Za nami pełen emocji, a zarazem ciężki sezon 2020. Prezes klubu Piotr Rusiecki jak co roku odbiera swoje jasne cele, a mianowicie walkę o kolejny mistrzowski tytuł. Po raz czwarty z rzędu zawodnikom ten wyczyn się udał. Jak poinformował kapitan leszczyńskich byków i sztab szkoleniowy w 2021 roku zapowiadają walkę o piąty Drużynowy Mistrzów Polski z rzędu.
Droga do sukcesu zawsze niesie za sobą wiele przeszkód i niepowodzeń. Mimo tego, że sezon PGE Ekstraligi rozpoczął się z opóźnieniem spowodowanym epidemią koronowirusa to kibice nie mogli narzekać na brak nudy i emocjonujących spotkań. W składzie FOGO Unii Leszno doszło do kilku zmian. Nie zobaczyliśmy w tym roku Jarosława Hampela, który został wypożyczmy do Motoru Lublin oraz Bradyego Kurtza, który został wypożyczony do pierwszoligowego klubu - Orła Łódź. W minionym sezonie barwy biało-niebieskie reprezentowali: Emil Sayfutdinov, Janusz Kołodziej, Jaimon Lidsey, Piotr Pawlicki, Bartosz Smektała, Dominik Kubera i Szymon Szlauderbach. Pod numerem ósmym w ostatnich finałowych gonitwach ujrzeliśmy Kacpra Pludre. Wychowanek Unii Leszno swoją szansę otrzymał w 14 biegu podczas finałowej rywalizacji na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie. Rywalem podopiecznych Piotra Barona był klub MOJE BERMUDY Stali Gorzów. Kacper po fenomenalnym starcie i asyście Piotra Pawlickiego dojechał do mety z pewnym zwycięstwem na swoim koncie. Leszczynianie miniony sezon rozpoczęli bardzo dobrze i na pewno jak co roku zaliczą go do udanych. W każdym meczu pokazywali wole walki i ambicji. Na ich drodze wcale łatwo nie było aby ten mistrzowski tytuł zdobyć. Podczas rundy zasadniczej zaliczyli trzy porażki w meczach wyjazdowych. Było to wówczas we Wrocławiu, Lublinie i Zielonej Górze. Kolejną minimalną przegraną zaliczyli podczas pierwszego meczu finałowego w Gorzowie. Gospodarze mimo tego, że od początku spotkania musieli uznać wyższość leszczyńskich byków to z pewnością się nie poddali i ostateczni udało im się pokonać FOGO Unię Leszno 46:44.
Najlepszym zawodnikiem w składzie byków okazał się Emil Sayfutdinov ze średnią biegową 2.523. Rosjanin wystąpił we wszystkich 18 meczach zdobywając razem 206 punktów. Z roku na rok udowadnia wszystkim, że dla niego nie ma rzeczy niemożliwych do pokonania. Emil Sayfutdinov w przyszłym sezonie nadal będzie reprezentował barwy leszczyńskiej Unii. W tegorocznych Szczakielach PGE Ekstraligi otrzymał statuetkę za Najlepszego Zagranicznego Zawodnika sezonu 2020, a także wyścig z udziałem Rosjanina został wybrany wyścigiem sezonu 2020.
Drugim liderem leszczynian był Piotr Pawlicki ze średnią biegową 2.000. Kapitan dla drużyny zdobył 167 punktów i 10 bonusów. Dla swoich prawdziwych fanów i kolegów z drużyny już niejednokrotnie pokazał, że zrobi by wszystko. Udowodnił to chociażby podczas finałowego meczu w Lesznie w 14 biegu, gdzie poprowadził swoimi cennymi wskazówkami Kacpra Pludre po pierwsze indywidualne zwycięstwo na leszczyńskim owalu w PGE Ekstralidze. Jako kapitan z prawdziwego zdarzenia poinformował wszystkich, że w przyszłym sezonie nie spoczną dopóki nie zdobędą piątego tytułu Drużynowych Mistrzów Polski z rzędu. W jego indywidualnych celach nic się nie zmieniło i nadal będzie starał się walczyć o powrót do Speedway Grand Prix i Reprezentacji Polski.
Janusz Kołodziej to kolejny lider ekipy Piotra Barona, dla którego rok był w kratkę, ponieważ borykał się z małymi problemami sprzętowymi, aczkolwiek w ostatnich, najważniejszych momentach sezonu poradził sobie z nimi doskonale i dorzucił cenne punkty do zdobycia kolejnego złotego medalu. W PGE Ekstralidze zdobył razem 126 punktów i 8 bonusów, co dało mu średnią na poziomie 1.870. W przyszłym roku nadal zobaczymy go w barwach FOGO Unii Leszno.
Jaimon Lidsey to całkiem bardzo sympatyczny i waleczny Australijczyk. W tym sezonie dla swojej drużyny zdobył 110 punktów i 24 bonusy, co dało mu miano najlepszego zawodnika, jeśli chodzi o zdobycze punktów bonusowych w PGE Ekstralidze. Niejednokrotnie udowodnił wszystkim, że kocha żużel i potrafi się doskonale ścigać na żużlowych torach bez względu na to jakie warunki na nim panują. Otrzymał w tym sezonie nagrodę w postaci Szczakiela PGE Ekstraligi w kategorii Niespodzianka sezonu 2020. Ten rok zapewne będzie dla niego niezapomniany, ponieważ na świecie powitał swojego pierwszego synka. Ponownie ujrzymy Jaimona Lidseya w nadchodzącym sezonie w szeregach leszczyńskich byków.
Brady Kurtz mimo tego, że został wypożyczony do pierwszoligowego klubu - Orła Łódź to ze strony podopiecznych Piotra Barona miał okazje się zaprezentować. W szeregach Unii zdobył 8 punktów, co dało mu 1.143 średnią w PGE Ekstralidze.
Dla Bartosza Smektały był to pierwszy rok w roli seniora. Choć momentami bywało ciężko to Bartek nigdy się nie poddał i sumiennie walczył do samego końca, bo ciężką pracą można zdziałać bardzo wiele. Swoją gorszą formę poprawiał w następnych meczach, co cieszyło nie tylko samego zawodnika, ale również jego wiernych fanów, którzy jeżdżą, gdzie tylko mogą, aby dopingować Smyka na stadionach żużlowych. Dla FOGO Unii Leszno zdobył 137 punktów i 12 bonusów. Sezon zakończył ze średnią 1.863. Bardzo dużo ostatnio dzieje się w mediach społecznościowych, choć sam zawodnik jeszcze tego nie potwierdził, ale to najprawdopodobniej jego zabraknie w nadchodzącym roku w barwach leszczynian.
Podsumowując miniony sezon nie można zapomnieć o bardzo fajnej formacji juniorskiej. Zarówno Dominik Kubera jak i Szymon Szlauderbach kończą swoją przygodę żużlową w roli juniora. Dominik Kubera to bardzo sympatyczny i zawsze uśmiechnięty chłopak, którego cechuje ogromny talent. Dla drużyny zdobył 120 punktów i 18 bonusów, co dało mu na koniec średnią na poziomie 1.890. Zdobył w tym roku dużo medali. został również zwycięzcą Szczakiela PGE Ekstraligi w kategorii Najlepszy Junior sezonu 2020. Coś się kończy, a coś się zaczyna. Takimi słowami Dominik Kubera pożegnał się z całą drużyną FOGO Unii Leszno i kibicami, dziękując tym samym za wszystko, co mógł zrobić i zdobyć razem z drużyną. Będzie go brakowało na pewno wszystkim, aczkolwiek każdy doskonale wierzy jeszcze, że Dominik powróci do macierzystego klubu i nadal będzie cieszył nas swoją doskonałą jazdą. Szymon Szlauderbach potrafił także zaskoczyć kibiców swoją walecznością chociażby podczas finałowego meczu w Gorzowie, gdzie zwyciężył w biegu młodzieżowym. Dla drużyny zdobył 47 punktów i 8 bonusów. Jego średnia zatrzymała się na poziomie 1.000. Zawsze robił wszystko, żeby przyjechać na punktowanej pozycji w każdym spotkaniu. Nie możemy zapomnieć też o rezerwowym podczas dwóch finałowych odsłon, a był nim Kacper Pludra, który zapisał się z pewnością w historii polskiego speedway-a. Dla FOGO Unii Leszno zdobył 3 punkty, co pozwoliło mu wykręcić średnią 3.000. Przypomnijmy tylko, że Kacper odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Finale PGE Ekstraligi w Lesznie, gdzie za swoimi plecami po cennych wskazówkach od swojego kapitana przywiózł Piotra Pawlickiego, Andersa Thomsena i Wiktora Jasińskiego. Jaką parę ujrzymy w nowym 2021 roku? O tym wszystkim dowiemy się już niebawem. Wiele rzeczy wskazuje na to, że na początku Kacper Pludra i Krzysztof Sadurski będą reprezentować formację młodzieżową FOGO Unii Leszno.

Runda play-off:
RM SOLAR Falubaz Zielona Góra – FOGO Unia Leszno (44:46)
FOGO Unia Leszno – RM SOLAR Falubaz Zielona Góra (57:33)
Finał PGE Ekstraligi:
MOJE BERMUDY Stal Gorzów – FOGO Unia Leszno (46:44)
FOGO Unia Leszno - MOJE BERMUDY Stal Gorzów (59:30)
Statystyki zawodników FOGO Unii Leszno w sezonie 2020:
|
Imię i nazwisko |
Ilość pkt. dla FOGO Unii Leszno |
Bonusy |
Defekty |
Wykluczenia |
Taśmy |
Średnia biegowa |
|
Emil Sayfutdinov |
206 |
16 |
- |
- |
- |
2.523 |
|
Janusz Kołodziej |
126 |
18 |
- |
- |
- |
1.870 |
|
Piotr Pawlicki |
167 |
10 |
- |
1 |
1 |
2.000 |
|
Bartosz Smektała |
137 |
12 |
- |
1 |
- |
1.863 |
|
Jaimon Lidsey |
110 |
24 |
1 |
- |
- |
1.787 |
|
Dominik Kubera |
120 |
18 |
1 |
- |
- |
1.890 |
|
Szymon Szlauderbach |
47 |
8 |
- |
- |
- |
1.000 |
|
Brady Kurtz |
8 |
- |
- |
- |
- |
1.143 |
|
Kacper Pludra |
3 |
- |
- |
- |
- |
3.000 |
Źródło: informacja własna

