Speed Car Motor Lublin - TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski (zapowiedź)

lublin 2017ostrow logo 2017W najbliższą niedzielę 3 września Speed Car Motor Lublin podejmie przy Al. Zygmuntowskich ekipę TŻ Ostrovii Ostrów Wielkopolski. Będzie to rewanżowy pojedynek półfinałowy Polskiej 2 Ligii Żużlowej. Goście będą bronić skromnej zaliczki, bo w pierwszym meczu na swoim obiekcie wygrali 46:44.

Faworytem tego dwumeczu od początku byli zawodnicy z Lublina, ale kibice i szefostwo klubu z Ostrowa liczyło na sprawienie niespodzianki. Do składu gości najprawdopodobniej wróci najskuteczniejszy zawodnik Australijczyk Sam Masters. Zawodnik pauzował przez kilka tygodni, a mimo to w pierwszym meczu drużyna ostrowska wygrała 46:44. Trener Staszewski odstawił od składu Brytyjczyka Adama Ellisa, a jego miejsce zajął Masters. Większość kibiców chciała liczyła, że do Lublina zostanie zaproszony młody Duńczyk Jonas Jeppesen, ale na tą chwilę nie ma go w awizowanym składzie. Młody zawodnik z kraju Hamleta pokazał się z dobrej strony w Turnieju o Łańcuch Herbowy, gdzie walczył jak równy z równym i pokonał wyżej notowanych rywali np. Protasiewicz.  Na pozycji polskich seniorów trener nie maił większego wyboru i musiał postawić na tych samych zawodników co dwa tygodnie wcześniej. Zbigniew Suchecki mógł po cichu liczyć, że wskoczy do składu jeśli by dobrze wypadł w turnieju o Łańcuch Herbowy Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. Jednak niestety z powodu kontuzji, której nabawił się na tych zawodach wykluczył go z udziału. W awizowanym składzie  na pozycji juniorskiej podany jest Kamil Nowacki. Jego partnerem będzie najprawdopodobniej Maksymilian Bogdanowicz, choć może trener Staszewski postawi na powracającego po kontuzji Marcela Studzińskiego. Wszystko okaże się dopiero w niedzielę. Trener TŻ Ostrovii może dokonać dwóch zmian w składzie.

 

Działacze, trener oraz zawodnicy z Lublina mogą być zadowoleni z wyniku pierwszego spotkania, w którym przegrali tylko dwoma punktami. Chociaż kibice mogą żałować dwóch defektów Martina Smolinskiego, które pewnie był dały wygraną. Od początku sezonu wszyscy eksperci stawiali na awans Motoru Lublin do pierwszej ligi. Początek sezonu rozpoczął się po myśli popularnych „Koziołków”, ale na ziemię sprowadziła ich ekipa z Gniezna i to ona wygrała rundę zasadniczą. Speed Car Motor Lublin  chce wejść do finału i tam najprawdopodobniej spotka się z ekipą GTM Start Gniezno i będzie miała okazję do rewanżu. Trener Śledź desygnował do boju najlepszego zawodnika Polskiej 2 Ligii Żużlowej Roberta Lamberta w miejsce Martina Smolinskiego. Największa niewiadoma jest pod numerem 10. Na tą chwilę nie ma wpisanego zawodnika, ale można spekulować że trener Śledź ma dylemat na kogo postawić. Czy szansę dostanie Maciej Kuciapa czy Stanisław Burza. Pozostały skład pozostaje nie zmieniony. Szefostwo ekipy z Lublina postanowiła nie eksperymentować i nie mieszać w składzie, który dał taki dobry efekt w pierwszym meczu. Bardzo wielka siłę rażenia daje wypożyczony z Wrocławia – Oskar Bober. Jest niewątpliwie najlepszy junior w najniższej klasie rozgrywkowej i  przy słabej dyspozycji któregoś z seniorów Bober może wskoczyć do składu nie osłabiając drużyny.

 

Spotkanie zapowiada się na ciekawą rywalizację, chociaż faworyt jest jeden. Dwupunktowa przewaga jest nikła i można ją odrobić już w pierwszym biegu. „Speed Car Motor Lublin musi awansować, a my tylko możemy” – takie słowa wypowiedział trener Staszewski. Nie sposób się nie zgodzić, ale ma nadzieję na sprawienie niespodzianki. Żadna presja nie ciąży na ekipie ostrowskiej. To bardziej gospodarze będą odczuwali presję. Oby kibice nie zawiedli swoich oczekiwań, a spotkanie niech będzie wspaniałym widowiskiem.

Awizowane składy:

 

 

TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski:
1. Kenneth Hansen
2. Łukasz Sówka
3. Kamil Brzozowski
4. Patryk Dolny
5. Sam Masters
6. Kamil Nowacki

 

 

Speed Car Motor Lublin:
9. Bjarne Pedersen
10.
11. Paweł Miesiąc
12. Robert Lambert
13. Daniel Jeleniewski
14. Oskar Bober
15. Emil Peroń

 

 

 

Początek spotkania: 18:30

ostrow lublin 112

źródło: informacja własna

 

Paweł Pakuszewski

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!