Do inauguracji sezonu 2016 pozostał niecały miesiąc. To najwyższy czas by żużlowcy opuścili salę gimnastyczną i rozpoczęli trening na torze. Niestety w tym roku przysłowie „w marcu jak w garncu” idealnie odzwierciedla aurę panującą za oknem, co uniemożliwia wyjazd na tor. Żużlowcy Fogo Unii Leszno, Emil Sajfutdinow, Peter Kildemand i Nicki Pedersen znaleźli jednak rozwiązanie by wsiąść na motor.
Warunki pogodowe sprawiły, że Fogo Unia Leszno musiała odwołać sparingi zaplanowane na najbliższy weekend. W środku tygodnia klub zadecydował o montażu dmuchanych band na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie z myślą o przeprowadzeniu w piątek, 11 marca pierwszej w tym roku sesji treningowej. Jednak i tym razem pogoda okazała się być silniejszym przeciwnikiem i przygotowanie toru na ten moment jest niemożliwe.
Krajowi zawodnicy Drużynowego Mistrza Polski jak i leszczyńscy kibice muszą więc uzbroić się w cierpliwość. Czekać nie zamierzali Emil Sajfutdinow i Peter Kildemand, którzy wybrali się na południe Europy. Rosjanin i nowy nabytek leszczyńskiej Unii trenowali na torze w Gorican i w Krsko. Trzykrotny mistrz świata, Nicki Pedersen również odpalił już swoje motocykle. Duńczyk trenował w środę (9 marca) w niemieckim Wittstock.
źródło: info.ksul.pl

