"Jak trafisz z silnikiem to od razu i głowa lepiej pracuje" - wypowiedzi po meczu w Gorzowie

gorzow logowroclaw logo

W meczu XI rundy PGE Ekstraligi Stal Gorzów, po bardzo wyrównanym spotkaniu, pokonała na własnym owalu Betard Spartę Wrocław 48:42. Poniżej prezentujemy wypowiedzi pomeczowe przedstawicieli obu ekip.

 

 

Stanisław Chomski (trener Stali Gorzów): Mówiłem przed meczem, że wrocławianie nie przyjadą tutaj “położyć się”, oni mają jasny cel. Ten mecz był jednym z kluczowych, nie mieli nic do stracenia. Uważam, że było lane za mało wody na początku zawodów, ale fajnie, że deszczyk zaczął padać i troszkę ten tor zaczynał być podobny do tego, na którym jeździliśmy. Milik jeździ bardzo równo i dobrze, Woffinden tak samo. Pozostali zawodnicy też mają potencjał. Wygraliśmy z nimi juniorami, mieliśmy mniej zer i o jedno zwycięstwo więcej i to zadecydowało. Męczył się Przemek Pawlicki, męczył się Matej Zagar, gdzieś tam też zero przytrafiło się Iversenowi. Ciężki mecz.

 

Piotr Baron ( menedżer Betardu Sparty Wrocław): Gratulacje dla Gorzowa. Zasłużyli na gratulacje, bo pojechali doskonały mecz. W XIV wyścigu wszystko się rozegrało, niestety przegraliśmy ten mecz. Myślę, że wypada podziękować mojej drużynie, która zrobiła wszystko, żeby stworzyć tutaj piękne widowisko i żeby ten mecz był ciekawy. Myślę, że to udało się. Gdyby drużyna zrobiła cztery punkty więcej to byśmy wygrali ten mecz. Każdy z tych chłopaków, którzy dzisiaj jechali dał z siebie wszystko. Jest jeszcze szansa na play-offy . Trzeba jechać do końca i zobaczymy, jak te mecze poukładają się dalej. Mamy dwa mecze w Poznaniu, które zdecydowanie musimy wygrać i jedziemy jeszcze do Leszna. Zobaczymy, jak to wszystko potoczy się.

 

Krzysztof Kasprzak (Stal Gorzów): Dobrze jadę w tym roku, lepiej. Mam szybsze silniki, a silnik buduje zawodnika, bo to nie jest tak, że ktoś nagle oduczy się jeździć tylko po prostu trzeba trafić ze sprzętem. Wiadomo, zawodnik jest ważny, ale jak nie masz pod sobą dobrego silnika to nawet pięciokrotny mistrz świata nic nie zrobi. Dzisiaj jest bardzo ważne ustawienie motocykla, jak trafisz z silnikiem to od razu i głowa lepiej pracuje. Przeciwnik dzisiaj był ciężki. Tor był rozwalony, bo nie pozwolono lać wody, bo bali się o deszcz i przez to rozwalał się tamten łuk.

 

Vaclav Milik (Betard Sparta Wrocław): Startowałem dzisiaj drugi raz na tym torze. Fajnie mi się jeździło. Tak naprawdę tor był bardzo trudny, bo robiły się trochę dziury i koleiny. Nie udało się nam wygrać, ale było dużo walki, bardzo fajny mecz. Jestem zadowolony.

 

 

 

 

 

Źródło: inf. własna

Dorota Waldmann

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!