Niedzielnego wieczoru (09.09) odbędzie rewanżowe spotkanie półfinałowe pomiędzy Fogo Unią Leszno a Betard Spartą Wrocław. Pierwszy pojedynek zakończył się zwycięstwem leszczynian 42:48. Opierając się na wyniku z Leszna, jaki uzyskała wrocławska Sparta dwa tygodnie temu podczas meczu rundy zasadniczej można sądzić, że rewanż będzie tylko potwierdzeniem siły Fogo Unii Leszno. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 19.00.
Nie milkną echa po pierwszym półfinałowym spotkaniu pomiędzy Betard Spartą Wrocław a Fogo Unią Leszno. Start na zielone światło, opóźnienie gościom godziny umożliwiającej wejście do parku maszyn. Do tego "słabe" - jak to określił Dominik Kubera, zachowanie Rafała Dobruckiego, który jako trener młodzieżowej kadry narodowej nie pojechał ze swoimi podopiecznymi na zawody do Daugavpils, które odbyły się dzień przed meczem półfinałowym. Czy Fogo Unia Leszno "odwdzięczy" się za te wszystkie niespodzianki? Jeśli tak, to mam nadzieję, że tylko na torze i wszystko w sportowej rywalizacji.
Jak przed każdym Grand Prix trenerzy drżą o zdrowie i formę swoich podopiecznych. Emil Sayfutdinov na pewno pewno spędzi sen z powiek trenerowi Piotrowi Baronowi. Rosjanin jest w znakomitej formie. W lidze jego wyniki najczęściej wynoszą co najmniej 10 punktów i to on na chwilę obecną jest liderem leszczyńskiej Unii. W podobnej sytuacji jest Rafał Dobrucki. Liderzy Sparty - Tai Woffinden oraz Maciej Janowski, "ciągną" wynik wrocławian. Pewnym punktem jest również Maksym Drabik. Z formą pozostałych zawodników jest różnie. Można rzec, że jego drużyna nieco kuleje, a dokładniej ujmując brakuje punktów ważnego ogniwa zespołu: Vaclava Milika. Czech od dłuższego czasu zmaga się z problemami, które są dość złożone - jak sam przyznał zawodnik. Czy uda mu się z tych problemów wyjść w najważniejszym momencie sezonu?
Podobnych problemów raczej nie ma Piotr Baron. Jak stwierdził Krzysztof Cegielski - Fogo Unia Leszno jest mądrze zbudowanym zespołem co teraz przynosi rezultaty. Nawet jeśli któryś z zawodników zawodzi, to zawsze jest ktoś, kto tę "dziurę" może załatać. Polegać można też na juniorach. Bartosz Smektała wielokrotnie udowadniał, że bardziej doświadczeni zawodnicy nie są mu "straszni" i walczy z nimi jak równy z równym. Nie odstaje od niego również Dominik Kubera, który od niedawna wróci na tor po kontuzji. Janusz Kołodziej, Jarosław Hampel, Brady Kurtz i Piotr Pawlicki - Piotr Baron nie może mieć do nich zastrzeżeń. Szczególnie na torze w Lesznie prezentują bardzo dobra formę. Nieco zmieniono układ par, jednak nie powinno to wpłynąć na efektywność jazdy leszczynian.
Betard Sparta Wrocław:
1. Tai Woffinden
2. Damian Dróżdż
3. Maciej Janowski
4. Vaclav Milik
5. Max Fricke
6. Maksym Drabik
7. Przemysław Liszka
Fogo Unia Leszno:
9. Emil Sayfutdinov
10. Brady Kurtz
11. Jarosław Hampel
12. Janusz Kołodziej
13. Piotr Pawlicki
14. Bartosz Smektała
15. Dominik Kubera
źródło inf. własna + ksul.pl

