Fogo Unia Leszno w finale

IMG 2

Fogo Unia Leszno potwierdziła, że na szczycie ligowej tabeli nie znajduje się bez powodu. W rewanżowym spotkaniu z Betard Spartą Wrocław, mimo problemów na początku spotkania, leszczyńska Unia pokonała przyjezdnych 48:42 i wjechała do finału PGE Ekstraligi. Przeciwnikami będzie drużyna Stali Gorzów.

 

leszno logowroclaw logoNiedzielne zawody w Lesznie na pewno zasługują na miano jednego z najlepszych dotychczas rozegranych spotkań. Oprócz mijanek, szczegółowo przemyślanych ataków i pościgów za przeciwnikiem - byliśmy świadkami wymiany "ciosów" dzięki czemu, spotkanie zyskiwało na atrakcyjności. Po wygranej gospodarzy dłużni nie zostawali goście. Taka wymiana trwała do 9. wyścigu, po którym na tablicy wyników widniał remis 27:27. Od 10. gonitwy gospodarze nie dali już wrocławianom żadnych złudzeń i stopniowo powiększali przewagę by ostatecznie przechylić szale zwycięstwa na swoją korzyść. Wrocławianie chcieli jeszcze pozytywnym akcentem zakończyć walkę o finał PGE Ekstraligi. Duet Janowski - Woffinden zwyciężyli ostatnią gonitwę 4:2.

W drużynie gospodarzy trudno wskazać najmocniejsze i najsłabsze ogniwo. Wszyscy zawodnicy wywiązali się ze swoich zadań. Jedynie jakieś "ale" można mieć do Janusza Kołodzieja, który na swoim koncie zapisał 4 pkt. (0,2,1,1). Później udało się ustalić, że problemy Janusza są tylko i wyłącznie winą silników. Jak powiedział Piotr Baron - jego wynik nie jest powodem do niepokoju. Mimo początkowych problemów, bardzo dobrze zaprezentował się w dzisiejszym meczu Emil Sayfutdinov. Rosjanin po dwóch jedynkach zapisał na swoim koncie dwa zwycięstwa i 2 pkt. wyrwane wrocławianom po zaciętym boju w ostatnim biegi spotkania. Piotr Pawlicki bardzo żałował swojego błędu popełnionego w 15. biegu, przez co linię mety przekroczył na ostatnim miejscu.

Betard Sparta Wrocław ma cały czas poważny problem z Vaclavem Milikiem. W dzisiejszym meczu zdobył zaledwie 1 punkt, a przecież miał być jednym z liderów wrocławskiej Sparty i ciągnąć jej wynik. Bolączką trenera Dobruckiego jest również "dziura" na pozycji juniorskiej. Maksym Drabik potrafi zrobić robotę za dwóch, jednak to czasami za mało. Znakomity mecz zanotował Maciej Janowski. Kapitan Spartan na swoim koncie zapisał 15 punktów w 6. startach. Na pewno o wiele więcej spodziewano się po Taiu Woffindenie (8 pkt.). Pozytywne wrażenie pozostawił po sobie Gleb Chugunov, który świeżo po wyleczeniu kontuzji wsiadł na motor i zdobył 4 punkty i bonus.

Fogo Unia Leszno: 48

9. Emil Sajfutdinow (1,1,3,3,2) 10

10. Brady Kurtz (3,0,1,1,0) 5

11. Jarosław Hampel (2,0,3,3) 8

12. Janusz Kołodziej (0,2,1,1) 4

13. Piotr Pawlicki (3,1*,3,3,0) 10+1

14. Bartosz Smektała (2,2,1,3) 8

15. Dominik Kubera (1*,2*,0) 3+2

Betard Sparta Wrocław: 42

1. Tai Woffinden (2,1,2,2,1) 8

2. Damian Dróżdż (-,-,-,-)

3. Maciej Janowski (3,3,2,2,2,3) 15

4. Vaclav Milik (1,0,0) 1

5. Max Fricke (1,3,2,0,1*) 7+1

6. Maksym Drabik (3,2*,0,2) 7+1

7. Przemysław Liszka (0,0,0) 0

8. Gleb Czugunow (0,3,1*,0) 4+1

Bieg po biegu:

1. Kurtz, Woffinden, Sajfutdinow, Czugunow 4:2

2. Drabik, Smektała, Kubera, Liszka 3:3 (7:5)

3. Janowski, Hampel, Milik, Kołodziej 2:4 (9:9)

4. Pawlicki, Kubera, Fricke, Liszka 5:1 (14:10)

5. Czugunow, Kołodziej, Woffinden, Hampel 2:4 (16:14)

6. Janowski, Smektała, Pawlicki, Milik 3:3 (19:17)

7. Fricke, Drabik, Sajfutdinow, Kurtz 1:5 (20:22)

8. Pawlicki, Woffinden, Czugunow, Kubera 3:3 (23:25)

9. Sajfutdinow, Janowski, Kurtz, Milik 4:2 (27:27)

10. Hampel, Fricke, Kołodziej, Liszka 4:2 (31:29)

11. Pawlicki, Janowski, Kurtz, Czugunow 4:2 (35:31)

12. Hampel, Woffinden, Smektała, Drabik 4:2 (39:33)

13. Sajfutdinow, Janowski, Kołodziej, Fricke 4:2 (43:35)

14. Smektała, Drabik, Fricke, Kurtz 3:3 (46:38)

15. Janowski, Sajfutdinow, Woffinden, Pawlicki 2:4 (48:42)

 

Źródło. Inf . własna

Martyna Wolnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!