Wypowiedzi po półfinale w Gorzowie

gorzow logowroclaw logo

W meczu półfinałowym PGE Ekstraligi Stal Gorzów wysoko pokonała na “Jancarzu” Betard Spartę Wrocław 56:33. Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Przemysław Pawlicki - 12. Najskuteczniejszym zawodnikiem “Spartan” był Tomasz Jędrzejak - zdobywca 9 “oczek”. Poniżej prezentujemy wypowiedzi pomeczowe reprezentantów obu ekip.

 

 

Stanisław Chomski (trener Stali Gorzów): Zawody ciekawe, interesujące, mimo wysokiego wyniku. Trudno prowadzi się taki mecz, gdzie wszystkim wychodzi, bo każdy chce jechać, jak najwięcej wyścigów, bo to go “buduje” i budżet powiększa się - tak to jest skonstruowane w tym sporcie. W tej temperaturze motocykle miały bardzo ciężko i przypasować motocykl to była naprawdę wielka sztuka, nam się to lepiej udało i cieszymy się z tego zwłaszcza, że trenowaliśmy na “raty”. Przemek na przykład w ogóle nie trenował, bo był w Danii i miał też troszeczkę problemów sprzętowych, ale najwidoczniej to zadziałało, bo był dzisiaj najskuteczniejszym zawodnikiem. Nie ma na to reguły. Cieszę się, że zawodnicy czytają ten tor. Cieszę się też, że zawodnicy wiedzą też to, że nie wszyscy mogą jechać w biegach nominowanych i nie ma dyskusji na ten temat. Zastanawiamy się co robić dalej, żeby w finale osiągnąć ten wynik, o którym wszyscy marzymy.

 

Krzysztof Gałandziuk (kierownik drużyny Betard Sparta Wrocław): Zacznę wzorem Piotrka, którego nie ma, a który zawsze zaczynał od gratulacji dla drużyny zwycięskiej. Gratulacje dla trenera i wszystkich chłopaków, w dwumeczu byliście po prostu lepsi. Bardzo ciężko jest jechać, czy zmobilizować się na tyle po tym co wydarzyło się w pierwszym meczu, gdzie w dużej mierze okoliczności sprawiły, że na torze nie czuliśmy się, jak na swoim torze tylko na zupełnie obcym. Wpłynęły na to różne rzeczy, nad którymi nie chcę się teraz rozwodzić, bo to nie o to chodzi. Przy takim “bagażu” punktów ujemnych ciężko było liczyć na to, że uda nam się to odrobić, aczkolwiek chcieliśmy się pokazać, jednak ten balast tych punktów ujemnych zadziałał tak, że udało nam się pojechać tak, jak udało. Od początku zakładaliśmy, realnie oceniając możliwości, że te punkty są nie do odrobienia, natomiast chcieliśmy pokazać się i tak naprawdę szczęśliwie przejechać te zawody, gdyż najważniejszy mecz dla nas będzie za tydzień. Jest o co jechać, chcemy zdobyć brązowy medal i udowodnić, że zasłużenie znaleźliśmy się w play - offach. Dzisiejszy mecz był też dla nas etapem przygotowań do tego, co będzie za tydzień. Ten mecz w tej chwili to dla nas priorytet.

 

Tomasz Jędrzejak (Betard Sparta Wrocław): Tak naprawdę już tydzień temu, po meczu, który przegraliśmy wysoko było wiadomo, że wynik dwumeczu jest przypieczętowany. Dzisiaj chcieliśmy pojechać, jak najlepiej, każdy z nas starał się, po głowie gdzieś chodziła myśl, że jak oni nas tak zlali w Poznaniu, to dlaczego my nie możemy zlać ich tutaj, ale prawda jest taka, że Stal Gorzów jest silną drużyną, dzisiaj to pokazali i gratuluję awansu do finału, który zasłużenie zdobyli.

 

Przemysław Pawlicki (Stal Gorzów): Dzisiaj wszystko zagrało, cała drużyna pojechała dobrze. Ja cały sezon szukałem tych optymalnych ustawień, tej formy, żeby w końcu pojawiła się ta dwucyfrówka na moim koncie. Szkoda tej jednej zerówki, ale reszta biegów była w porządku. Wygraliśmy dzisiejszy mecz, teraz musimy skupić się przede wszystkim na finale.

 

 

 

 

Źródło0: inf. własna

Dorota Waldmann

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!