"Wyjechał Bartek i czar prysł" - wypowiedzi po meczu w Gorzowie

gorzow logoleszno logo

Lider najlepszej żużlowej ligi świata - Stal Gorzów pokonała na własnym owalu mistrzów Polski z Leszna 53:37. Najskuteczniejszym zawodnikiem miejscowych był Bartosz Zmarzlik - zdobywca kompletu 15 punktów. W drużynie leszczyńskich “Byków” najwięcej “oczek” zdobył Grzegorz Zengota - 11.

 

 

Stanisław Chomski (trener Stali Gorzów): Cały dzień spędzony na torze. Wczorajsza burza napędziła nam strachu, cały tor był zalany. Nie ustrzegliśmy się błędów, zwłaszcza w trzeciej serii. Biegi 8,9 i 10 to były przegrane nasze starty i zawodnicy z Leszna napędzili nam trochę strachu. Po 10 biegu było zebranie, każdy wypowiedział swoje wnioski, pozbieraliśmy je w całość, każdy zrobił jakieś korekty i poszło. Wynik na pewno nie odzwierciedla tego, co działo się na torze, bo jest dość wysoki, ale naprawdę nie przyszło łatwo. O wiele łatwiej prowadzi się zespół, jak ma się takiego jokera w talii, jak Bartek. Potrafił wygrywać biegi przekonywująco i to jest to koło ratunkowe, które w kryzysowych sytuacjach nie zawodzi. Reszta zawodników pojechała równo. Mogę wyróżnić Krzysia Kasprzaka, na trasie robił show i to było ozdobą widowiska. Biegi z jego udziałem były zacięte. Iversen pojechał na swoim poziomie, choć może troszeczkę poniżej. Jensen jedzie to, co jedzie. Dwa punkty i bonus - chciałoby się więcej, ale narzeka trochę na sprzęt, będziemy jeszcze rozmawiać. Przemek Pawlicki pomylił się troszeczkę z ustawieniami w pierwszym biegu, później była poprawa, w ostatnim biegu popełnił błąd, ale ocena też przyzwoita. Matej Zagar miał dobre starty i był waleczny na trasie. Adrianowi na treningu zatarł się najlepszy silnik i to go trochę podłamało.

 

Adam Skórnicki (menedżer FOGO Unii Leszno): Na tle takiego przeciwnika zadanie było utrudnione, gospodarze nie za bardzo chcieli się pomylić. Jechaliśmy tutaj z nadzieją, że może trener będzie miał słabszy dzień, może jakieś małe kłopociki sprzętowe dopadną Bartka, ale niestety nie powiodło się i w momencie, gdy trochę zagrało z ustawieniami po naszej stronie wtedy wyjechał Bartek i czar prysł. Gospodarze nie popełnili dzisiaj żadnego błędu i nie było gdzie się zaczepić. Nicki od pewnego czasu jest sprzętowo troszeczkę zakłopotany, ale po kiepskich wyścigach potrafił też wygrać, więc pomimo tej porażki będziemy upatrywać drobnych momentów, które będą pozytywne. Peter też miał swoje problemy. Startował spod czwóreczki, raz trzecie pole, raz czwarte i nie miał zbytnio pola do popisu. Najważniejsze, że nie przywiózł żadnej czwartej pozycji, bo ostatnio ich trochę nakolekcjonował. Cały czas pracuje, nie poddaje się. Wygrał dzisiaj zdecydowanie lepszy przeciwnik i to główny pretendent do mistrzowskiego tytułu, a na pewno cieszymy się, że w końcówce potrafiliśmy jeszcze postraszyć rywali.

 

Grzegorz Zengota (FOGO Unia Leszno): Gratuluję gospodarzom, są silnym zespołem, nie jest łatwo rywalizować z nimi, zwłaszcza na ich torze. Fajnie, że warunki na torze były dzisiaj wyśmienite, bo przy krawężniku i po zewnętrznej nie było żadnych kolein, ani dziur, a czasem to się zdarza. Dzisiaj nie było nic do zarzucenia gospodarzom, jeśli chodzi o tor, bo było naprawdę fantastycznie. Zagrały mi ustawienia już od pierwszego wyścigu tylko zbyt kurczowo jechałem, trzymałem się krawężnika i Krzyś Kasprzak momentalnie to wykorzystał, bo zna ten tor i wie, w którym momencie zaatakować i gdzie pojechać. Uważam, że każdy dwucyfrowy wynik jest dobry. Chciałbym takie występy notować w każdym meczu, ale jakby nie patrzyć jedna zerówka też mi się przytrafiła, którą chciałbym wykluczyć na przyszłość, żeby nie pojawiała się. Dobry występ aczkolwiek jeszcze można niektóre rzeczy zmienić, żeby było lepiej.

 

Krzysztof Kasprzak ( Stal Gorzów): Jest dobrze i oby jak najdłużej tak było. Trafiliśmy ze sprzętem i z formą i na razie, odpukać, jest OK. Leszno - mistrz Polski zawsze z nimi ciężko się jedzie, bardzo dobre nazwiska w drużynie. Tor był dzisiaj bardzo dobrze przygotowany, można było wyprzedzać przy krawężniku, czy przy płocie, później już w biegach nominowanych był tylko jeden ślad przy płocie, więc nie szło nic zrobić. W tym roku Stal jedzie dobrze i oby ta passa trwała do play - offów oraz w meczach finałowych.

 

 

 

 

 

Źródło: inf. własna

Dorota Waldmann

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!