GKM zatrzymał Stal

gkmgorzow logo

Grudziądzka twierdza nadal niezdobyta. W meczu IX kolejki PGE Ekstraligi MRGarden GKM Grudziądz pokonał na własnym torze Stal Gorzów 54:36. Grudziądzanie są pierwszą drużyną, której udało się przerwać zwycięską passę podopiecznych trenera Stanisława Chomskiego w tym sezonie. W pierwszym meczu obu drużyn w Gorzowie padł wynik 56:34 dla gospodarzy zatem punkt bonusowy zgarnęli gorzowianie.

 

 

Przed meczem było wiadomo, że dla gorzowskiej drużyny będzie to arcy trudne spotkanie, gdyż grudziądzki owal - bardzo twardy i specyficzny sprawia spory kłopot Stalowcom. Nie inaczej było i tym razem.

 

Gospodarze zaczęli mecz od podwójnego zwycięstwa. Po bardzo dobrym starcie para Lindbaeck - Gollob wyszła na prowadzenie. Niels K. Iversen do ostatnich metrów atakował drugą pozycję Tomasza Golloba, ale nie zdołał rozdzielić miejscowych. Gorzowscy juniorzy natychmiast odrobili stratę wygrywając bieg młodzieżowy dubletem. Niezagrożenie pierwszy linię mety minął Bartek Zmarzlik, natomiast Adrian Cyfer przez cztery kółka musiał odpierał zacięte ataki “kąsającego” Marcina Nowaka. W gonitwie trzeciej na wyjściu z pierwszego łuku na prowadzenie wyszedł Matej Zagar. Za plecami Słoweńca z okrążenia na okrążenie rozpędzał się Krzysztof Buczkowski. Popularny “Buczek” musiał jednak uznać wyższość rywala i bieg zakończył się podziałem punktów.

 

Od wyścigu piątego inicjatywę na torze przejęli gospodarze, którzy za wyjątkiem gonitwy szóstej wygrali pod rząd aż pięć biegów podwójnie. Gorzowianie zupełnie nie liczyli się w walce, jeździli jak dzieci we mgle. Na półmetku rywalizacji MRGarden GKM prowadził już różnicą 20 “oczek” i wydawało się, że Stal nie zdołała nawet zdobyć punktu bonusowego.

 

Trener Stanisław Chomski w gonitwie dziesiątej posyła do boju swojego “jokera” - Bartka Zmarzlika. Młody gorzowianin staje na wysokości zadania i wygrywa, ale jego klubowy kolega mija linię mety dopiero na ostatniej pozycji. W następnym biegu na torze po raz kolejny pojawia się Bartek Zmarzlik. Lider gości i Tomasz Gollob stoczyli kapitalną walkę o pierwszą pozycję. Bardzo szybki Gollob uporczywie “nękał” swojego młodszego kolegę, próbował wyprzedzać przy krawężniku i po dużej, ale mistrz świata juniorów umiejętnie blokował “Chudego” i nie pozwolił wyprzedzić się.

 

Miejscowi zapewnili sobie meczowe zwycięstwo już w biegu dwunastym, który wygrali 4:2. Zwyciężył Rafał Okoniewski, drugi linię mety minął Niels K .Iversen, a młody Mike Trzensiok wjechał na kreskę przez Bartkiem Zmarzlikiem. Losy spotkania były już przesądzone, ale cały czas trwała walka o punkt bonusowy. Stalowcy “przebudzili się” na końcówkę meczu. Podwójne zwycięstwo pary Pawlicki - Kasprzak w wyścigu trzynastym i wygrana Bartka Zmarzlika w przedostatniej gonitwie spowodowały, że Stal Gorzów zdołała uratować bonusa.

 

MRGraden GKM Grudziądz stanowił bardzo wyrównaną drużynę, w której nie było słabych punktów. Wszyscy zawodnicy pojechali na wysokim poziomie. Z kolei w ekipie przyjezdnej tylko dwóch zawodników potrafiło nawiązać równorzędną walkę z gospodarzami. Mowa o Bartku Zmarzliku i Przemysławie Pawlickim. Reszta stalowej załogi kompletnie nie umiała poradzić sobie na grudziądzkim owalu. Gorzowianie mieli bardzo duże problemy z dobraniem odpowiednich przełożeń.

 

MRGarden GKM Grudziądz - 54:

9. Antonio Lindbaeck 10+1 (3,3,2*,0,2)

10. Tomasz Gollob 10+2 (2*,2,3,2,1)

11. Rafał Okoniewski 12+1 (1*,3,2,3,3)

12. Krzysztof Buczkowski 7+3 (2,2*,1*,1,1*)

13. Artiom Łaguta 9 (3,3,3,0)

14. Mike Trzensiok 1 (0,0,1)

15. Marcin Nowak 5+2 (1,2*,2*)

 

Stal Gorzów - 36:

1. Niels K. Iversen 4 (1,0,1,2)

2. Michael Jepsen Jensen 1 (0,1,0,-,-)

3. Matej Zagar 5+1 (3,1*,0,1,0)

4. Przemysław Pawlicki 8 (0,2,1,3,2)

5. Krzysztof Kasprzak 4+1 (1,1,0,2*,0)

6. Bartosz Zmarzlik 12 (3,0,3,3,0,3)

7. Adrian Cyfer 2+1 (2*,0,-)

 

Bieg po biegu:

1. Lindbaeck, Gollob, Iversen, Jensen 5:1

2. Zmarzlik, Cyfer, Nowak, Trzensiok 1:5 (6:6)

3. Zagar, Buczkowski, Okoniewski, Pawlicki 3:3 (9:9)

4. Łaguta, Nowak, Kasprzak, Cyfer 5:1 (14:10)

5. Okoniewski, Buczkowski, Jensen, Iversen 5:1 (19:11)

6. Łaguta, Pawlicki, Zagar, Trzensiok 3:3 (22:14)

7. Lindbaeck, Gollob, Kasprzak, Zmarzlik 5:1 (27:15)

8. Łaguta, Nowak, Iversen, Jensen 5:1 (32:16)

9. Gollob, Lindbaeck, Pawlicki, Zagar 5:1 (37:17)

10. Zmarzlik, Okoniewski, Buczkowski, Kasprzak 3:3 (40:20)

11. Zmarzlik, Gollob, Zagar, Łaguta 2:4 (42:24)

12. Okoniewski, Iversen, Trzesiok, Zmarzlik 4:2 (46:26)

13. Pawlicki, Kasprzak, Buczkowski, Lindbaeck 1:5 (47:31)

14. Zmarzlik, Lindbaeck, Buczkowski, Kasprzak 3:3 (50:34)

15. Okoniewski, Pawlicki, Gollob, Zagar 4:2 (54:36)

 

 

 

 

 

Źródło: inf. własna

Dorota Waldmann

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!