
Fogo Unia Leszno kolejny raz niepokonana na własnym torze. W niedzielny wieczór (26 lipca) leszczyńskie Byki w meczu XI rundy PGE Ekstraligi pokonały drużynę MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów 48:42. Oto co mieli do powiedzenia trenerzy oraz zawodnicy podczas konferencji prasowej tuż po spotkaniu.
Stanisław Chomski (trener MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów): Niestety nie ustrzegliśmy się błędów w wielu biegach. Wynik ustalił się w trzeciej serii startów, gdzie przegraliśmy wszystkie gonitwy. Jedynym pewniakiem był dziś Matej Zagar w całej drużynie. Miałem wielki dylemat przed biegami nominowanymi. To był mecz o wszystko; istniało wielkie ryzyko. Przegraliśmy bardzo fajny mecz, zabrakło tych punktów. Gratulacje dla przeciwników.
Matej Zagar (MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów): Gratulacje oczywiście dla Unii Leszno. Pokazali kolejny raz, że są mocni. Mogę też pochwalić dzisiejszy tor. Fajnie się na nim ścigało. O wiele lepiej i szybciej niż kiedyś.
Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno): Fajnie się ten mecz dla nas ułożył. Było łatwiej mi później startować. Jeśli chodzi o mój upadek w pierwszym biegum, to miłem problem przy dużej prędkości by wykontrować motocykl. Ratowałem się przed upadkiem i nie chciałem też uderzyć jeszcze w Bartka. Upadłem, szybko zszedłem z toru. Chwilkę później leżałem, bo nie mogłem złapać tchu. Dziękuję rywalom za bardzo ładną walkę na torze. Mecz się mógł podobać. Wygraliśmy kolejny mecz i szykujemy się na dalsze spotkania i play-offy.
Adam Skórnicki (manager Fogo Unia Leszno): Był to bardzo ciekawy mecz. Wyrównane spotkanie od samego początku. Nie daliśmy gościom możliwości rezerw taktycznych na początku spotkania. Dawno nie mieliśmy też takich wyścigów, gdzie nasz zawodnik nie zdobył punktu. Po sześciu takich biegach mieliśmy aż pięć przejazdów niepunktowanych. Na szczęście udało się to nam rozegrać na własną korzyść, a to pokazuje, że drużyna ma moc. Z postawy Thomasa jestem dziś bardzo zadowolony. W jednym z biegów został zastąpiony, ale nie przez to, że źle jechał. Po prostu trafiłby na ciężkie pole startowe i postanowiliśmy aby ten bieg objechał Piotrek Pawlicki.
Źródło: inf. własna

