
W najbliższą niedzielę (3.09), na Stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie, miejscowa Fogo Unia rozegra półfinałowe spotkanie z Ekantor.pl Falubazem Zielona Góra. Kibicom Byków marzy się, aby ich ulubieńcy powtórzyli wynik z rundy zasadniczej, jednak wydaje się to mało realne. Nie bez powodu zielonogórzanie zakończyli rundę zasadniczą na pierwszym miejscu ligowej tabeli. Spotkanie zaplanowano na godz. 19.00.
Trener Ekantor.pl Falubazu Zielona Góra w ostatnim spotkaniu rundy zasadniczej, przeciwko wrocławskiej Sparcie, dokonał niewielkich korekt w ustawieniu par. Owe zmiany dały oczekiwane efekty – zwycięstwo na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu i awans na szczyt ligowej tabeli. W niedzielnym spotkaniu zawodnicy Marka Cieślaka zaprezentują się z takimi samymi numerami na plastronach. Mimo, że Falubaz poniósł srogą porażkę na leszczyńskim torze w meczu rundy zasadniczej (64:26), to obecna forma zielonogórzan nie pozwala nawet przypuszczać, że do podobnej sytuacji mogłoby dojść w najbliższą niedzielę. Jeśli „rozłożyć” skład Marka Cieślaka na części pierwsze, to tak naprawdę na próżno szukać w nim słabych punktów. Jarosław Hampel imponuje formą, jaką dysponował przed kontuzją. Patryk Dudek i Jason Doyle wyniki w Grand Prix przenoszą na tory ligowe (w walce o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata są na szczycie tabeli). Piotr Protasiewicz swoim doświadczeniem mógłby obdzielić sporą grupę młodszych zawodników, a Jacob Thorssell znakomicie wywiązuje się ze swojej roli tzw. drugiej linii. Formacja juniorska może pozostawiać nieco do życzenia, szczególnie w obliczu kontuzji Sebastiana Niedźwiedzia, ale być może Alex Zgardziński odnajdzie sposób, aby pokonać juniorów Byków? Okaże się w niedzielę.
Skład Fogo Unii Leszno powrócił do dawnego układu. Trener Piotr Baron „złożył” duety ponownie w taki sposób, w jaki zdawały egzamin przez większą część sezonu. Trzeba jednak przyznać, że pod koniec rundy zasadniczej z leszczyńskich Byków zeszło nieco powietrze. Wśród zawodników brakuje tzw. pewniaka. Na chwilę obecną najpewniejszym punktem drużyny jest Emil Sayfutdinov, który zajmuje 9. lokatę w rankingu PGE Ekstraligii. Tuż za nim jest Janusz Kołodziej (12 miejsce). Pozostali zawodnicy dobre występy przeplatają słabymi co powoduje, że zajmują oni miejsca poza pierwszą dwudziestką. Piotr Baron ma sporego asa w rękawie w postaci formacji juniorskiej. Bartosz Smektała oraz Dominik Kubera wielokrotnie udowadniali, że potrafią skutecznie zastąpić seniorów w awaryjnej sytuacji. Ich cenne punkty tak naprawdę decydowały wiele razy o wyniku meczu. Największą zagadką wydaje się być forma Grzegorza Zengoty, który w porównaniu z początkiem sezonu, znacząco obniżył loty. Peter Kildemand potrafi „fruwać” na Smoczyku i na pewno takiej dyspozycji będą od niego oczekiwać włodarze klubu oraz kibice. Mecze play off nie raz decydowały o przyszłości zawodników. Czy i tym razem te spotkania będą decydować o przyszłorocznym sezonie? Każdy z zawodników będzie chciał „zapunktować” na koniec sezonu i zostawić po sobie dobry ślad. Piotr Pawlicki zmaga się z niedoleczoną kontuzją nogi. Rehabilitacja postępuje w dobrym kierunku i przynosi efekty, jednak o 100% zdrowiu chyba mówić nie można. Kapitan Fogo Unii Leszno wie jaki „ciężar” gatunkowy ma niedzielne spotkanie i na pewno „stanie na rzęsach” aby kibice w dobrych humorach opuszczali Stadion im.l Alfreda Smoczyka w Lesznie.
Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra:
1. Jarosław Hampel
2. Jacob Thorssell
3. Patryk Dudek
4. Piotr Protasiewicz
5. Jason Doyle
6. Alex Zgardziński
Fogo Unia Leszno:
9. Emil Sayfutdinov
10. Peter Kildemand
11. Piotr Pawlicki
12. Grzegorz Zengota
13. Janusz Kołodziej
14. Bartosz Smektała
Źródło inf. własna + www.ksul.pl

