

Cash Broker Stal Gorzów wysoko pokonała na własnym owalu MRGarden GKM Grudziądz 54:35. Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był Bartosz Zmarzlik - zdobywca 12 “oczek” i jednego bonusa. Najwięcej punktów dla przyjezdnych zdobył Artiom Łaguta - 13 w sześciu startach. Poniżej prezentujemy wypowiedzi pomeczowe przedstawicieli obu ekip.
Robert Kempiński (trener MRGarden GKM Grudziądz): Gratuluję wygranej trenerowi i zawodnikom z Gorzowa. U nas było widać dziury w składzie. Zabrakło punktów Pieszczka i Kai’a, o juniorach już nie wspomnę. Ratowaliśmy wynik, wstawialiśmy taktyczne. Taktyczne dobrze nam wyszły, bo w trzech biegach zrobiliśmy siedem punktów i uważam, że to jest dobry wynik. Mamy problem, bo mamy zawodników, którzy w jednym meczu potrafią zdobyć dziesięć punktów, a za tydzień zdobywają dwa punkty. Nie ma tej równości u zawodników. W tym sezonie można powiedzieć, że równo jeździ tylko Łaguta i Buczkowski. Przyczyną porażki są słabi juniorzy i dwóch seniorów, którzy nie jadą.
Artiom Łaguta (MRGarden GKM Grudziądz): Nie pamiętam, żebym w Gorzowie jeździł tak dobrze, bo zawsze tutaj było ciężko jeździć. W tym roku nie myślałem już o tym co było dwa lata temu. Po prostu wiedziałem, że jest zmieniona nawierzchnia i jest zupełnie inny tor. Zrobiłem w tym roku parę nowych silników i jak widać jadą. Dzisiaj tutaj też jechałem dobrze, tylko jedno zero mi wpadło, ale czasami tak bywa. Ekstraliga jest bardzo mocna, nie ma słabych drużyn.
Stanisław Chomski (trener Cash Broker Stal Gorzów): Nie robiliśmy za wiele z torem po piątkowych opadach. Został tylko wyrównany i została dosypana nowa nawierzchnia i to troszeczkę w drugiej fazie zgubiło moich zawodników. Wynik wysoki, ale atrakcyjność meczu w drugiej fazie była dobra. Mamy o czym myśleć, robiliśmy szybką burzę mózgów z zawodnikami. W każdym meczu uczymy się tego toru i wyciągamy wnioski, mam nadzieję, że w dobrą stronę.
Źródło: inf. własna

