W niedzielę (10 sierpnia) Fogo Unia Leszno zmierzy się na własnym torze z wrocławską Spartą. Mecz zapowiada się niezwykle interesująco, między innymi dlatego, że zespół z Dolnego Śląska ma tylko jeden punkt straty w ligowej tabeli do leszczyńskich Byków. Adam Skórnicki liczy na kolejny krok, w wykonaniu swoich podopiecznych, przybliżający Unię Leszno do fazy play – off.
Fogo Unia Leszno, mimo lipcowej ligowej przerwy, rozegrała 13 lipca spotkanie z Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk. Według Adama Skórnickiego taka miesięczna przerwa nie przynosi nic dobrego - Każdy z zawodników ma inny rytm startów. Kilku naszych chłopaków startowało w tym czasie w różnych imprezach czy ligach zagranicznych. Przerwa była tylko w czasie Drużynowego Pucharu Świata. Przez tydzień można było się trochę zregenerować i nabrać sił. Na pewno jednak miesięczna przerwa w ligowym ściganiu jest trochę zbyt długa.
O nadchodzącym spotkaniu pomiędzy Fogo Unią Leszno a Betardem Spartą Wrocław mówi się, że jest to mecz decydujący o awansie do fazy play – off. Różnica zaledwie jednego punktu pomiędzy drużynami to w zasadzie tyle co nic - Musimy być maksymalnie skoncentrowani. Liczę na to, że zrobimy krok w kierunku play-offów. Zawodnicy nie mają jednak skupiać się na różnicy punktów w tabeli tylko na tym, żeby w pełni przygotować się do meczu – twierdzi Adam Skórnicki.
Wielu kibiców zadaje sobie pytanie dlaczego w składzie na niedziele spotkanie nie pojawił się Mikkel Michelsen. Podopieczny leszczyńskich Byków stawiając na Damiana Balińskiego nie przekreśla młodego Duńczyka - Cały czas śledzimy jego wyniki. Teraz stawiamy na Damiana, który w ostatnich tygodniach wiele czasu poświecił na powrót do dobrej dyspozycji. On cały czas wykazuje chęci do ciężkiej pracy. Na pewno w najbliższych spotkaniach pojedzie Damian. Żadne decyzje w kontekście końcówki sezonu nie zostały jednak podjęte. Zobaczymy w jakiej formie będą poszczególni żużlowcy.
Na 11 sierpnia (poniedziałek) zaplanowano rozegranie zaległego meczu w Zielonej Górze. Wg Adama Skórnickiego rozgrywanie meczu dzień po dniu to nie jest żaden problem, a wręcz przeciwnie - Niezależnie od tego co się wydarzy w niedzielę dobrze jest mieć mecz następnego dnia. Podejście z marszu do spotkania w Zielonej Górze może nam wyjść na dobre.
Źródło. www.elka.pl

