Na Smoczyku praca wre

leszno logoW kalendarzach nadal luty, jednak leszczyński klub budzi się z zimowego snu i uparcie dąży do przepędzenia zimy na dobre. Drużyna Byków integrowała się na obozie w Świeradowie-Zdroju, a obecnie każdy z zawodników dopina na ostatnie guziki swoją formę i sprzętowe zaplecze. Niektórzy trenują już na crossie, chcąc jak najszybciej "odświeżyć" sobie pewne nawyki.

 

Na obozie kondycyjno-integracyjnym w Świeradowie-Zdroju zjawili się niemalże wszyscy zawodnicy Fogo Unii Leszno. Na klika dni pojawili się również Emil Sajfutdinow oraz Peter Kildemand, który po sezonie 2016 przeszedł operację rekonstrukcji wiązadeł krzyżowych kolana. Jego postępy w rehabilitacji zrobiły niemałe wrażenie na Piotrze Baronie. Dla następcy Adama Skórnickiego był to pierwszy dłuższy pobyt w towarzystwie nowych podopiecznych. Z obozu wrócił pozytywnie zaskoczony, ponieważ nie przypuszczał, że leszczyńskie Byki bardzo dobrze się ze sobą dogadują i współpracują co bardzo dobrze wróży na przyszłość.

Na Stadionie im. Alfreda Smoczyka warkotu motocykli jeszcze nie słychać, jednak Smoczyk wybudził się już z zimowego snu. Na trybunie A i B trwa montaż nowych siedzisk. Montowane są również nowe bandy absorbujące na prostych, które spełniają wszystkie wymagania PGE Ekstraligi. Dosypano również nowej nawierzchni, jednak nie wpłynie to znacznie na leszczyński owal. To jedynie kosmetyka. Obecnie zawodnicy jak również kibice w Lesznie czekają na polepszenie pogody, ponieważ od kilku dni Leszno nękają obfite opady deszczu. Jeżeli do 10 marca pogoda się nie poprawi, to wyjedziemy na południe kontynentu. Mamy dużo czasu, żeby się przygotować. Bez sensu jest szukanie jazdy wcześniej, bo po pierwszych treningach wracamy do Polski i okazuje się, że przez następne dwa tygodnie nie można jeździć. Wtedy cała praca idzie na marne. - zdradził Piotr Baron.

 

źródło. www.speedwayekstraliga.pl, www.twitter.com

Martyna Wolnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!