
Po fantastycznym i pełnym emocji pojedynku MDM Komputery ŻKS Ostrovia pokonała na własnym torze drużynę ROW Rybnik 54:36.
Początek spotkania nie zapowiadał, że mecz zakończy się aż tak piorunującą przewagą gospodarzy. Mecz już od samego początku przysparzał kibicom masę emocji, a wynik spotkania przez większość czasu był na styku.
Pierwszy bieg zakończył się równym podziałem punktów, ale już w kolejnej gonitwie juniorzy rybniczan musieli uznać wyższość juniorów Ostrovii. Kolejne bieg to zdecydowana odpowiedź rybniczan, ale Ostrovia nie pozostała dłużna i pierwsza serię zakończyła podwójnym zwycięstwem.
Wyścig piąty to rewelacyjna pogoń Mateusza Szczepaniaka i Mikkela Michelsena, za pierwszym Maxem Frickem, jednak jeden jak i drugi na drugim łuku wpadł w tą samą koleinę i o ile najlepszemu juniorowi Danii udało się utrzymać drugą pozycje to Michał Szczepaniak spadł na ostatnie miejsce. Do kolejnej pechowej sytuacji doszło już w kolejnej gonitwie, gdzie na tor upadł Gollob, sędzia nie był pewny kto był sprawcą upadku i dość długo oglądał powtórkę incydentu w rezultacie wykluczony został reprezentant gospodarzy. Po biegu ósmym na tablicy wyników widniał remis, a po biegu dziewiątym pierwszy raz zwycięstwo w pojedynku objęli gości z Rybnika.
Po zaciętym, idącym cios za ciosem meczem nikt nie spodziewał się tego co wydarzyło w kolejnych czterech wyścigach. Biało – czerwoni piorunująco wygrali wszystkie te wyścigi podwójnie, a przed biegami nominowanymi podopieczni Marka Ciślaka byli pewni już zwycięstwa w całym spotkaniu. Jan Grabowski próbował ratować jeszcze wynik rezerwami taktycznymi, jednak rybniczanom udało się jedynie w obydwóch wyścigach zgarnąć cztery punkty.
Przewaga, którą wywalczyli Biało - Czerwoni w piątkowy wieczór pozwala im dość realnie myśleć o zwycięstwie w dwumeczu, a w rezultacie o finalne NPLŻ. Przed rybniczanami teraz zacięta walka by odrobić stracone w Ostrowie, aż osiemnaści punktów. Dodatkowo nie ułatwia im tego start Chrisa Harrisa oraz Troya Batchelora w SGP, a nie ukrywajmy bardzo dużo w niedzielne popołudnie będzie zależało właśnie od postawy tych zawodników.
ŻKS ROW Rybnik 36:
1. Troy Batchelor (2,3,0,1,0,-) 6
2. Max Fricke (1*,1,2,1,-) 5+1
3. Sebastian Ułamek (2*,2,1,0,-,2) 7+1
4. Chris Harris (3,1,3,0,2,0) 9
5. Damian Baliński (1,3,1,1) 6
6. Kacper Woryna (1,2*,0) 3+1
7. Robert Chmiel (0,d,0) 0
MDM Komputery ŻKS Ostrovia 54:
9. Michał Szczepaniak (3,1,2,3,1) 10
10. Nicklas Porsing (0,0,-,-) 0
11. Mikkel Michelsen (0,2,3,3,1) 9
12. Mateusz Szczepaniak (1,0,2*,2*,3) 8+2
13. Rune Holta (2*,3,3,2*,3) 13+2
14. Oskar Ajtner-Gollob (2*,w,2*) 4+2
15. Mateusz Borowicz (3,3,1,0,3) 10
Bieg po biegu:
1. (68,00) Mich. Szczepaniak, Batchelor, Fricke, Porsing 3:3
2. (68,40) Borowicz, Ajtner-Gollob, Woryna, Chmiel 5:1 (8:4)
3. (67,31) Harris, Ułamek, Mat. Szczepaniak, Michelsen 1:5 (9:9)
4. (68,13) Borowicz, Holta, Baliński, Chmiel (d3) 5:1 (14:10)
5. (68,81) Batchelor, Michelsen, Fricke, Mat. Szczepaniak 2:4 (16:14)
6. (67,94) Holta, Ułamek, Harris, Ajtner-Gollob (w/u) 3:3 (19:17)
7. (68,06) Baliński, Woryna, Mich. Szczepaniak, Porsing 1:5 (20:22)
8. (68,54) Holta, Fricke, Borowicz, Batchelor 4:2 (24:24)
9. (68,40) Harris, Mich. Szczepaniak, Ułamek, Borowicz 2:4 (26:28)
10. (68,19) Michelsen, Mat. Szczepaniak, Fricke, Ułamek 5:1 (31:29)
11. (69,85) Borowicz, Holta, Fricke, Ułamek 5:1 (36:30)
12. (68,72) Michelsen, Ajtner-Gollob, Batchelor, Woryna 5:1 (41:31)
13. (68,84) Mich. Szczepaniak, Mat. Szczepaniak, Baliński, Harris 5:1 (46:32)
14. (68,34) Mat. Szczepaniak. Harris, Michelsen, Batchelor 4:2 (50:34)
15. (67,97) Holta, Ułamek, Mich. Szczepaniak, Harris 4:2 (54:36)
Źródło: inf.własna

