Opóźniony start sezonu to spory problem dla klubów żużlowych. Głównym tematem, który przewija się w zarządach to budżet, a raczej brak do niego wpływów.
Nie jest tajemnicą, że to kibice są głównym czynnikiem poprawiającym kondycję finansową klubu. To na podstawie frekwencji obliczane są spodziewane zyski z biletów i wliczane do klubowej kasy. Brak tych wpływów przez dłuższy czas oznacza topnienie górki pieniędzy przygotowanej do startu sezonu.
Kluby muszą cały czas utrzymywać obiekty, biura i inne rzeczy potrzebne do funkcjonowania klubu. Z problemem takim boryka się między innymi aktualny Mistrz Polski FOGO Unia Leszno. Prezes klubu zwrócił się do zarządcy stadionu o zamrożenie płatności za wynajem stadionu i tej części jego infrastruktury, która jest potrzebna do zorganizowania treningów i meczów.
Mogę potwierdzić, że taki wniosek do nas wpłynął - powiedział Łukasz Borowiak Prezydent Miasta Leszna. I dodał: - To logiczne działanie, bo przecież klub jest w tej chwili zamknięty i niczego nie użytkuje.
Postaramy się pomóc Unii, będę o to rekomendował. Także innym klubom, bo doskonale wiemy, w jakiej kondycji jest obecnie sport, w tym ten leszczyński. W czwartek chcemy przedstawić pakiet osłonowy, który będzie w głównej mierze nakierowany na sport dzieci i młodzieży - zakończył Łukasz Borowiak.
Zarządcą stadionu im. Alfreda Smoczyka w Lesznie jest Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, który z racji zamknięcia wszystkich obiektów w mieście, którymi zawiaduje (stadiony, hale, boiska) znalazł się w trudnej sytuacji.
Prośba o zamrożenie płatności to dopiero początek szukania oszczędności. Kluby muszą oglądać każdą złotówkę z jednej i drugiej strony zanim pochopnie wydadzą ją z klubowej kasy. Spodziewać się można też renegocjacji kontraktów z zawodnikami.
Są nieuniknione. Będą jednak w dużej mierze uzależnione od tego, co nastąpi dalej. Póki co czekamy na to, kiedy i czy w ogóle nowy sezon wystartuje. Wszyscy, także zawodnicy, starają się zachować spokój, choć jest o to coraz trudniej. Szczerze przyznam, że jestem tą całą sytuacją mocno zaniepokojony. Mam również na głowie swoją firmę i myślę o jej przyszłości. A w niej też robi się coraz... ciszej - powiedział Piotr Rusiecki prezes FOGO Unii Leszno.
Sytuacja ekonomiczna w kraju robi się z dnia na dzień trudniejsza. Z powodu panującej pandemii większość zakładów pracy ma problemy i szuka oszczędności na dalsze działanie i utrzymanie pracowników. Trudno przewidzieć ile firm sponsorujących żużel przetrwa kryzys, więc pod uwagę trzeba brać różne scenariusze.
źródło: leszno24.pl, inf. własna

