Trener o pierwszych treningach

gorzow logo

W sobotnie (19.03.) południe na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie Wlkp. odbył się drugi tegoroczny trening zawodników miejscowej Stali.

 

 

Pod okiem trenera Stanisława Chomskiego kółka kręcili Bartosz Zmarzlik, Przemysław Pawlicki, Tomasz Gapiński i Adrian Cyfer. W treningu uczestniczyli także młodzi wychowankowie gorzowskiego klubu oraz Zbigniew Suchecki.

 

- Myślę, że dominuje Bartek swoją pewnością. Widać, że zaliczył najwięcej jednostek treningowych. Adrenalina jest wysoka. Ten tor, zwłaszcza na pierwszym łuku nie jest we wszystkich fragmentach idealny także trzeba uważać. Z tego też względu widzieliśmy niegroźny upadek Przemka. Tym, którzy tu nie jeździli, zwłaszcza Przemkowi, było najtrudniej dopasować się na tych nowych warunkach. Widziałem, że było dużo szukania w tym sprzęcie, ale po to są właśnie te treningi. Fajnie Adrian na tym etapie się prezentuje. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w trakcie już poważniejszych sprawdzianów - powiedział po wczorajszym treningu szkoleniowiec “żółto - niebieskich”.

 

Podczas sobotniego treningu zawodnicy zaliczyli pierwsze jazdy spod taśmy we czwórkę - Są dość nierówne pola startowe, bo tor jest przygotowany tak, aby był bezpieczny. W tym momencie nie używamy jeszcze tych instrumentów, które były do tej pory wykorzystywane. Staramy się, żeby było jak najbardziej równo i bezpiecznie. Adrenalina jest, widać, że nikt nie chciał przyjechać ostatni - mówił trener.

 

Krajowi zawodnicy Stali Gorzów mają już za sobą pierwsze jazdy na “Jancarzu”. Kiedy na owal przy Śląskiej wyjadą pozostali żużlowcy nadwarciańskiej drużyny? - Z biegiem czasu. Jensen miał przyjechać, ale nie dojechał. Dostałem od niego telefon, że jakieś silniki jeszcze mu nie doszły. Pozostali zawodnicy już weszli w rytm startowy, mają zobowiązania w Anglii i będą w trakcie tygodnia dojeżdżali. Tor jest otwarty w każdy dzień, nawet w niedzielę, jeśli zawodnik zgłosi chęć jazdy. Nastąpi teraz może dzień przerwy na poprawki sprzętowe, które zawodnicy chcą poczynić i dalej jedziemy - zakończył Stanisław Chomski.

 

 

 

 

Źródło: inf. własna

Dorota Waldmann

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!