Wraz z nadejściem nowego roku przyszły mrozy i śnieg. Jeszcze tuż przed świętami żużlowcy trenowali w plenerze, m.in jeździli na motocrossie. Tym, którzy zakładali, że dodatnia temperatura utrzyma się jeszcze w styczniu i składali motocykle, by pośmigac na okolicznych torach, pogoda popsuła szyki. Stadiony też już na dobre zapadały w zimowe sen, tak jak chociażby stadion im. Alfreda Smoczyka w Lesznie.
Śnieg pokrył drogi, chodniki i trawniki. Żużlowcom pozostaje trenować teraz jedynie na salach gimnastycznych i siłowniach. Sa jednak tacy, jak chociażby bracia Pawliccy, którym śnieg i -10 stopni Celsujsza za oknem nie są w stanie przeszkodzić w wyciągnięciu motoru żużlowego z warsztatu. Piotr i Przemek wykrozystali poświąteczny weekend na pościganie się na motocyklach. Dołączył do nich też Maciej Janowski.

Piotr Pawlicki, z kevlarze reprezentacji Polski, gotowy do jazdy na śniegu. (fot. facebook.com/pawlickiracingteam)
Bracia Pawliccy pojeździli rekreacyjnie na torze przy Rancho Dajana. Stadiony, na których odbywają się mecze ligowe w sezonie, aktualnie odpoczywają od śladu opon i ryku motorów. W poniedziałek (4 stycznia) Fogo Unia Leszno udostępniła na portalu społecznościowym zdjęcia "śpiącego" leszczyńskiego Smoka, którego przykryła śnieżna pierzynka.

Taki obrazek pokazuje, że do sezonu 2016 jeszcze daleko. (fot. facebook.com/unialesznoks)

Stadion całkowicie przywdział barwy leszczyńskiej drużyny. (fot. facebook.com/unialesznoks)
źródło: facebook.com/unialesznoks i facebook.com/pawlickiracingteam

