko mówię szczerze, ale wiadomo, ja inaczej ważę, mam inny styl jazdy i to im nie pasuje kompletnie. Teraz najważniejsze będzie, żeby chłopacy się nie załamali, żeby pewności siebie nie stracili, bo to jest potem ciężkie do odzyskania. Myślę, że to są doświadczeni zawodnicy, szybko się ogarnią i będzie dobrze.
Kacper Gomólski (KS Toruń): Śmialiśmy się z panem Jackiem, że dzisiaj chyba, wiadomo Gorzów trzy mecze przegrane, chciałem im pomóc swoją jazdą, bo nie szło mi w ogóle, ale ważne jest to, że drużyna wygrała. Dobrze, że Adrian wrócił i zrobił naprawdę dużą robotę, bo jak zjeżdżał ledwo co trzymał się kierownicy i dla niego szacunek. Moim zdaniem nie powinien jeździć, ale swoją zawziętością, chciał tu dzisiaj przyjechać, zdobył ważne punkty. Było mówione, że Toruń nie umie tu wygrywać, ale jednak wygraliśmy.
Źródło: inf. własna

