

Takiego pogromu nie spodziewał się nikt. To miał być hit kolejki, a okazał się meczem do jednej bramki. Pojedynek w Gorzowie pokazał, jak bardzo nieprzewidywalny jest żużel. W spotkaniu V rundy PGE Ekstraligi Stal Gorzów rozgromiła toruńskie “Anioły” 62:28.
Stalowcy od samego początku zdominowali zawody. W biegu inauguracyjnym, po znakomitym starcie, na podwójne prowadzenie wyszli gospodarze. Martin Vaculik przez cztery okrążenia zaciekle atakował drugą pozycję Michaela Jepsena Jensena, ale Duńczyk zdołał się obronić i Stal wygrała za 5. W wyścigu juniorskim zwyciężył Bartosz Zmarzlik, a na drugim miejscu linię mety minął Paweł Przedpełski, który na dystansie poradził sobie z Adrianem Cyferem. Daleko z tyłu bieg ukończył Marcin Kościelski. W gonitwie czwartej wielkie brawa od miejscowych kibiców zebrał Krzysztof Kasprzak. Najlepiej spod taśmy wyszedł Bartosz Zmarzlik, a za jego plecami na dwóch kolejnych pozycjach przez moment byli torunianie, bo popularny “KK” najpierw na wyjściu z pierwszego łuku wyprzedził Grega Hancocka, a chwilę później wykorzystał błąd Pawła Przedpełskiego, który wyniósł się za szeroko i przy kredzie przedarł się przed juniora Get Well Toruń. W kolejnym biegu para Zagar - Pawlicki powtórzyła wyczyn swoich kolegów, wygrała podwójnie i Stal prowadziła już różnicą 18 “oczek”.
W wyścigu szóstym padł pierwszy biegowy remis. Wygrał Krzysztof Kasprzak, a za jego plecami na dwóch kolejnych pozycjach linię mety minęli Adrian Miedziński i Chris Holder. Gonitwa siódma również zakończyła się podziałem punktów. Zwyciężył “PUK”, a Hancock i Przedpełski bez problemu poradzili sobie z Jensenem. Pierwsze i zarazem jedyne indywidualne zwycięstwo w ekipie “Aniołów” odniósł w wyścigu dziesiątym “Herbie”. Idąc za ciosem trener gości w biegu jedenastym posyła do boju w ramach rezerwy taktycznej Amerykanina. Zmiana nie przynosi jednak oczekiwanego rezultatu, bo po raz kolejny dubletem wygrywają miejscowi.
Ekipa gorzowskiej Stali podczas niedzielnego meczu stanowiła monolit. Wszyscy zawodnicy mieli swój udział w końcowym sukcesie drużyny. Słaby występ zanotował jedynie Michael Jepsen Jensen, ale to i tak nie przeszkodziło “żółto - niebieskim” w odniesieniu zwycięstwa. Stalowcy imponowali startami i szybkością na dystansie. Torunianie nie zdołali wygrać żadnego wyścigu na “Jancarzu”. Jedynym zawodnikiem, który odniósł indywidualne zwycięstwo był Greg Hancock. Zdecydowanie poniżej oczekiwać pojechali Martin Vaculik i Chris Holder.
Stal Gorzów - 62:
9. Niels K. Iversen 10 (3,3,3,0,1)
10. Michael Jepsen Jensen 2+1 (2*,0,0,-,-)
11. Przemysław Pawlicki 8+3 (2*,2*,1*,3)
12. Matej Zagar 14 (3,3,2,3,3)
13. Krzysztof Kasprzak 11+4 (2*,3,2*,2*,2*)
14. Adrian Cyfer 2 (1,0,1)
15. Bartosz Zmarzlik15 (3,3,3,3,3)
Get Well Toruń - 28:
1. Martin Vaculik 2 (1,1,0,-,-)
2. Kacper Gomólski 1 (0,0,1,-)
3. Chris Holder 3+2 (1,1*,1*,0,0)
4. Adrian Miedziński 6 (0,2,2,d,2,0)
5. Greg Hancock 9+1 (0,2,3,1,1*,2)
6. Paweł Przedpełski 7+1 (2,1,1*,2,1)
7. Marcin Kościelski 0 (0,-,0)
Bieg po biegu:
1. Iversen (60,02), Jensen, Vaculik, Gomólski 5:1
2. Zmarzlik (59,72), Przedpełski, Cyfer, Kościelski 4:2 (9:3)
3. Zagar (59,65), Pawlicki, Holder, Miedziński 5:1 (14:4)
4. Zmarzlik (59,58), Kasprzak, Przedpełski, Hancock 5:1 (19:5)
5. Zagar (60,12), Pawlicki, Vaculik, Gomólski 5:1 (24:6)
6. Kasprzak (60,05), Miedziński, Holder, Cyfer 3:3 (27:9)
7. Iversen (60,29), Hancock, Przedpełski, Jensen 3:3 (30:12)
8. Zmarzlik (60,34), Kasprzak, Gomólski, Vaculik 5:1 (35:13)
9. Iversen (60,39), Miedziński, Holder, Jensen 3:3 (38:16)
10. Hancock (60,67), Zagar, Pawlicki, Kościelski 3:3 (41:19)
11. Zmarzlik (60,54), Kasprzak, Hancock, Holder 5:1 (46:20)
12. Pawlicki (61,02), Przedpełski, Cyfer, Miedziński (d) 4:2 (50:22)
13. Zagar (61,14), Miedziński, Hancock, Iversen 3:3 (53:25)
14. Zmarzlik (61,21), Kasprzak, Przedpełski, Holder 5:1 (58:26)
15. Zagar (61,32), Hancock, Iversen, Miedziński 4:2 (62:28)
Sędzia : Krzysztof Meyze
Widzów: 12 600 osób
NCD: 59,58 sek. Bartosz Zmarzlik w IV wyścigu
Źródło: inf. własna

