Jutrzejszy występ pod znakiem zapytania

2014-pawlicki pi

Zawodnik leszczyńskich „Byków” Piotr Pawlicki podczas finału Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski zanotował bardzo groźnie wyglądający upadek.

 

Junior Unii Leszno w wyścigu szóstym na drugim wirażu zahaczył o motocykl Patryka Malitowskiego i z całym impetem uderzył o tor. Zawodnik o własnych siłach opuścił tor i kontynuował zawody, ale po zakończonym turnieju nie ukrywał bólu.

- Jestem poobijany, potłuczony. Kręgosłup mi bardzo dokucza, lewy łokieć i głowa, bo kask też bardzo mocno dostał strzała, więc głową musiałem mocno uderzyć, ale najbardziej odczuwam kręgosłup. Będę się szybko rehabilitował, żeby jutro wystartować w meczu, bo jak będzie tak jak teraz lub jeszcze gorzej to nie wiem, bo kręgosłup jest bardzo bolący. Pojadę chyba jeszcze dzisiaj na rehabilitację, bo czuję cały czas jak mnie coś dusi. Przejdę chyba jeszcze jakieś prześwietlenie, bo nie będę nic na siłę robił ani ryzykował. Pojadę do szpitala na spokojnie i przejrzę sobie cały kręgosłup i szczególnie miednicę. Zobaczymy co będzie. Po upadku od razu dostałem tabletki przeciwbólowe od lekarzy, którzy świetnie się mną zaopiekowali, od razu było pełno lodu i wszystkiego, że ja u siebie tego nie widziałem nigdy, więc naprawdę fajnie. Akurat tych lekarzy z tej karetki bardzo dobrze znam jeszcze za czasów Przemka, kiedy często tu upadał na pierwszym łuku, a ja musiałem mu organizować jakieś opatrunki – powiedział po zawodach obolały Piotr Pawlicki.

 

Źródło: inf. własna

 

Dorota Waldmann

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!