

Wysokim zwycięstwem gospodarzy zakończył się wczorajszy (21.06.) mecz w Gorzowie. MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów pokonała Unię Tarnów 61:29. Najskuteczniejszym zawodnikiem miejscowych był Bartosz Zmarzlik - zdobywca kompletu 15 punktów. Honoru gości bronili Janusz Kołodziej (12) i Martin Vaculik (8).
Stanisław Chomski (trener MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów): Dzisiaj okazaliśmy się zdecydowanie lepsi. Budowaliśmy przewagę cały czas od początku meczu mimo, iż uważam, że to był trudniejszy rywal niż Rzeszów. Tam przewaga była budowana bardzo powoli, przełom nastąpił dopiero po 11 wyścigu. Cieszy mnie, że ta końcówka była znowu piorunująca. Zawodnicy zaczynają rozumieć ten tor, który udaje nam się mozolnie z toromistrzem przygotowywać. Jeszcze jest dużo do poprawienia, na pewno nie ustrzegliśmy się błędów. Na pewno Krzysztof Kasprzak, kapitan więcej spodziewał się po sobie. Były niezłe starty, na trasie motocykl nie spisywał się najlepiej. Poprawił starty Piotrek Świderski, ale na dystansie nie było już tak dobrze. Można powiedzieć, że zespół był monolitem, bo tylko jedno zero i to po pechowym starcie Adriana, który troszeczkę niepotrzebnie zmieniał, ale to jest szukanie lepszych rozwiązań po to, żeby w następnych biegach można było pojechać lepiej. Więcej spodziewamy się po Krzysztofie i po Piotrze Świderskim. Adrian dwa wyścigi planowo i dobrze.
Paweł Baran (trener Unii Tarnów): Nie spodziewałem się takiej porażki. Błądziliśmy dzisiaj, jak dzieci we mgle. Po udanych startach gubiliśmy punkty na trasie i szkoda tego wszystkiego. Gorzów - fajny tor zrobili, dobry, tak naprawdę, jak nigdy w Gorzowie i byli do niego spasowani. Nie oszczędzali nas w żadnym biegu. Unia pojechała dzisiaj słabo. Martin przywiózł dwa zera, co mu naprawdę się nie zdarza. Kenneth poza Lesznem też woził dwucyfrowe wyniki, dzisiaj też nie mógł sobie poradzić.
Janusz Kołodziej (Unia Tarnów): Gorzowianie byli świetnie dopasowani do tego toru, świetnie jechali, wykorzystywali nasze błędy, sami ich nie popełniali i wynik jest, jaki jest. Tor był świetnie przygotowany. Nie każdy z nas wiedział, jak się przełożyć na tym torze, tutaj był największy problem. Dzisiaj cieszyłem się, że jest coś pod koło i mój motocykl rozpędzał się.
Bartosz Zmarzlik (MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów): Najważniejsze, że drużyna wygrała i to z bonusem. Wszystko poprawiło się i oby tak dalej. Wydaje mi się, że tor jest taki, jak kiedyś, ponieważ wreszcie mogłem jeździć po dużej, co kocham jeździć.
Artur Mroczka (Unia Tarnów): Ze startu było przyczepnie, a później było twardo na trasie i ciężko było spasować motocykl na całość. Daliśmy dzisiaj ciała i trzeba pracować na to, aby takich wyników już nie było. Przegrywaliśmy starty.
Źródło: inf. własna

