Fogo Unia Leszno pokonana w swojej twierdzy

IMG 0656Po 30 wygranych spotkaniach u siebie leszczynianie musieli po raz pierwszy przełknąć gorzką pigułkę. Ostatni raz przegrana Fogo Unii na "Smoku" przytrafiła się w sierpniu 2017 roku i również wtedy dokonała tego Stal Gorzów. Fogo Unia Leszno - Moje Bermudy Stal Gorzów 42:48.

Wszyscy mówili, ze ten pojedynek na otwarcie sezonu będzie rewanżem za przegrany przez Stal finał sezonu 2020. Nikt jednak nie spodziewał się, że zawodnicy wezmą to tak dosłownie i gorzowianie już od samego początku wyszli na prowadzenie, którego jak się okazało nie oddali do samego końca.

Gospodarze chyba nie do końca odczytali swój tor. Nie miał z tym problemu Jason Doyle, który wywalczył 14 punktów i swój debiut w barwach Unii może zaliczyć do udanych. Mistrz Polski kulał też w formacji juniorskiej. Obiecująco wyglądała postawa Kacpra Pludry i może to być dobry prognostyk na kolejne spotkania. Niestety, ale zawodnicy z numerami młodzieżowców przez ostatnie sezony wspierali w wyraźny sposób seniorów i pomagali utrzymywać wynik. Teraz Fogo Unia musi ułożyć to sobie na nowo. Słabiej od oczekiwań spisał się też Jaimon Lidsey. Nie takiego dorobku punktowego oczekiwano od zawodnika U24 zwłaszcza na własnym torze. W głowach wielu kibiców przewija się myśl co by było gdyby zostawiono Dominika Kuberę lub Bartosza Smektałę. Niestety zostaje tylko gdybanie i obserwowanie wychowanków Unii jak będą sobie radzić w nowych klubach. Na koniec sezonu będzie czas na ocenę tego czy ruchy transferowe "Byków" były dobre.

Jason Doyle i Emil Sajfutdinow bronili swojej twierdzy, ale zostali z tym sami. Piotr Pawlicki starał się jak mógł, dwojąc się i trojąc na torze, ale nie przynosiło to zamierzonego efektu. Ostre starcie z Martinem Vaculikiem mogło skończyć się dla niego żółtą kartką, ale Martin ostatecznie dogonił i wyprzedził kapitana biało-niebieskich. Kolejne ostre starcie Pawlickiego tym razem z Rafałem Karczmarzem zakończyło się upadkiem obu zawodników. Sędzia wykluczył z powtórki zawodnika gospodarzy chociaż ten sam nie poczuwał się do winy wskazując, że to Karczmarz zmienił tor jazdy kładąc swój motocykl na rywalu co doprowadziło do ich szczepienia. Prędkości i pomysłu na jazdę zabrakło Januszowi Kołodziejowi. Chyba wszyscy liczyli na więcej niż 5 punktów, które udało mu się zebrać. 

Piotr Baron po meczu wziął całą winę na siebie. Przyznał, że przygotował inny tor niż było to planowane. To wyjaśnia poszukiwania w ustawieniach miejscowych. Nie należy zapominać, że mimo wszystko mamy do czynienia z zawodowcami. Zawodnicy gości od początku trafili ze sprzętem więc dlaczego gospodarze mieli takie trudności tego nie wiadomo. 

Stal Gorzów może być zadowolona z postawy swoich zawodników. Punktowali wszyscy, a 8 punktów zdobytych przez juniorów może zadawalać, bo śmiało można powiedzieć, że to one wygrały Stali mecz. W tym przypadku widać ile znaczy wsparcie juniorów, które Unia miała od zawsze. 

Mistrz Świata Bartosz Zmarzlik zdobył 14 punktów i tylko Jason Doyle przeszkodził mu w zdobyciu czystego kompletu. Zdobyte punkty nie oddają jednak tego ile musiał nagimnastykować się na motorze Zmarzlik. Walczył zaciekle z Piotrem Pawlickim i Emilem Sajfutdinowem i wychodził z tych batalii zwycięsko. Dobre punkty dorzucił powracający do Stali Gorzów Martin Vaculik. Nieco gorzej poradzili sobie Anders Thomsen i Szymon Woźniak. 

W ekipie Stali nie można zapomnieć o postawie Wiktora Jasińskiego, który w trzech startach dzielnie przyjeżdżał na trzeciej pozycji. Największe pochwały zebrał jednak Kamil Nowacki. Po wygranym biegu młodzieżowym przywiózł "zero", ale to nie zniechęciło młodego zawodnika. W wyścigu 12 przyłożył swoją cegiełkę do wygranej, gdzie przyjechał za Vaculikiem pokonując w polu Pludrę i Lidseya. Ta podwójna wygrana oznaczała dla gospodarzy, że potrzebują cudu na wygranie tego spotkania, a Kamil Nowacki został bohaterem przyjezdnych.

Punktacja:

Gorzow

 

Moje Bermudy Stal Gorzów (48):



1. Szymon Woźniak - 6 (3,1,1,0,1)
2. Martin Vaculik - 10+1 (1*,3,3,3,0)
3. Rafał Karczmarz - 3 (1,0,1,1)
4. Bartosz Zmarzlik - 14 (3,2,3,3,3)
5. Anders Thomsen - 7 (2,2,w,3,0)
6. Wiktor Jasiński - 3 (1,1,1)
7. Kamil Nowacki - 5+1 (3,0,2*)
8. Marcus Birkemose - ns

Leszno

 

Fogo Unia Leszno (42):



9. Emil Sajfutdinow - 12+2 (2,3,2,2*,2,1*)
10. Janusz Kołodziej - 5+1 (2,1,0,-,2*)
11. Jaimon Lidsey - 1 (0,1,-,0)
12. Jason Doyle - 14+1 (3,3,3,1*,2,2)
13. Piotr Pawlicki - 7 (0,2,2,w,3)
14. Krzysztof Sadurski - 0 (0,0,0)
15. Kacper Pludra - 3 (2,0,1)
16. Szymon Szlauderbach - ns

źródło: nSport+/inf. własna

Sebastian Kołodziej

Sport żużlowy jest moją pasją od najmłodszych lat. Marzenie o jeździe na żużlu musiałem odłożyć na bok realizując się po drugiej stronie tego sportu

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!