W Lesznie bez zadyszki. Torunianie sprowadzeni na ziemię.

IMG 6314

Fogo Unia Leszno wysoko pokonała na własnym obiekcie Get Well Toruń (54:36) zdobywając 3 ligowe punkty, tym samym leszczyńskie Byki umocniły się na pozycji lidera. Torunianie po ostatnim zwycięstwie nad forBET Włókniarzem Częstochowa, mieli odbić się od dna i zacząć prezentować poziom, jakiego się od nich oczekuje. W Lesznie tego nie było.

 

Get Well Toruń do Leszna przyjechał bez Pawła Przedpełskiego. Menedżer Jacek Frątczak podjął decyzję, aby w miejsce kapitana toruńskich Aniołów powołać Marcina Kościelskiego, którego od początku spotkania zastępował Jack Holder. Młodszy z braci Holderów na torze pojawił się sześć razy, a na swoim koncie zapisał 9 punktów. Jack na leszczyńskim owalu prezentował się bardzo dobrze. Oprócz przyzwoitych startów wykazywał się dużą walecznością na torze. Przeciętnie natomiast zaprezentował się Chris Holder oraz Niels Kristian Iversen. Obaj zawodnicy zapisali na swych kontach po 6 punktów. Od liderów drużyny oczekuje się znacznie więcej. Rune Holte dobrze rozpoczął swój pierwszy bieg, jednak na trasie poradzili sobie z nim gospodarze. Później motocykl odmówił posłuszeństwa i po dwóch startach Jacek Frątczak zrezygnował z tego zawodnika. Również Daniela Kaczmarka nie ma za co pochwalić. W biegu juniorskim prowadził przez 3 i pół okrążenia, by na ostatnim łuku dać się wyprzedzić duetowi miejscowych. A na dodatek Kaczmarek pokusił się o kopniaka w swojego rywala, za co został ukarany żółtą kartką. Niedzielny mecz dobrze wspominać będzie chyba tylko Jason Doyle, który na swoim koncie zapisał 13 "oczek" i bonus.

Fogo Unia Leszno po minimalnej porażce w Tarnowie, została posądzona o tzw. zadyszkę. Niedzielne spotkanie przeciwko Get Well Toruń miało to zweryfikować. Od samego początku spotkania gospodarze zawiesili torunianom bardzo wysoko poprzeczkę. Z tego powodu pogłoski o rzekomej zadyszce leszczynian zaczynały zanikać, aż w końcu wszyscy byli przekonani, że porażka w Tarnowie była tylko wypadkiem przy pracy. Nie do końca zadowoleni ze swojej postawy mogą być Jarosław Hampel i Brady Kurtz. Pierwszy duet Fogo Unii zdobył łącznie 11 punktów. Niedoskonałości Hampela i Kurtza, znakomicie uzupełnili juniorzy. Dominik Kubera oraz Bartosz Smektała zapisali na swoich kontach odpowiednio 9 i 5 punktów. Szczególnie Kubera czuł się wyśmienicie  na leszczyńskim torze. Dobrze startował spod taśmy jak również był szybki na trasie. Najjaśniejszym punktem drużyny był Emil Sayfutdinov, który zdobył 13 punktów. Janusz Kołodziej oraz Piotr Pawlicki spisali się dobrze, choć już zdążyli przyzwyczaić kibiców do wyższych zdobyczy punktowych.

Fogo Unia Leszno: 54
9. Jarosław Hampel (3,2,1,0) 6
10. Brady Kurtz (1,1,3,0) 5
11. Emil Sayfutdinov (3,1,3,3,3) 13
12. Janusz Kołodziej (2*,0,2*,3,1) 8+2
13. Piotr Pawlicki (2*,1,1,3,1*) 8+2
14. Dominik Kubera (3,3,1,2) 9
15. Bartosz Smektała (2*,3,0) 5+1

Get Well Toruń: 36
1. Jason Doyle (2,3,3,1*,2,2) 13+1
2. Marcin Kościelski - nie startował
3. Rune Holta (D,0) 0
4. Niels Kristian Iversen (1,2,2,2,0) 7
5. Chris Holder (1,3,1,1*,0) 6+1
6. Daniel Kaczmarek (1,0,D,0) 1
7. Igor Kopeć-Sobczyński (0,0) 0
8. Jack Holder (0,2*,2*,0,2,3) 9+2

Bieg po biegu:
1. J. Hampel, J. Doyle, B. Kurtz, J. Holder 4:2
2. D. Kubera, B. Smektała, D. Kaczmarek, I. Kopeć-Sobczyński 5:1 (9:3)
3. E. Sayfutdinov, J. Kołodziej, N. K. Iversen, R. Holta (D) 5:1 (14:4)
4. B. Smektała, Pi. Pawlicki, Ch. Holder, D. Kaczmarek 5:1 (19:5)
5. J. Doyle, J. Holder, E. Sayfutdinov, J. Kołodziej 1:5 (20:10)
6. D. Kubera, N. K. Iversen, Pi. Pawlicki, R. Holta 4:2 (24:12)
7. Ch. Holder, J. Hampel, B. Kurtz, D. Kaczmarek (D) 3:3 (27:15)
8. J. Doyle, J. Holder, Pi. Pawlicki, B. Smektała 1:5 (28:20)
9. B. Kurtz, N. K. Iversen, J. Hampel, J. Holder 4:2 (32:22)
10. E. Sayfutdinov, J. Kołodziej, Ch. Holder, I. Kopeć-Sobczyński 5:1 (37:23)
11. Pi. Pawlicki, J. Holder, J. Doyle, B. Kurtz 3:3 (40:26)
12. E. Sayfutdinov, J. Doyle, D. Kubera, D. Kaczmarek 4:2 (44:28)
13. J. Kołodziej, N. K. Iversen, Ch. Holder, J. Hampel 3:3 (47:31)
14. J. Holder, D. Kubera, Pi. Pawlicki, Ch. Holder 3:3 (50:34)
15. E. Sayfutdinov, J. Doyle, J. Kołodziej, N. K. Iversen 4:2 (54:36)

źródło. inf. własna

Martyna Wolnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!