Twarda walka zakończona remisem

leszno logo

rybnik2016

Fogo Unia Leszno na 78. urodziny sprawiła sobie prezent jedynie w postaci remisu z drużyną z Rybnika. Tegoroczny beniaminek od początku niedzielnego spotkania świetnie radził sobie na leszczyńskim torze. Ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami.

 

 

Już od początku spotkania było gorąco na stadionie im. Alfreda Smoczyka i to nie tylko jeśli chodzi  o pogodę. Pierwsze trzy biegi niedzielnego meczu były powtarzane. W pierwszej gonitwie chociażby za sprawą upadku Damiana Balińskiego na wyjściu z pierwszego łuku. Leszczynianie nie poradzili sobie jednak z osamotnionym Andreasem Jonssonem i na tablicy widniał wynik 3:3. W drugim biegu, o nierówno startującą taśmę, kaskiem zahaczył Bartosz Smektała. Sędzia nie dopatrzył się przewinienia ze strony Smyka i dopuścił czterech juniorów do powtórki, w której gospodarzy zdominowali Robert Chmiel i powracający po kontuzji ręki Kacper Woryna. W kolejnej gonitwie Grzegorz Zengota musiał sam poradzić sobie z Maxem Frickiem i Rune Holtą. Peter Kildemand chwilę wcześniej został wykluczony za spowodowanie upadku Australijczyka. Zengi zdołał objechać gości i uratować 3 punkty dla swojej drużyny. Burza rozpętała się w ostatnim biegu pierwszej serii. Po świetnym starcie Bartosza Smektały i Nickiego Pedersena, leszczynianie przez trzy okrążenia jechali na 5:1. Jednak niezwykle szybki dziś Grigorij Łaguta postanowił popsuć szyki gospodarzom. Walka była zacięta. Ostatecznie na mecie pierwszy zameldował się junior Byków, tuż za nim Łaguta, Pedersen i Woryna. Doświadczeni seniorzy mieli jednak do siebie pretensje. Kolejny raz Duńczyk dał się ponieść emocjom i uderzył w kask Łagutę.


W przerwie po 4. biegu spadł deszcz, który wydawać by się mogło na moment ostudził emocje rywalizujących zawodników.
Kolejne gonitwy to walka punkt za punkt. Każda strata gospodarzy, szybko była wyrównywana. Nerwowo stało się po 10. biegu. Wszystko za sprawą niejasnej decyzji sędziego, który przerwał wyścig podczas czwartego okrążenia, gdy Peter Kildemand mocnym atakiem wyprzedził Kacpra Worynę. Bieg został powtórzony, choć już bez Duńczyka, a na trybunach zagrzmiało. Tym bardziej, że powtórka przyniosła  zwycięstwo 4:2 dla gości, co wyprowadziło rybniczan na dwupunktową przewagę w całym spotkaniu.
Chwilę później na Smoczyku kibice znów oglądali jedynie trzech zawodników na torze. Nicki Pedersen został w parku maszyn po tym jak doprowadził do upadku Rune'go Holtę.  Kapitan leszczyńskich Byków, Tobiasz Musielak świetnie poradził sobie sam z Rekinami i wciąż miejscowi mieli tylko dwa oczka straty. Dwupunktowa przewaga wzrosła jednak do czterech oczek przed dwoma ostatnim gonitwami wieczoru.

Bieg 14. to znów spotkanie Nickiego Pedersena z Rune Holtą i znów upadek zawodnika z Rybnika. Tym razem jednak sędzia zadecydował na korzyść miejscowych. W powtórce Duńczyk wraz z Tobiaszem Musielakiem dowieźli do mety 4 punkty, co sprawiło, że to ostatni bieg decydował o tym czy punkty zostaną w Lesznie czy pojadą do Rybnika.

Na koniec spotkania pod taśmą maszyny startowej stanęli Piotr Pawlicki i Grzegorz Zengota kontra Grigorij Łaguta i Andreas Jonsson. Świetny start młodszego z braci Pawlickich nic by nie dał, gdyby nie waleczna postawa Grzegorza Zengoty, który bronił się przed atakami Szweda, jednocześnie próbując dogonić Grigorija Łagutę. Rosjanin był jednak za szybki. Ostatecznie do mety jako pierwszy dojechał Piotr Pawlicki, za nim Grigorij Łaguta, Grzegorz Zengota i Andreas Jonsson. Wynik 4:2 sprawił, że rywalizacja beniaminka z aktualnym mistrzem Polski zakończył się podziałem punktów.



W przyszły weekend zawodnicy odpoczną od ligowych zmagań. W sobotę będzie można obejrzeć rywalizację najlepszych żużlowców świata podczas SGP w Warszawie, w niedzielę natomiast również na Stadionie Narodowym dojdzie do rywalizacji polskiej reprezentacji zresztą świata.



Wyniki:


ROW Rybnik - 45:


1. Andreas Jonsson - 10+1 (3,2,2*,3,0)
2. Damian Baliński - 4+1 (w,0,3,1*)
3. Rune Holta - 6+1 (2,1*,1,2,u)
4. Max Fricke - 8+1 (1*,2,d,3,2)
5. Grigorij Łaguta - 11 (2,3,3,1,2)
6. Robert Chmiel - 3 (3,0,0)
7. Kacper Woryna - 3+1 (2*,0,1)

 

Fogo Unia Leszno - 45:


9. Piotr Pawlicki - 12 (2,2,3,2,3)
10. Tobiasz Musielak - 10+3 (1*,1*,2*,3,3)
11. Grzegorz Zengota - 10+1 (3,3,2,1*,1)
12. Peter Kildemand - 1 (w,1,w,0)
13. Nicki Pedersen - 6 (1,3,1,w,1)
14. Daniel Kaczmarek - 2 (0,0,2)
15. Bartosz Smektała - 4 (1,3,0)

 

Bieg po biegu:


1. Jonsson, Pawlicki, Musielak, Baliński (w)
2. Chmiel, Woryna, Smektała, Kaczmarek
3. Zengota, Holta, Fricke, Kildemand (w)
4. Smektała, Łaguta, Pedersen, Woryna 
5. Zengota, Jonsson, Kildemand, Baliński
6. Pedersen, Fricke, Holta, Kaczmarek 
7. Łaguta, Pawlicki, Musielak, Chmiel 
8. Baliński, Jonsson, Pedersen, Smektała
9. Pawlicki, Musielak, Holta, Fricke (d)
10. Łaguta, Zengota, Woryna, Kildemand
11. Musielak, Holta, Baliński, Pedersen 
12.  Jonsson, Kaczmarek, Zengota, Chmiel
13. Fricke, Pawlicki, Łaguta, Kildemand
14. Musielak, Fricke, Pedersen, Holta (u)
15. Pawlicki, Łaguta, Zengota, Jonsson


źródło: inf. własna

Aleksandra Jankowska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!