"Potrzeba trochę objeżdżenia i pewności siebie" - wypowiedzi po treningu punktowanym

gorzow logoszwecja vetlanda

W pierwszym tegorocznym sparingu Stal Gorzów wysoko pokonała na własnym owalu Elit Vetlandę 60:30. Poniżej prezentujemy wypowiedzi po test - meczu trenera “żółto - niebieskich” oraz zawodników.

 

 

Stanisław Chomski (trener Stali Gorzów): Jestem zadowolony, że wreszcie coś odbyło się w miarę normalnych warunkach choć nie obyło się bez problemów - awaria polewaczki, pękła rura i na pierwszym łuku trochę za obficie wylało się wody, trzeba było dosypać trochę świeżej nawierzchni, ale to też był sprawdzian dla naszych zawodników, żeby wyciągnęli wnioski ze zmieniających się warunków, bo każdy gdzieś tam na domowym torze działa schematami. W tym tygodniu był problem z pogodą, ale jak widzimy troszkę ładnej pogody i umiejętności naszego toromistrza sprawiły, że tor był fajny, do walki. Kibice oglądnęli kilka fajnych wyścigów. Cieszy mnie postawa tych najmłodszych, gdzie zawsze było pytanie co dalej, jak Bartek i Adrian będą w wieku seniora i jest narybek zawodników myślących. To są niespełna 16 - latek i 15 - latek i potrafili już pokazać spore umiejętności, zwłaszcza taktyczno - techniczne sprawy są już na dość przyzwoitym poziomie. Potrzeba startów i startów. Jeżeli chodzi o pozostałych zawodników to było widać, że ci zawodnicy, którzy ten tor znają troszeczkę lepiej go czytają i tu jest troszeczkę pracy przed nami wszystkimi. Podstawą tego wszystkiego jest to, że można było odjechać 15 wyścigów w dobrych warunkach, ze startu w obsadzie czteroosobowej i to było najważniejsze.

 

Adrian Cyfer (Stal Gorzów): Ze swojej postawy jestem zadowolony w połowie. Szczerze mówiąc to biegi miałem cały czas najsilniejsze. W tym jednym biegu wjechałem w błoto, widać jak wyglądam, dostałem szprycę i momentalnie stanąłem. Trochę mnie ten tor zaskoczył, ale wiadomo, że na takie niespodzianki trzeba być przygotowanym, ja nie byłem do końca przygotowany i dlatego teraz wyciągam wnioski z tego. Ogólnie trochę męczyłem się ze startu. Końcówka zawodów była już ok., więc idę w dobrą stronę. Przed memoriałem mam jeszcze eliminacje do Złotego Kasku, więc trochę przygotowań mam. Mam nadzieję, że zrobię miłą niespodziankę. Testowałem dzisiaj jeden nowy silnik i wiadomo, że trzeba w nim wszystko poukładać. Na koniec zawodów zaczynał nabierać już tempa, więc myślę, że na następne zawody powinno już być wszystko ok.

 

Tobiasz Musielak (Elit Vetlanda): Tor był dzisiaj fajny do ścigania. Gorzów jechał u siebie, ma dobry skład, wszyscy byli szybcy nawet juniorzy fajnie jechali i na pewno gorzowscy kibice będą mieli z nich pociechę, bo Kamil ładnie śmiga i fajnie, że nasi młodzi polscy juniorzy rozwijają się. Generalnie to były moje pierwsze starty spod taśmy i od razu takie fajne, ciekawe wyścigi i byłem bardzo niepewny siebie. Sprzęt dobrze się spisywał także tylko moja wina i mam nadzieję, że “wystrzelałem się” już na cały sezon w tą taśmę. Widzę po sprzęcie, że jest wszystko dobrze, mechanicy świetnie to wszystko przygotowali, nie było defektu, co ważne. Muszę popracować tylko nad sobą, nad tą swoją nadpobudliwością na starcie i wszystko będzie dobrze. 30 marca mam eliminacje do Złotego Kasku, 1 - go mam memoriał Smoczyka i 2 - go są pary w Toruniu, tak więc tu już będzie taki malutki maraton dla mnie i mam nadzieję, że nabiorę tej pewności siebie i na motocyklu też będę czuł się lepiej, bo dzisiaj czasami sztywno jechałem. Wiadomo, że potrzeba trochę objeżdżenia i pewności siebie.

 

Przemysław Pawlicki (Stal Gorzów): Ogólnie nie jestem zwolennikiem sparingów ze względu na to, że lubię atmosferę, gdzie można się spiąć i być w pełnej adrenalinie, ale przyjechaliśmy, potestowaliśmy, pościgaliśmy się, więc udany dzień. Teraz jedziemy do domu i od wtorku wracamy z powrotem na tor. Dużo dzisiaj testowałem i dużo przekładaliśmy przełożeń w motocyklu, ale to jest normalne. Jest początek sezonu, każdy z nas chce znaleźć coś, co będzie mu naprawdę odpowiadało i te motocykle będą szybkie. Nie do końca może dzisiaj z tym trafiłem, ale spokojnie jest początek sezonu, mamy jeszcze przed sobą kilka treningów i będziemy szukać dalej, żeby do pierwszego meczu ligowego pasowało wszystko perfekcyjnie.

 

 

 

 

Źródło: inf. własna

Dorota Waldmann

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!