Trenerski dwugłos po lubuskich derbach

2008 chomski s2015 cieslak m3

W meczu VI kolejki PGE Ekstraligi Cash Broker Stal Gorzów zremisowała na “Jancarzu” z Falubazem Zielona Góra 45:45. Poniżej prezentujemy ocenę derbowego pojedynku przez szkoleniowców obu ekip.

 

Marek Cieślak (trener Falubazu Zielona Góra): Jak co roku - najpierw jest walka z torem, czyli jak rozgryźć ten tor i jakie dobrać przełożenia, a później trzeba odrabiać to, co się straciło. W zeszłym roku po kilku biegach przegrywaliśmy dziesięcioma punktami, a w tym roku była szóstka. Jechaliśmy bardzo nierówno, ale Jason zmienił motocykl, Patryk też zmienił motocykl po dwóch startach i zaczęli wygrywać biegi. Wówczas zacząłem wierzyć, że możemy ten mecz wygrać zwłaszcza, że Piotrek Protasiewicz ciągnął nam ten wynik, wygrał swoje trzy wyścigi. Cieszymy się z tego punktu chociaż przed meczem ten jeden punkt wziąłbym w ciemno, po czternastym biegu wolałbym mieć te dwa punkty, ale mamy jeden punkt i cieszymy się z tego tym bardziej, że Stal do tej pory nie straciła nigdzie punktów. Dziękuję gospodarzom za przygotowanie dobrego toru.

Stanisław Chomski (trener Cash Broker Stali Gorzów): Poza Bartkiem drużyna jechała równo na niskim poziomie. Bardzo błądziliśmy, dużo szukaliśmy. Początek należał do nas. Tor, mimo tej pogody, udało przygotować się w miarę porównywalny, ale jednak warunki atmosferyczne, czyli te gorąco sprawiły, że te motocykle inaczej zachowywały się. Ścieżki, które obierali zawodnicy były trochę inne niż w pozostałych meczach, czy treningach i te szablony nas zgubiły chociażby w biegach z udziałem Piotra Protasiewicza. Mowa tu o biegu siódmym, czy dziesiątym gdzie prowadząc zawodnik oddaje pole walki, wpuszcza go pod łokieć - u nas tak nie jeździ się nawet jeśli odsypie się “duża”. Zremisowaliśmy i z podniesionym czołem jedziemy dalej. Teraz niech Falubazy martwią się, jak my tam przyjedziemy, bo na wyjazdach jeździ nam się dużo lepiej.

 

 

 

 

 

 

Źródło: inf. własna

Dorota Waldmann

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!