

W najbliższą niedzielę (27 września) poznamy Drużynowego Mistrza Polski 2015. Na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie miejscowa Unia podejmie w rewanżowym meczu finałowym zespół Betard Sparty Wrocław. Leszczynianie do tego spotkania przystępują z 8-punktową zaliczką, wywalczoną 20 września na torze w Częstochowie. Początek meczu o godz. 19.30.
To już ostatnia prosta tegorocznej rywalizacji o mistrzowski tytuł PGE Ekstraligi. Dla zawodników wrocławskiej Sparty droga po złoto nie jest jednak tak prosta. W pierwszym meczu finałowym przegrali u siebie (na częstochowskim torze) 41:49. Odrobić te punkty i wygrać na podwórku rywala nie będzie lekko.
Wrocławianie jednak pokazali już w fazie zasadniczej, że na leszczyńskim torze czują się znakomicie. Podczas spotkania tych dwóch drużyn, w ostatniej kolejce rundy (23 sierpnia), gospodarze wygrali zaledwie dwoma punktami (46:44). Bardzo dobrze zaprezentował się wtedy Tai Woffinden, który zapisał na swoim koncie 12 oczek. Zapewne Tajski postara się o powtórzenie tego wyczynu. Wiele zależeć będzie od postawy Michaela Jepsena Jensena. Duńczyk zawiódł w Częstochowie (w,1,-,0), jednak podczas sierpniowego spotkania w Lesznie to m. in on, obok Woffindena i Drabika, zapracował na dobry wynik zespołu. Mocnym punktem drużyny ma być też Maciej Janowski. Indywidualny Mistrz Polski nie raz rywalizował na leszczyńskim torze i to z dobrym skutkiem. Ponadto Magic, znajdujący się obecnie w dobrej dyspozycji, jest bliski utrzymania w pierwszej 8. najlepszych żużlowców świata. Aby wrocławska Sparta mogła cieszyć się z mistrzowskiego tytułu zacząć punktować muszą Tomasz Jędrzejak i Vaclav Milik. Ta dwójka w ubiegłą niedzielę łącznie zdobyła zaledwie 4 punkty. O ile, patrząc na poprzedni występ na Smoczyku, o Jędrzejaka można być spokojnym (7+1), o tyle forma Vaclava Milika może budzić niepokój u wrocławian. Milik w Lesznie startował bowiem tylko raz i nie zdołał wtedy zdobyć ani jednego oczka. Na szczęście Sparta może liczyć na młodego Maksyma Drabika. Siedemnastoletni zawodnik notuje blisko dwucyfrowe wyniki i to również w meczach wyjazdowych. Na dodatek pokazał swoją siłę podczas dwudniowego zgrupowania Zaplecza Kadry Juniorów (22-23 września), odbywającego się w Częstochowie. Drabik wygrał oba turnieje z kompletem punktów. W niedzielę w młodzieżowej parze Torresowi towarzyszyć będzie najprawdopodobniej Adrian Gała, gdyż Damian Dróżdż nabawił się we wtorek podczas wspomnianego ZKJ urazu palca.
Zaliczka wywalczona w Częstochowie sprawia, że Fogo Unia Leszno może przystąpić do rewanżu z większym spokojem. Tym bardziej, że do dobrej dyspozycji powrócił lider Byków, Nicki Pedersen. Duńczyk wywalczył na wyjeździe 11 oczek i bonus. Zapewne wymazał tym samym swoją sierpniową wpadkę z Wrocławiem na Smoczyku, kiedy to zakończył spotkanie z 3 punktami na koncie. Manager Adam Skórnicki w ubiegłym tygodniu postanowił, że w meczach finałowych w parze z Pedersenem pojedzie Tobiasz Musielak. Zaufanie jakim został obdarzony kapitan leszczyńskiej Unii opłaciło się. Tofeek na wyjeździe dorzucił cenne punkty dla drużyny (7 oczek). Zapewne przed własną publicznością również będzie starał się pokazać z jak najlepszej strony. Para Emil Sajfutdinow- Przemysław Pawlicki już na dobre weszła do żużlowego programu. Nic dziwnego. Ta dwójka zawodników już nie raz dowoziła do mety podwójne biegowe zwycięstwa i to w najważniejszych momentach spotkania. Tak było chociażby w wyścigu V podczas rewanżowego meczu półfinałowego z KS-em Toruń, kiedy Rosjanin i starszy z braci Pawlickich pokonali Adriana Miedzińskiego i Oskara Fajfera. Sajfutdinow w Częstochowie zmagał się z bólem barku, którego kontuzji nabawił się dzień wcześniej podczas celebrowania mistrzostwa Europy. Jednak zdobyte, pomimo bólu, przez Rosjanina 10 punktów świadczy o świetnej dyspozycji tego żużlowca. Szkoleniowcy Fogo Unii Leszno nie mają się co martwić również o postawę Grzegorza Zengoty. Zielonogórzanin na częstochowskim torze zdobył 11 punktów i bonus i był jednym z głównych ojców sukcesu drużyny. Zengi tradycyjnie już będzie tworzył w niedzielę parę z leszczyńskimi młodzieżowcami, Piotrem Pawlickim i Bartoszem Smektałą. Młodszy z braci Pawlickich w ubiegły weekend nie zaprezentował się, zarówno podczas ostatniego finału Indywidualnych Mistrzostw Europu SEC w Ostrowie Wlkp. jak i pierwszego finałowego spotkania z Wrocławiem, na miarę swoich możliwości. Narzekał na brak mocy w silnikach, ale Piter Pan zna na tyle leszczyński obiekt, że w niedzielę spokojnie powinien dopasować się do toru. Bartosz Smektała, tak jak Maksym Drabik, uczestniczył w zgrupowaniu Zaplecza Kadry Juniorów. Oba turnieje zakończył tuż za Drabikiem, na drugim stopniu podium. Fani, którzy, sądząc bo braku biletów w kasach, szczelnie wypełnią stadion, mogą więc być świadkami ciekawej rywalizacji między tymi dwoma juniorami.
Awizowane składy:
Betard Sparta Wrocław:
1. Tai Woffinden
2. Vaclav Milik
3. Tomasz Jędrzejak
4. Michael Jepsen Jensen
5. Maciej Janowski
6. Maksym Drabik
FOGO Unii Leszno:
9. Nicki Pedersen
10. Tobiasz Musielak
11. Przemysław Pawlicki
12. Emil Sayfutdinow
13. Grzegorz Zengota
14. Piotr Pawlicki
Początek spotkania: godzina 19.30
Sędzia: Krzysztof Meyze

źródło: inf. własna + info.ksul.pl

