Leszczynianie zdominowali beniaminka (relacja)

leszno logoczestochowa noweFogo Unia Leszno niedzielnym zwycięstwem nad częstochowskim Włókniarzem (57:33) zamazała niekorzystny obraz sprzed tygodnia. Leszczynianie udowodnili, że wciąż są silnym zespołem. Choć goście starali się walczyć o każdy punkt, dziś nie było mocnych na podopiecznych Piotra Barona. Byki zapewniły sobie zwycięstwo w 11. biegu.

 

 

To było ważne spotkanie dla miejscowych. Leszczyńska Unia po wysokiej porażce we Wrocławiu, przed własną publicznością chciała pokazać dobry speedway i przede wszystkim wygrać spotkanie na Smoku z przewagą punktową, która pozwoli spokojnie myśleć o meczu rewanżowym pod Jasną Górą.

W mecz jednak zdecydowanie lepiej weszli goście. Para Leon Madsen - Karol Baran doskonale wyszła spod taśmy i leszczynianie do mety musieli oglądać plecy przyjezdnych. Nieco więcej emocji przyniósł bieg drugi, gdzie z lekkością na prowadzenie wyszedł Dominik Kubera. Zaciekłą walkę musiał stoczyć za to Bartosz Smektała. Junior z Leszna do ostatnich metrów starał się wyprzedzić Oskara Polisa, jednak ten odparł ataki rywala. Młode Byki musiały zadowolić się wynikiem 4:2. Na pierwsze podwójne zwycięstwo gospodarzy kibice, zgromadzeni na stadionie im. Alfreda Smoczyka, nie musieli długo czekać. Janusz Kołodziej wraz z Dominikiem Kuberą pewnie pokonali lidera częstochowian Runego Holtę i młodzieżowca Michała Gruchalskiego. To była pierwsza, ale nie ostatnia trójka Koldiego dzisiejszego wieczoru. W biegu 6. Kołodziej po raz kolejny nie dał szans przyjezdnym. Jednak to nie on otrzymał po tej gonitwie największe brawa. Gratulacje trafiły do Bartosza Smektały, który znów pokazał, że cechuje go determinacja i zawziętość. Podczas drugiego okrążenia wyprzedził Mateja Zagara, a Sebastian Ułamek do linii mety musiał odpierać ataki Smyka.

Bieg 7. to kolejne zwycięstwo miejscowych Byków. Emil Sajfutdinow i Peter Kildemand wyszli na podwójne prowadzenie, a Rune Holta, po defekcie Oskara Polisa, został sam na polu walki. Nie stanęło to jednak na przeszkodzie, by częstochowianin poradził sobie na trasie z Peterem Kildemandem. Przed 8. gonitwą leszczyńska Unia prowadziła już 12 punktami (27:15).

Trzecia seria startów rozpoczęła się od remisu. Karol Baran i Leon Madsen rozdzielili gospodarzy i dowieźli do mety 3:3. Ten sam wynik zawodnicy powtórzyli w biegu 9. Choć tu akurat to częstochowianie mieli szansę na zniwelowanie przewagi punktowej Byków w całym spotkaniu. Gościom nie pozwolił na to Emil Sajfutdinow, który rozpędził się po zewnętrznej i minął Mateja Zagara i Sebastiana Ułamka. Kolejne biegi to ponowne zwycięstwa gospodarzy. W biegu 11. Janusz Kołodziej i Peter Kildemand pokazali jak jeździć parą i zameldowali się jako pierwsi na linii mety. Podwójną wygraną 5:1 przypieczętowali zwycięstwo Fogo Unii Leszno w całym spotkaniu. Pewna wygrana nie zastopowała wcale podopiecznych Piotra Barona. Przed biegami nominowanymi zdołali oni raz wygrać (4:2) i zremisować, ustanawiając wynik na 50:28.

Trener Lech Kędziora, mimo przegranej, zdecydował się na wywalczenie w Lesznie jak najlepszego wyniku. Dlatego też w ostatnich gonitwach wieczoru, dwukrotnie wypuścił do startu Runego Holtę. Bieg 14. okazał się nieszczęśliwy dla częstochowianina. W ferworze walki z Grzegorzem Zengotą o trzecią pozycję upadł na tor. Sędzia zawodów zdecydował o wykluczeniu jednego z liderów Włókniarza. Powtórka biegu znów przyniosła upadek. Tym razem zabrakło miejsca dla Sebastiana Ułamka i Emila Sajfutdinowa na wejściu w pierwszy łuk. Tym razem arbiter dopuścił ponownie do startu całą trójkę. Trzecie podejście do rywalizacji w 14. gonitwie dało leszczynianom zwycięstwo 4:2. Ostatni bieg spotkania, mimo remisu, był wisienką na biało- niebieskim torcie. Piotr Pawlicki dowiózł do mety 3 punkty. Tym samym kapitan leszczynian zapisał na swoim koncie komplet punktów (14+1).

Żużlowcy z Leszna pokazali, że na swoim torze wciąż są mocnym zespołem. W najbliższy czwartek (22 czerwca) będą mieli okazję by pokazać swoją siłę również na wyjeździe, podczas zaległego meczu w Rybniku.

 

 

Wyniki:

 

Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa 33

 

1. Leon Madsen 7+1 (2*,1,2,0,2)

2. Karol Baran 4+1 (3,0,1*,0)

3. Sebastian Ułamek 7 (0,2,2,1,2)

4. Matej Zagar 3+1 (2*,0,1,0)

5. Rune Holta 8+1 (1,2,1,3,w,1*)

6. Oskar Polis 4 (2,d,0,2)

7. Michał Gruchalski 0 (0,0,-)

 

 

Fogo Unia Leszno 57

 

9. Emil Sajfutdinow 8+1 (0,3,3,1*,1)

10. Peter Kildemand 4+1 (1,1,0,2*)

11. Piotr Pawlicki 14+1 (3,3,2*,3,3)

12. Grzegorz Zengota 11+1 (1,2*,3, 2,3)

13. Janusz Kołodziej 12 (3,3,3,3,0)

14. Bartosz Smektała 3 (1,1,1)

15. Dominik Kubera 5+1 (3,2*,0)

 

 

Bieg po biegu:

1. Baran, Madsen, Kildemand, Sajfutdinow
2. Kubera, Polis, Smektała, Gruchalski
3. Pawlicki, Zagar, Zengota, Ułamek
4. Kołodziej, Kubera, Holta, Gruchalski
5. Pawlicki, Zengota, Madsen, Baran
6. Kołodziej, Ułamek, Smektała, Zagar
7. Sajfutdinow, Holta, Kildemand, Polis (d)
8. Kołodziej, Madsen, Baran, Kubera
9. Sajfutdinow, Ułamek, Zagar, Kildemand
10. Zengota, Pawlicki, Holta, Polis
11. Kołodziej, Kildemand, Ułamek, Baran
12. Pawlicki, Polis, Smektała, Madsen
13. Holta, Zengota, Sajfutdinow, Zagar
14. Zengota, Ułamek, Sajfutdinow, Holta (w)
15. Pawlicki, Madsen, Holta, Kołodziej

 

 

 

 DSC03627

 

 

 

 

 

źródło: inf. własna

 

 

 

Aleksandra Jankowska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!