W Lesznie jak w domu

leszno logogorzow logoZespół z Gorzowa nie był typowany w roli faworyta niedzielnego ( 6 sierpnia) spotkania w Lesznie. Mimo to żużlowcy pod wodzą Stanisława Chomskiego pokonali gospodarzy 49:41 i zgarnęli pełną pulę punktów z tegrocznego dwumeczu. Przyjezdni okazali się lepsi, ale zarówno oni jak i leszczynianie pokazali na Smoku kawał dobrego speedway'a.

 

 

Każdy kto liczył na dużą dawkę emocji i widowiskową jazdę zawodowców podczas starcia Fogo Unii Leszno z gorzowską Stalą z pewnością się nie zawiódł. Tym bardziej, że leszczynianie pewni awansu do fazy play-off chcieli odegrać się za porażkę w Gorzowie (39:51), z kolei dla podopiecznych Stanisława Chomskiego dzisiejsze spotkanie było jednym z decydujących o być czy nie być w dalszej fazie rozgrywek.

Przed kibicami, znajdującymi się na leszczyńskim Smoku zaprezentowali się więc głodni wygranej, świetni żużlowcy, którzy pokazali to, co w czarnym sporcie jest najlepsze – walkę o każy centymetr toru, okraszoną mijankami i spektakularną prędkością. Choć początkowo walka ta była wyrównana to w dalszej części zawodów to gorzowianie pokazali, że lepiej czują się na leszczyńskim torze, co przed rozpoczęciem meczu nie było oczywiste.

Żużlowcy z województwa lubuskiego przyjechali do Leszna osłabieni brakiem Martina Vaculika. Neobecność Słowaka okazała się jednak tylko pozorną słabością drużyny. Debiutujący w tym sezonie na wyjazdowym meczu Ekstraligi Linus Sundstroem był barzdo dobrze przygotowany do starcia z Bykami, co potwierdził notując wynik 6+1 .

Smaku niedzielnej rywalizacji, jak to bywa w przypadku meczów Leszna z Gorzowem, dodawała rywalizacj braci Pawlickich., którzy po raz kolejny znaleźli się po drugiej stronie barykady i to dziś starszy z braci okazał się tym lepszym, mimo że początek spotkania nie wyglądał dla niego tak kolorowo. W gonitwie otwierającej zawody, po doskonałym starcie, na prowadzeniu znalazł start Przemysław Pawlicki. Nie trwało to jednak długo, na wyjściu z pierwszego łuku został wyprzedziły przez leszczyńską parę - Kildemanda i Sajfutdinowa. Dodatkowo wyczyn Byków powtórzył kolega ze Stali Niels Kristian Iversen. Wychowanek leszczyńskiej Unii znalazł się na ostatniej pozycji. Miejscowi otworzyli mecz podwójnym zwycięstwem biegowym. Wydawało się, że powtórzenie tego wyniku w gonitwie młodzieżowców będzie formalnością. Dominik Kubera wywiązał się z zadania i dojechał do mety z trzema oczkami, problemy miał jednak Bartosz Smektała. Aktualny młodzieżowy mistrz Polski nie mógł poradzić sobie na trasie z Rafałem Karczmarzem i Hubertem Czerniawskim. W trzecim starciu wieczoru Krzysztof Kasprzak chcąc pokazać jak dobrze zna szybkie ścieżki na Smoczyku przeszarżował i doprowadził do upadku Piotra Pawlickiego. Został za to wykluczony. Doskonała dyspozycja Sundstroema uratowała jednak remis dla gorzowian. Po pierwszej serii startów gospodarze prowadzili czterema punktami (14:10).

Po przerwie ogrom emocji zapewnił bieg z udziałem Piotra i Przemysława Pawlickich. Bracia walczyli o trzecią lokatę, ale ich jazda wyglądała tak jakby był to wyścig o mistrzowski tytuł. Na mecie lepszy okazał się starszy z braci. Od tej pory zawodnicy z Gorzowa na dobre rozgrzali swoje motocykle. Dalsza część zawodów to, mimo usilnych starań miejscowych, wyraźna przewaga żółto-niebieskich. Wśród Byków nie brakowało jednak woli walki, w szczególności wśród tych młodszych przedstawicieli drużyn, co pokazał w 6. biegu Bartosz Smektała, który przez cztery okrążenia utrudniał Linusowi Sundtroemowi dojazd do mety z dwoma punktami i bonusem. Ostateczne udało mu się to na dobre  atakiem na wyjściu z drugiego łuku, gdy do mety pozostało kilka metrów. W kolejnej gonitwie motocykla nie opanował Rafał Karczmarz. Młodzieżowiec, widząc, że na prowadzeniu znajduje się Bartosz Zmarzlik, chciał zbiec z toru, ale nie zdążył leszczyńsko- gorzowskiej potyczce na tor po starcie upadł Rafał Karczmarz. Młodzieżowiec z Gorzowa zobaczył jednak Bartosza Zmarzlika na prowadzeniu i chciał zbiec z toru. Nie zdążył jednak i sędzia przerwał bieg. W powtórce  Zmarzlik nie czuł się osłabiony brakiem klubowego kolegi na torze, po walce dotarł do mety jako piewszy i obronił remis (3:3) dla swojego zespołu. W gonitwie 8. Przemysław Pawlicki pokazał w końcu, że wychował się na Smoku, doworząc do mety bez problemu zwycięstwo. Przy jednym oczku Iversena, był to pierwszy raz tego wieczoru, gdy Gorzów znalazł się na dwupuntkowym prowadzeniu (25:23). W dalszej części zawodów to gospodarze musieli nieźle się napracować by wykraść z biegu choć remis, bo goś byli niezwykle szybcy na torze. Po dziesięciu biegach, gdy wciąż istniała przewaga gości (31:29), Kasprzak i Iversen nie dali szans parze Janusz Kołodziej – Peter Kildemand (5:1), czym zapewnili sobie punkt bonusowy z dwumeczu. Piotr Baron zareagował na problemy swoich zawodników i zastosował rezerwę taktyczną. W miejsce kapitana Piotra Pawlickiego pod taśmą maszyny startowej pojawił się najlepszy biało-niebieski rajder tego wieczoru, Emil Sajfutdinow. Okazało się to skutecznym ruchem leszczyńskiego szkoleniowca, gdyż Rosjanin dowiózł do mety trzy punkty. Niestety pomóc mu w uzyskaniu lepszego wyniku dla całego zespołu nie był w stanie Bartosz Smektała. Gonitwa zakończyła się podziałem punktów.

Przed biegami nominowanymi leszczynianie stanęli przed kolejnym wyzwaniem. W miejsce Emila, który wjechał w taśmę, pojechał popularny Smyk. Starania tym razem nie pomogły i młodzieżowiec musiał pocieszyć się jedynie dwoma punktami. Sprawiło to, że przed dwoma ostatnimi gonitwami spotkania na tablicy widniał wynik 35:43. Bieg 14. to pokazanie dominacji gości. Z kolei w wyścigu 15. Emil Sajfutdinow starał się bronić trzech oczek, ale atak gorzowskiej pary Kasprzak- Zmarzlik skończył się dla niego upadkiem. Sędzia wykluczył Bartosza Zmarzlika, ukarał go również żółtą kartką za niebezpieczna jazdę. Żużlowcy wyjaśnili sobie sytuację, a brak Zmarzlika w ostatniej gonitwie wieczoru, choć 5:1 dla Unii było osłodą dla kibiców, nie przeszkodził przyjezdnym w zgarnięciu pełnej puli punktów za tegoroczne oba starcia z leszczyńską Unią. Ostatecznie rewanż na Smoczyku zakończył się wynikiem 41: 49.

 

W Lesznie podopieczni trenera Chomskiego czuli się jak w domu, a może i lepiej, gdyż na Jancarzu nie zawsze kończyli mecz z tarczą, a dziś wygrali wszystko co mogli, czym przybliżyli się do fazy play- off i walki o medale Drużynowych Mistrzostw Polski 2017. Leszczynianie mają nad czym pracować. Taka jazda w kratkę nie wróży sukcesów, jakie w planach mają żużlowcy Piotra Barona, w dalszej części rozgrywek.

 

 

 

 

 

 

 

Wyniki:

 

Fogo Unia Leszno 41

 

9. Emil Sajfutdinow (2*,2,3,3,T,2*) 12+2
10. Peter Kildemand (3,1,0,0) 4
11. Piotr Pawlicki (1,0,2,-,1) 4
12. Grzegorz Zengota (2,2,1*,0,0) 5+1
13. Janusz Kołodziej (3,0,2,1,3) 9
14. Bartosz Smektała (0,2,0,2) 4
15. Dominik Kubera (3,0,0) 3

Cash Broker Stal Gorzów 49

1. Przemysław Pawlicki (0,1,3,2,2*) 8+1
2. Niels Kristian Iversen (1,3,1,2*,3) 10+1
3. Kasprzak Kasprzak (W,3,2,3,1) 9
4. Linus Sundstroem (3,1,1*,1) 6+1
5. Bartosz Zmarzlik (2,3,3,3,W) 11
6. Rafał Karczmarz (2,W,1*) 3+1
7. Hubert Czerniawski (1*,1*,0) 2+2

Bieg po biegu:


1. P. Kildemand, E. Sajfutdinow, N. K. Iversen, Prz. Pawlicki 5:1 (5:1)
2. D. Kubera, R. Karczmarz, H. Czerniawski, B. Smektała 3:3 (8:4)
3. L. Sundstroem, G. Zengota, Pi. Pawlicki, K. Kasprzak (W) 3:3 (11:7)
4. J. Kołodziej, B. Zmarzlik, H. Czerniawski, D. Kubera 3:3 (14:10)
5. N. K. Iversen, G. Zengota, Prz. Pawlicki, Pi. Pawlicki 2:4 (16:14)
6. K. Kasprzak, B. Smektała, L. Sundstroem, J. Kołodziej 2:4 (18:18)
7. B. Zmarzlik, E. Sajfutdinow, P. Kildemand, R. Karczmarz (W) 3:3 (21:21)
8. Prz. Pawlicki, J. Kołodziej, N. K. Iversen, D. Kubera 2:4 (23:25)
9. E. Sajfutdinow, K. Kasprzak, L. Sundstroem, P. Kildemand 3:3 (26:28)
10. B. Zmarzlik, Pi. Pawlicki, G. Zengota, H. Czerniawski 3:3 (29:31)
11. K. Kasprzak, N. K. Iversen, J. Kołodziej, P. Kildemand 1:5 (30:36)
12. E. Sajfutdinow, Prz. Pawlicki, R. Karczmarz, B. Smektała 3:3 (33:39)
13. B. Zmarzlik, B. Smektała, L. Sundstroem, G. Zengota, E. Sajfutdinow (T) 2:4 (35:43)
14. N. K. Iversen, Prz. Pawlicki, Pi. Pawlicki, G. Zengota 1:5 (36:48)
15. J. Kołodziej, E. Sajfutdinow, K. Kasprzak, B. Zmarzlik (W) 5:1 (41:49)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 IMG 2846

 

 

 

źródło: inf. własna

 

Aleksandra Jankowska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!