
28 maja o godz. 20.00, na Stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie, Fogo Unia Leszno gościć będzie drużynę MRGARDEN GKM Grudziądz. Leszczynianie jak również grudziądzanie, swoje ostatnie spotkania zakończyli porażką. Szczególnie jutrzejsi gospodarze będą podwójnie zmobilizowani aby na swoim torze wywalczyć 2 ligowe punkty.
O tym, że na torze w Grudziądzu gospodarze są piekielnie trudni wiadomo nie od dziś. Nie bez powodu tamtejszy obiekt nazwano "grudziądzką twierdzą". Ubiegłej niedzieli zwycięstwo na owym torze udało się wywalczyć wrocławskiej Sparcie. Niestety bardzo dobra postawa trzech liderów nie wystarczyła do tryumfu. Zabrakło wsparcia juniorów, a przede wszystkim zawodników z tzw. drugiej linii. Jednym z słabszych ogniw był Krystian Pieszczek. Szansę na rekompensatę będzie miał w jutrzejszym meczu, a na Smoczyku, jak do tej pory, notował dość dobre występy. Zagadką jest forma Rafała Okoniewskiego. Doświadczony zawodnik boryka się z niemałymi problemami, a na jego przełamanie liczą kibice z Grudziądza, choć wielu też uważa, że szansę na starty powinien otrzymać nowy nabytek GKMu - Kai Huckenbeck. Mimo, że MRGARDEN GKM Grudziądz nie może się pochwalić świetnymi występami na wyjazdach to trójka: Antonio Lindbaeck, Krzysztof Buczkowski oraz Artem Łaguta mogą kibicom dostarczyć emocji na najwyższym poziomie.
Fogo Unia Leszno zeszłej niedzieli walczyła o punkty na bardzo trudnym terenie - u aktualnych Drużynowych Mistrzów Polski. Wynik dla leszczynian nie był korzystny, ale również nie tragiczny. Rezultat 51:39 daje jeszcze nadzieje, że możliwy jest do zdobycia punkt bonusowy. Wszystko jednak zależy od postawy biało-niebieskich, a ta nie jest i nie była najlepsza jeśli mowa o Piotrze Pawlickim i Nicki Pedersenie. Kapitan leszczyńskiej Unii od początku sezonu boryka się z problemami sprzętowymi co pokazują uzyskiwane wyniki. Zera przeplatane biegowymi zwycięstwami nie napawają optymizmem, a menedżer Piotr Baron ma ból głowy, bo tak naprawdę nie wie na co może liczyć w kontekście jazdy Piotra. Dostanie natomiast jeszcze jedną szansę aby zrekompensować swoje wpadki. Szansy na rekompensatę nie otrzymał Duńczyk. Niestety kilka godzin po ogłoszeniu awizowanych składów na jutrzejszy mecz, do Polski dotarła przykra wiadomość o kontuzji Nicki Pedersena. Na chwilę obecną nie można bliżej określić kiedy Power wróci na tor, ponieważ diagnoza nie jest do końca jasna. Do składu został powołany Grzegorz Zengota. Dla zielonogórzanina bedzie to pierwszy mecz w Polsce w trwającym sezonie. Zengi startować będzie z "13" na plastronie, a więc o punkty powalczy z juniorami, a ci jak dotąd spisują się wzorowo. Szczególnie Bartosz Smektała, który obecnie zajmuje 16. miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników PGE Ekstraligi. Janusz Kołodziej, Emil Sajfutdinow oraz Peter Kildemand spisują się na miarę oczekiwań, choć jak to się mówi - zawsze może być lepiej.
MRGARDEN GKM Grudziądz:
1. Antonio Lindbaeck
2. Rafał Okoniewski
3. Krystian Pieszczek
4. Krzysztof Buczkowski
5. Artem Laguta
6. Kamil Wieczorek
FOGO Unia Leszno:
9. Emil Sajfutdinow
10. Peter Kildemand
11. Piotr Pawlicki
12. Janusz Kołodziej
13. Grzegorz Zengota
14. Bartosz Smektała
źródło. www.ksul.pl

